Jedynie prawda jest ciekawa

Efekty polityki historycznej…

19.04.2015

Dziś polskie władze protestują przeciwko skandalicznej wypowiedzi Szefa FBI – tylko czy jednak nie jest to w efekcie protest przeciwko efektom działań, za które same ponoszą odpowiedzialność?

Wypowiedź Szefa FBI w Muzeum Holokaustu pokazuje jakie są skutki polityki historycznej – kto odnosi w niej sukcesy, a kto przegrywa. Polacy zostali przez niego zaliczeni do sprawców na równi z Niemcami i innymi narodami, które kolaborowały z Niemcami. Szef FBI wyraźnie nie wie, że w czasie II wojny światowej Polska była okupowana przez Niemcy i Związek Sowiecki, a na obszarach okupowanych przez III Rzeszę nie powstał żaden rząd kolaborujący z Niemcami. Nie wie, że Żydów na terenie Polski mordowali Niemcy, którzy ustanowili własne władze okupacyjne.

Ambasador RP wystosował list z protestem przeciw tej wypowiedzi i oczekuje sprostowania. Według niego: „Ta wypowiedź jest obraźliwa dla Polaków, dla pamięci o ofiarach, o hitlerowskiej okupacji w Polsce i wskazuje na głęboką niewiedzę o historii tego okresu.” Również wiceminister spraw zagranicznych uznał, że tego typu wypowiedzi są niedopuszczalne.

Tylko, czy to jednak państwo  polskie (w tym przedstawiciele obecnych władz RP) i jego elity od wielu lat właśnie na takie postrzeganie ciężko nie pracowali? Warto pamiętać, że Polski Instytut Sztuki Filmowej z polskich środków publicznych dofinansował takie filmy jak „Ida” czy „Pokłosie”. Finansowane ze środków publicznych Muzeum Historii Żydów Polskich lansuje słynny tekst z Tygodnika Powszechnego o Polakach patrzących na getto. Obraz Jedwabnego w przestrzeni publicznej kształtują publikacje T. Grossa. Finansowana w dużym stopniu z reklam podmiotów publicznych Gazeta Wyborcza próbowała obarczyć antysemityzmem nawet powstańców warszawskich.

Wspomniane wyżej publikacje i filmy świetnie wpisują się także w klimat niemieckiej polityki historycznej, której świetnym przykładem był pokazany także przez Telewizję Polską serial niemieckiej telewizji, w którym to polscy partyzanci zostali przedstawieni jako najgorsi antysemici.

Walka z używaniem pojęcia „polskie obozy” jest mało skuteczna i bardzo często używający ich dziennikarze i politycy są usprawiedliwiani, jako ci, którzy posługują się tym pojęciem jedynie w sensie geograficznym.

Dziś polskie władze protestują przeciwko skandalicznej wypowiedzi Szefa FBI – tylko czy jednak nie jest to w efekcie protest przeciwko efektom działań, za które m.in. nasze władze same ponoszą odpowiedzialność?

Wypowiedź Szefa FBI jest kolejnym potwierdzeniem, że Polska przegrywa batalię o pamięć. Mimo, że Polska była w koalicji antyhiltlerowskiej i walczyła od początku wojny z Niemcami i Związkiem Sowieckim, gdy był sojusznikiem Hitlera, mimo, że nigdy nie powstał rząd kolaborujący z III Rzeszą, po wojnie ziemie polskie przeszły z rąk niemieckich w ręce sowieckie, w wyniku wojny Polska straciła 6 milionów swoich obywateli, zburzona została Warszawa, granice Polski ustalano bez naszego udziału, a zależny do Moskwy rząd komunistyczny odmówił skorzystania ze środków z planu Marshalla. Może się jednak okazać, że dzisiaj przegrywana wojna o pamięć może mieć równie negatywne konsekwencje dla Polski jak II wojna światowa.

Paweł Pelc

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook