Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kulturkampf w czasach taśm Platformy

28.06.2014

Na naszych oczach toczy się ostatnio bardzo ostra walka o kształt Polski, o pozycję i prawa katolików w Polsce. Co chwila media informują nas o kolejnych przejawach tej walki, a często same prowokują kolejne odsłony tej wojny z tradycyjnymi wartościami.

 Świetnym przykładem jest nagonka na lekarzy podpisujących się pod deklaracją przygotowaną przez wiekową już przyjaciółkę świętego Jana Pawła II, w tym na profesora z jednej z warszawskich klinik położniczych, którą rozpętał m.in. ten sam tygodnik, który opublikował taśmy polityków Platformy Obywatelskiej. Innym - sprawa przedstawienia, które co prawda nie odbyło się na festiwalu w Poznaniu – pod wpływem oburzonych wiernych, ale za to natychmiast zaczęło być w innych formach upowszechniane przez teatry w szeregu miastach, pod pretekstem obrony wolności artystycznej. Kulturkampf dotyczy też ciągłej promocji ideologii gender w obronie, której wystąpiła m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich, kwestionując prawo rodziców do wychowania swoich dzieci zgodnie z ich wiarą przy okazji sporu o tak zwane równościowe przedszkole.
Okazało się, że wielu publicystów i polityków ma wątpliwości, czy katolik może być lekarzem, czy gwarancje wolności zawarte w Konstytucji dadzą się pogodzić ze szczegółowymi wymogami stawianymi przez frontowców toczącego się na naszych oczach Kulturkampfu. Nie powstrzymała go ani klęska w eurowyborach skrajnie antyklerykalnego ruchu stworzonego skądinąd przez byłego wydawcę konserwatywnego tygodnika Ozon, ani publikacja taśm Platformy przez skądinąd skrajnie antyklerykalny tygodnik, ani najście służb specjalnych na jego redakcję. 
Katolicy mają się przyzwyczajać do tego, że są w Polsce obywatelami drugiej kategorii, a ich pieniądze, które tytułem podatków trafiają w ręce państwa, będą przez to obecnie rządzących tym państwem wykorzystywane właśnie na Kultukamp z ich nienowoczesnymi uprzedzeniami i wartościami. Stąd upór władz Warszawy w promocji tęczy pod jednym z kościołów warszawskich (która z uniwersalnego symbolu, jakim była w pierwotnych deklaracjach autorki instalacji, stała się według jest ostatnich wypowiedzi jednak symbolem ruchu o bardzo konkretnych i jednoznacznych oczekiwaniach – niekoniecznie podzielanych przez większość społeczeństwa), stąd brak reakcji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na nieco wcześniejszy eksces w Muzeum Sztuki Współczesnej, gdzie prezentowano pracę dyplomową będącą jawną profanacją zabytkowego krucyfiksu należącego do Muzeum Narodowego, czy próby zmuszenia aparatu państwa do usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej podejmowane przez antyklerykalnych polityków. 
Tymczasem wbrew ogłuszającej kampanii mediów tak zwanego głównego nurtu, obowiązujące w Polsce regulacje są po stronie katolików i wyznawanych przez nich wartości. Konstytucja określa czym jest małżeństwo, chroni rodzinę, gwarantuje wolność wyznania i przekonań. Także szereg ustaw wprost chroni tradycyjne wartości chrześcijańskie . Tyle, że Kulturkampf dąży do zmiany tej regulacji, do jej osłabienia. Stąd taki nacisk na wprowadzenie tylnymi drzwiami, pod pozorem konwencji mającej rzekomo chronić prawa kobiet przed przemocą, rozwiązań dekonstruujących tradycyjne wartości i tradycyjną rodzinę oraz promujących, nowe sprzeczne z nimi wzorce zachowań. Rząd niestety podpisał tak spreparowany dokument. Kluczowe jest zatem w ramach przeciwdziałania kroczącemu Kulturkampfowi, zablokowanie ratyfikacji konwencji przez sejm. 
Taśmy pokazały, że rząd wciąż dysponuje w sejmie większością, co po głosowaniu w sprawie uchylenia immunitetu dla byłego szefa CBA nie było do końca oczywiste. Czy w katolickim kraju posłowie zechcą posłuchać głosu biskupów, czy raczej premiera, chcącego stanąć na czele Kulturkampfu z rządzonym przez niego społeczeństwem.

Paweł Pelc
28.06.2014

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook