Jedynie prawda jest ciekawa

Zakład

09.10.2013

Referendalne prognozy meteorologiczne dla Warszawy są jak marzenie: wiatr o prędkości piechura, trzy kumulusiki na krzyż, 17-19 stopni w cieniu. Babie lato. Zlota polska jesień. Sielanka.

Cztery dni przed wiadomym referendum w całej Polsce panuje pogoda-marzenie: niebo błękitne, brak wiatru, a słońce jak u Chełmońskiego. Prognozy dla Warszawy na niedzielę są identyczne: wiatr o prędkości piechura, trzy kumulusiki na krzyż, 17-19 stopni w cieniu. Babie lato. Złota polska jesień. Sielanka.

Inaczej w mediach, gdzie temperatura z dnia na dzień systematycznie rośnie. “No, teraz dopiero im pokażemy!” – głoszą zgodnie przedstawiciele obu politycznych obozów, ponieważ każdy z nich jest pewien swojej wygranej. Ciekawe, kto by zwyciężył, gdyby wynik niedzielnego głosowania zależał – tylko i wyłącznie – od silnej woli posłów i senatorów, od determinacji partyjnych liderów i od wytrwałości mężów zaufania w referendalnych komisjach. Niestety, rezultat zależy nie od woli elit, tylko od woli szarego ludu (vox populi vox Dei). Od moich rodaków-warszawiaków. Ilu z nich pójdzie do urn, ilu zaś na spacer do Łazienek lub nad Wisłę? Jedno nie wyklucza drugiego, ale – do końca nie wiadomo...

W tej napiętej atmosferze, jako mokotowski senior oraz warszawiak-podlasiak w czwartym pokoleniu (mój pradziad Paweł przybył do stolicy pod koniec XIX wieku z samego Radzynia Podlaskiego!) proponuję czytelnikom chwilę uśmiechu i oddechu. Chwilę rozrywki i zabawy. Chwilę relaksu. Ot – zwyczajnie załóżmy się!

Polskie prawo przewiduje coś takiego, jak przyrzeczenie publiczne (artykuł 919-921 kodeksu cywilnego). Oświadczam zatem wszem i wobec, że przyjmę zakład o to, czy Hanna Gronkiewicz-Walc wskutek niedzielnego referendum zostanie odwołana ze stanowiska, czy nie. A co sam obstawiam? Jeszcze nie wiem, ale zaraz rzucę monetą: reszka – że wygra, orzeł – że przegra. Ciskam!

Słowo się rzekło, kobyłka u płota, więc – skoro wypadła reszka – niniejszym uroczyście przyrzekam wypłacić stówę pierwszym trzem nieanonimowym czytelnikom, którzy przed najbliższą niedzielą wyrażą w e-mailu wolę zawarcia ze mną takiego zakładu (przyślą mi swoją obietnicę, swoje namiary i swoją opinię, że w wyniku referendum pani prezydent Warszawy polegnie). Oto mój internetowy adres.

Rzecz jasna, w powszechnie znanych okolicznościach chodzi przede wszystkim o referendalną frekwencję. Przez ponad dziesięć lat prowadziłem własne biuro badania opinii i umiem “czytać” (ekstrapolować) przedwyborcze sondaże. Moim zdaniem, cztery dni przed referendum na dwoje babka wróżyła. Dlatego to jest uczciwy zakład. O jego wynikach poinformuję w następnym blogowym wpisie (z przyjemnością lub z przykrością, w końcu trzy stówy piechotą nie chodzą)...

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Stanisław Remuszko

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook