Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Buta niemiecka czy lewacka?

16.12.2015

Opisywanie tego, co się dzieje wokół TK, jako „zamach stanu” jest hucpą i świadczy o wyjątkowej bezczelności autora tych słów.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego niemiecki socjaldemokrata powiedział w wywiadzie, jak podają polskie media, że "wydarzenia w Polsce mają charakter zamachu stanu". Odmówił też przeproszenia za te słowa twierdząc, że nie krytykował Polaków lecz rząd „a to jest różnica".


Nie budzi wątpliwości, że w Polsce trwa ostry spór polityczno-prawny wokół Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęty uchwaleniem przez poprzednią większość parlamentarną PO-PSL częściowo niekonstytucyjnej, co przyznał sam Trybunał Konstytucyjny, ustawy o Trybunale Konstytucyjnym pozwalającej jej wybrać 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego przed wyborami. W spór ten zaangażowany jest  parlament, prezydent, rząd, partia rządząca i partie opozycyjne, trwa także ostra debata publiczna, odbywają się demonstracje zwolenników i przeciwników poszczególnych rozwiązań. Najróżniejsze ciała podejmują uchwały i zajmują stanowiska w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny wydaje w superekspresowym tempie w sposób nieskrępowany orzeczenia dotyczące kwestionowanych rozwiązań przyjmowanych przez poprzednią jak i obecną większość parlamentarną. Taki jest  stan faktyczny, bez względu na ocenę poszczególnych działań stron konfliktu – zarówno pod względem prawnym, etycznym, jak i „estetycznym”.


W tej sytuacji opisywanie tego co się dzieje wokół Trybunału Konstytucyjnego jako „zamachu stanu” jest co najmniej hucpą i świadczy o wyjątkowej bezczelności autora tych słów. Bez względu na ocenę poszczególnych działań stron konfliktu – spór ten jest prowadzony za pomocą instrumentów prawnych – ustaw, uchwał, orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, aktów przyjęcia ślubowania przez Prezydenta, czynności publikacji orzeczeń w Dzienniku Ustaw. Wszystkie te czynności dokonywane są przez organy uprawnione Sejm, Prezydenta, Trybunał Konstytucyjny czy Prezesa Rady Ministrów. Oczywiście temperatura sporu politycznego wokół nich jest bardzo wysoka, ale wszystko to odbywa się z zastosowaniem mechanizmów demokracji parlamentarnej.


Skoro zatem wypowiedź Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego nie jest opisem rzeczywistości w Polsce, to być może świadczy ona właśnie o niemieckiej i jednocześnie lewackiej bucie – wszystko w Europie musi iść z jednej strony dokładnie tak jak sobie to lewacy wyobrażają (promocja gender i innych zmian obyczajowych), a z drugiej strony dokładnie tak jak sobie życzy obecnie najbardziej wpływowe państwo Unii Europejskiej – Niemcy. Skoro wyborcy w Polsce wybrali przeciwników lewackich pomysłów na „modernizację” społeczną i jednocześnie przeciwników niemieckich pomysłów na urządzenie Europy, na przykład w związku z tzw. kryzysem imigracyjnym, to Przewodniczący Parlamentu Europejskiego uznał, że trzeba Polaków i nowy rząd przywołać do porządku. A hasło o „zamachu stanu” pasuje do tego znakomicie. A odmowa przeprosin i sposób jej uzasadnienia potwierdza, że mamy do czynienia z niemiecką i lewacką butą jednocześnie… Nie wróży to niestety dobrze współpracy z Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego z Polską także w przyszłości i pokazuje jakie zagrożenia czekają na Polskę na europejskim „podwórku”.

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook