Jedynie prawda jest ciekawa


Kompromis?

24.02.2013

Media poinformowały, że osiągnięto kompromis między Kościołem Katolickim w Polsce, a stroną rządową w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego i zastąpienia go odpisem podatkowym.

Wygląda na to, że rząd postanowił wycofać się z zapowiedzi siłowego przeforsowania swoich pomysłów wbrew zapisom konkordatu i zdecydował się na pójście drogą porozumienia z Kościołem. Odpis ma wynieść mniej  niż oczekiwał Kościół, ale więcej niż początkowo oferował rząd – kompromis określono na poziomie 0,5% dochodu.

Warto pamiętać, że Fundusz Kościelny nie był jakąś formą przywileju dla Kościoła, powstał w związku z przejęciem przez Państwo w 1950 r. tzw. dóbr martwej ręki, czyli majątku gromadzone przez wieki przez Kościół. Dochód z przejętego mienia kościelnego miał trafiać właśnie do utworzonego wówczas przez państwo Funduszu Kościelnego, co w zamyśle miało pozwalać ówczesnej władzy kontrolować  finansowanie Kościoła. W praktyce nigdy nie zewidencjonowano przychodów z mienia przejętego w ramach tej operacji, finanse Kościoła oparte zostały m.in. na ofiarności wiernych. Upadający komunizm, doprowadził do uregulowania stosunków państwo-kościół i  zaakceptował mechanizmy zwrotu części przejętego mienia w ramach Komisji Majątkowej. Po wprowadzeniu reformy emerytalnej w 1999 r. Fundusz Kościelny stał się źródłem finansowania składek na ubezpieczenia społeczne tych duchownych, za których nie były opłacane składki z innego tytułu.

W tym kontekście planowana likwidacja Funduszu Kościelnego może być uznana za zamknięcie pewnego etapu relacji państwo-Kościół, wywodzących jeszcze z okresu komunistycznej dyktatury, która zagrabiła mienie kościelne i traktowała sferę finansową jako jeszcze jeden element mechanizmów kontroli i wpływu państwa na instytucje kościelne i walki z Kościołem w celu ateizacji społeczeństwa.

Z drugiej strony dziś Fundusz Kościelny pełni zupełnie inną funkcję niż w okresie komunizmu i rezygnacja z tego źródła finansowania składek na ubezpieczenie społeczne duchownych, powinna być związana ze znalezieniem nowych źródeł ich finansowania. Kościół nie odzyskał całego mienia, które utracił w wyniku działań władz komunistycznych (ani w naturze, ani w formie mienia zamiennego lub odszkodowań). Mechanizmem, który ma zastąpić Fundusz Kościelny miałby być odpis podatkowy. Jaka będzie skuteczność tego wparcia – zależeć będzie od zaangażowania wiernych. Warto jednak pamiętać, że jest to mechanizm wmontowany w system podatku dochodowego od osób fizycznych, a spora grupa wiernych nie jest objęta tym podatkiem – rolnicy podlegają bowiem, co do zasady innemu podatkowi – podatkowi rolnemu. Ponadto szereg podatników (pracujący na jednym etacie, renciści i emeryci) mogą korzystać z rozliczenia ich przez pracodawcę lub organ emerytalno-rentowy, nie wiadomo, czy zdecydują się na samodzielne rozliczenie, by móc przekazać część swojego podatku na rzecz Kościoła.

Stąd o ile pozytywnie należy ocenić sam tryb, w jakim zmiany mają być przeprowadzone – jako powrót władzy z antyklerykalnej orbity do normalności (przynajmniej w tym zakresie) to ich wynik finansowy dla państwa i Kościoła zależeć będzie zarówno od szczegółów wynegocjowanych regulacji, jak i od zachowania się wiernych. Szczególnie istotne jest także, by wierni mogli mieć pewność, że państwo nie będzie ich potem dyskryminowało w związku z ujawnioną przez nich w zeznaniach podatkowych przynależnością wyznaniową. A o to, zwłaszcza w klimacie ostatniej debaty o tzw. związkach partnerskich m.in. w głównej partii rządzącej może być jednak trudno…

Paweł Pelc

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook