Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ideologia w parlamencie, czyli o psuciu prawa

10.07.2015

Przed wyborami parlamentarnymi PO skręca jeszcze bardziej w lewo, czego ostatnim przykładem jest przeforsowanie w sejmie projektu tzw. ustawy o in vitro (choć jej oficjalna nazwa jest zupełnie inna, bo zgodnie z nią ustawa ma rzekomo dotyczyć leczenia bezpłodności) w najbardziej skrajnym wariancie i praktyczne odrzucenie wszelkich poprawek, które miały ograniczyć negatywne rozwiązania i wprowadzić jakąkolwiek ochronę interesów dzieci poczętych w tym procesie.

Okazało się, że ideologiczne parcie w lewo było jednak tak silne, że PO nie była skłonna do jakiegokolwiek kompromisu i w efekcie doszło do uchwalenia ustawy w kształcie kwestionowanym nie tylko z przyczyn etycznych, ale także prawnych. Już w prawie rzymskim dziecko poczęte było traktowane jak osoba, jeśli urodziło się żywe. Ustawa redukuje je do statusu embrionu, który zostaje uprzedmiotowiony i ma służyć realizacji celów innych osób. Niestety takie podejście szkodzi i tradycyjnemu modelowi rodziny, skoro ustawa nie wymaga by procedura dotyczyła małżeństw i  tradycyjnemu podejściu do ochrony życia. Skoro dziecko można nazwać embrionem i z tego tylko powodu pozbawić go jakichkolwiek praw, to otwiera się de facto nieograniczone pole do pozbawiania praw także innych kategorii ludzi przez odpowiednie ich nazwanie. Naturalną konsekwencją przyjętych przez sejm rozwiązań może być w kolejnym kroku próba dopuszczenia eutanazji.

System prawny pozbawiony zakorzenienia w jakimkolwiek systemie wartości przestaje być narzędziem kształtowania ładu społecznego, a staje się totalitarnym w swej istocie narzędziem ideologicznego panowania nad społeczeństwem, dominacji nad „poddanymi”.

Na naszych oczach PO i jej sojusznicy próbują zdemontować za pomocą systemu prawnego tradycyjne pojęcie rodziny, prawa do życia czy ochrony godności ludzkiej. Parlament staje się mechanizmem, jak by powiedzieli Rosjanie „pierekowki” społeczeństwa, dostosowywania do nowych, już nie chrześcijańskich wzorców.

Procedury in vitro są bardzo kosztowne, zatem za ich finansowaniem przez państwo i jak najszerszym dostępem do nich stoją konkretne interesy finansowe. Sam problem płodności dodatkowo wzmacniają zmiany zachodzące od lat w naszym społeczeństwie. Przede wszystkim zdecydowanie później decydujemy się na zawarcie małżeństwa i rodzicielstwo. Tymczasem im rodzice są starsi, tym trudniej, z przyczyn naturalnych – zdrowotnych o bezproblemowe poczęcie i urodzenie dziecka, zwłaszcza, że nie obojętny jest też negatywny wpływ cywilizacji na naszą kondycję zdrowotną.

Warto jednak zastanowić się czy należy próbować walczyć z przyczynami i promować takie rozwiązania, które ułatwią wcześniejsze podejmowanie decyzji o zawarciu małżeństwa i rodzicielstwie, czy tylko ograniczać się do prób forsowania procedur in vitro, bez dbania nawet o interes dzieci powoływanych do życia w ramach tych procedur.

Prawo jest bardzo delikatnym instrumentem, jeżeli będzie się go rozregulowywać dla doraźnych interesów politycznych i ideologicznych, bardzo trudno będzie przywrócić szacunek dla niego. A to natychmiast rodzi problemy z jego stosowaniem i przestrzeganiem. W efekcie szkody mogą być niepowetowane i naprawdę trudne do naprawienia. Czy rzeczywiście warto iść w tę stronę?

Paweł Pelc

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook