Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Z żalem dziś żegnam Was...

01.02.2013

Minął ponad rok od chwili, gdy poprosiłem Zarząd naszego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich o pomoc w absolutnie bezprecedensowej sprawie dotyczącej wolności słowa, ładu medialnego, polskiej historii najnowszej i polskiej demokracji.

Szczegóły są tutaj.


Warszawa, 25 listopada 2011

P.T.
Zarząd Główny
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Foksal 3/5
00-366 Warszawa

Szanowni Państwo,
Jako dziennikarz z prawie czterdziestoletnim stażem, jako regularnie opłacający składki członek-senior SDP, a także jako zwykły obywatel i Polak zwracam się z uprzejmą prośbą o zajęcie konkretnego stanowiska w sprawie niezwykłej środowiskowej cenzury, oraz o podjęcie działania (interwencji), które by tę cenzurę przełamało.
Chciałbym o takim wsparciu SDP móc poinformować w czwartym, praktycznie gotowym do druku (czekam tylko na wyrok Strasburga) wydaniu książczyny, o której mowa.
Załączam dwa dokumenty szczegółowo opisujące sprawę: list, który od ponad trzech lat wisi na mojej stronie internetowej (http://www.remuszko.pl/gw/?page=./teksty/list), a także zapowiedź wydawniczą z innej książki.
Stanisław Remuszko

*     *     *


Warszawa, 5 kwietnia 2012

P.T.
Zarząd Główny
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Foksal 3/5
00-366 Warszawa

Mili i Szanowni Koleżanki i Koledzy,
Uprzejmie przypominam się z moją listopadową prośbą (w załączeniu), na którą do dziś, mimo upływu 127 dni, nie dostałem żadnej odpowiedzi.
Życzę spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych : -)
Z respektem
Stanisław Remuszko

*     *     *


Warszawa, 10 października 2012

Pan(i)
[X.Y. – jeden z 13]
Zarząd Główny SDP
Foksal 3/5
00-366 Warszawa

Szanowni Państwo,
Wkrótce minie rok od chwili, gdy poprosiłem Zarząd naszego Stowarzyszenia o pomoc w absolutnie bezprecedensowej sprawie dotyczącej wolności słowa, ładu medialnego, polskiej historii najnowszej i polskiej demokracji. Liczyłem na zajęcie stanowiska oraz na ewentualną interwencję. Jednak na tę moją prośbę do dziś nikt w żaden sposób nie zareagował.
Gdy w listopadzie 2011 roku złożyłem swoje proszalne pismo (załączam) – okazało się, że o książce “Gazeta Wyborcza. Początki i okolice” pierwsze słyszy nasz prezes, pan redaktor Krzysztof Skowroński, i trudno doprawdy o wymowniejszy “dowód w sprawie”. To najbardziej przemilczana i zbojkotowana książka III Rzeczpospolitej. Mimo trzech wydań sprzedanych w łącznej liczbie dwudziestu tysięcy egzemplarzy (zapłacone podatki), w czołowych mediach nigdy nie ukazała się na jej temat żadna informacja. Uwaga: nie opinia czy recenzja, lecz wiadomość o istnieniu. Notka bibliograficzna. Choćby jednowierszowa księgarniana wzmianka. Nic.
Uważam, że jakaś odpowiedź SDP mi się należy. Na przykład: zawiadamiamy, że nie zamierzamy kiwnąć palcem (nie jesteśmy zainteresowani sprawą, niech kolega sam się miksuje, etc.). Przypomnę, że regularnie płacę składki, a do Stowarzyszenia należę już ponad czterdzieści lat.
To jest trzecie i ostatnie ciągnięcie Państwa za rękaw.
Z należnym respektem
Stanisław Remuszko
P.S. Niniejszy list wraz z załącznikami adresuję imiennie – do każdego z trzynastu członków ZG SDP z osobna – i te trzynaście listów składam za pokwitowaniem w sekretariacie.

*     *     *

Warszawa, 30 stycznia 2013

Zarząd Główny SDP
Foksal 3/5
00-366 Warszawa

Szanowni Państwo,
Dziś, w dniu swoich LXV urodzin, pragnąc wyrazić wierność wyznawanym zasadom, rezygnuję niniejszym z członkostwa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, do którego należałem z przekonaniem ponad czterdzieści lat. Jedynym powodem tego przykrego dla mnie kroku jest brak jakiejkolwiek odpowiedzi na listy do SDP z 25 listopada 2011, 5 kwietnia 2012 i 10 października 2012, których kopie załączam.

Stanisław Remuszko


Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook