Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wolność słowa - inaczej

18.06.2015

O „Gazecie Wyborczej” każdy ma swoje zdanie, a ja należę do tych, którzy potrafią docenić jej propagandową pierwszą klasę i umiejętności manipulacyjne z najwyższej półki.

O „Gazecie Wyborczej” każdy ma swoje zdanie, a ja należę do tych, którzy potrafią docenić jej propagandową pierwszą klasę i umiejętności manipulacyjne z najwyższej półki.

Dziś jednak będzie nie o działaniach finezyjnych, lecz prymitywnych i wprost oszukańczych. „Gazetę” wciąż czytają setki tysięcy ludzi, część z nich odczuwa potrzebę umieszczania pod tekstami swoich komentarzy, i pomówimy dziś o redakcyjnym „zarządzaniu” tymi opiniami internautów.

Można to robić na dwa sposoby. Pierwszy polega na zatrudnianiu trolli i hejterów, którzy zmieszają z błotem każdego, kto zamieści opinię niewłaściwą (sprzeczną z opinią Kierownictwa). To zjawisko na forach „widać, słychać i czuć”, lecz twardo udowodnić nie sposób, i dlatego zajmować się tym dziś  nie będziemy. Pochylimy się natomiast nad arytmetyką elementarną (szkoła podstawowa), której twórcze zastosowanie przez „Wybiórczą” każdy może sobie sam praktycznie zweryfikować.

Przy każdej pojawiającej się na portalu wypowiedzi natychmiast pojawiają się trzy wskaźniki, za pomocą których inni internauci dają tej wypowiedzi swoje zielone plusiki (łapka w górę) i czerwone minusiki (łapka w dół)i). Ich arytmetyczną sumę (zieloną lub czerwoną w danym momencie) pokazuje automatyczny licznik. Trzecie okienko mówi, ile ocen dana wypowiedź dostała ogółem (łącznie); innymi słowy – liczba ta mierzy forumowe zainteresowanie czyimś głosem.

Naiwny pierwszorazowy internauta-czytelnik, który chce wyrazić swą pozytywną/negatywną opinię o czyjejś wypowiedzi, najeżdża myszką na stosowną łapkę i klika. Na zdrowy rozum, syntetyczny ocenny wskaźnik przy tym głosie powinien w tym samym momencie zwiększyć się lub zmniejszyć o jeden punkt. A juści...

Sprawdźcie Państwo sami: klikacie w łapkę pozytywną – a tu raptownie wzrasta liczba ocen negatywnych! Klikacie w łapkę negatywną – a tu niespodzianie wzrasta liczba ocen pozytywnych!! Klikacie jeden jedyny raz – a tu nagle łączna liczba ocen wzrasta skokowo o pięć albo i o dziesięć!!! Od czego to zależy? Od widzimisię redakcyjnego CENZORA (manipulatora, operatora), który łapkom widniejącym przy danej wypowiedzi przydał sobie tylko znane tajne wartości, uruchamiane pod wpływem Państwa kliknięcia...

Dlaczego „Gazeta Wyborcza” ima się takich nieuczciwych metod? Jestem wychowany w etosie rycersko-harcerskim, więc nie wiem. Ale wiem za to jeszcze jedno: gdy czasami większość komentatorskich wpisów jest dla redakcji wyjątkowo niekorzystna (jaskrawo sprzeczna z tenorem artykułu albo wytykająca ekstremalną niewiarygodność doniesienia), wówczas dyżurni nadzorcy naprzód „na chama” i „na wydrę” kasują niesłuszne głosy, a potem... zwyczajnie kneblują internautów, zamykając przed nimi technicznie możność komentowania.

Przykład z wczoraj. Gdy tam zajrzałem – było pod spodem 69 komentarzy. Gdy zajrzałem po paru godzinach – 67 znikło i pozostały dwa (najmniej złośliwe). Ale internauci najwyraźniej nie dawali za wygraną, bo dziś nie można już w ogóle umieszczać tam swoich opinii.

Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)  


Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook