Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Co jeszcze wolno katolikowi w Polsce?

25.01.2015

Gazeta Wyborcza ostro zaatakowała Prezesa Trybunału Konstytucyjnego za przyjęcie Krzyża Pro Ecclesia et Pontifice

Gazeta Wyborcza ostro zaatakowała Prezesa Trybunału Konstytucyjnego za przyjęcie Krzyża Pro Ecclesia et Pontifice i stwierdzenie, że jest „Polakiem, chrześcijaninem i katolikiem”. W tytule swojego tekstu w internecie dziennik wybija „Prawnicy w szoku”.

Wygląda na to, że w ten sposób Gazeta Wyborcza dalej prowadzi swoją walkę o wyrugowanie katolików z życia publicznego i próbuje przeciwstawić państwo i Kościół. Sam tytuł wydaje się też trochę na wyrost, bo w tekście dziennikarz cytuje tylko jednego prawnika, który stwierdził, że „to szokujące”, ale z tekstu wynika, że jest to prawnik szczególny, bo według gazety „od lat publicznie krytykuje ‘wyznaniowe’ wyroki Trybunału”. Wszyscy inni prawnicy pytani przez gazetę odmówili jej komentarza.

Niezależnie od tych warsztatowych problemów, warto zatrzymać się nad istotą zagadnienia. Czy katolikowi pełniącemu funkcję publiczną wolno powiedzieć, że jest katolikiem? Czy wolno mu przyjąć odznaczenie kościelne?

Konstytucja RP z 1997 r. zaczyna się preambułą wskazującą zarówno na wierzących w Boga, jak i nie podzielających tej wiary, a także o kulturze zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach. Zgodnie z jej art. 32 ust. 2 nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Zgodnie z art. 53 ust. 1 Konstytucji RP każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. A zgodnie z jej art. 53 ust. 2 wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Natomiast zgodnie z art. 53 ust. 5 Konstytucji RP wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

Odnośnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego art. 195 ust. 1 Konstytucji RP wyraźnie stanowi, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji a jego ust. 3 określa, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w okresie zajmowania stanowiska nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Również art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r.  o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. nr 102, poz. 643 z późn. zm.) potwierdza, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji. Natomiast art. 5 ust. 5 tej ustawy pozwala, by ślubowanie osoby wybranej na stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego złożone zostało z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”. A to oznacza, że ustawa o Trybunale Konstytucyjnym wprost dopuszcza wyraźnie możliwość publicznego uzewnętrzniania przekonań religijnych przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego (ślubowanie składa się, zgodnie z powołanym art. 5 ust. 5 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wobec Prezydenta RP, jest to zatem niewątpliwie akt o charakterze publicznym).

A zatem ustawa o Trybunale Konstytucyjnym nie zawiera zakazu uzewnętrzniania religii. Także Konstytucja RP tego nie zakazuje – jedyne ograniczenia wynikające z art. 195 ust. 3 Konstytucji RP dotyczą przynależności do partii politycznej, związku zawodowego lub prowadzenia działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Niewątpliwie wiara w Boga i przynależność go Kościoła lub związku wyznaniowego nie mieści się także w tej ostatniej kategorii. A zatem zarówno w świetle Konstytucji RP, jak i ustawy o Trybunale Konstytucyjnym sędzia Trybunału Konstytucyjnego w tym jego Prezes może być wierzącym, w tym  chrześcijaninem, w tym również katolikiem. Może on także uzewnętrzniać swoją religię także publicznie i może ono obejmować zarówno przyjmowanie medali kościelnych za zasługi m.in. dla Kościoła, jak i publiczne deklarowanie przynależności do określonej wspólnoty wyznaniowej czy Kościoła.

Warto przypomnieć, że Konstytucja RP z 1997 r. nie tworzy modelu państwa ateistycznego. Wręcz przeciwnie jej art. 25 ust. 2 wyraźnie określa, że władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym, a jej art. 25 ust. 3 wyraźnie formułuje zasadę współdziałania państwa z kościołami i innymi związkami wyznaniowymi dla dobra człowieka i dobra wspólnego. W tym kontekście przyznanie i przyjęcie medalu za zasługi dla Kościoła i Polski przez osobę publiczną w tym także Prezesa Trybunału Konstytucyjnego absolutnie nie może być uznane za „szokujące”, a wręcz przeciwnie powinno być traktowane jako fakt zupełnie oczywisty i nie budzący wątpliwości, świadczący jedynie o praktycznej realizacji konstytucyjnych zasad współdziałania Państwa i kościołów oraz innych związków wyznaniowych. Szkoda, że tak fundamentalnych kwestii nie rozumie tego prawnik zajmujący się zawodowo prawem wyznaniowym oraz dziennikarz gazety nie będącej wszak tabloidem.

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook