Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Speckomisja

21.02.2012

Portale na poczesnych miejscach donoszą o odnalezieniu w sejmowym archiwum tajemniczej paczki z napisem "ściśle tajne".

Paczka podobno ma zawierać dokumenty dotyczące przeszłości polskiego bohatera narodowego eks prezydenta Lecha Wałęsy. Paczką ma zająć się trzyosobowa speckomisja.
 
Ni z gruchy ni z pietruchy podkreślę nasamprzód, czym nie jest kłamstwo. Otóż kłamstwo nie jest fałszem ani nieprawdą. Fałsz/nieprawdę można głosić z wiarą, niechcący, wskutek błędu czyli przez pomyłkę, i nie ma w tym moralnego zła, gdyż errare humanum est. Natomiast kłamstwo, to świadome głoszenie nieprawdy. Brzydko jest kłamać.

Wracając do portalowych doniesień: z dziennikarską dumą stwierdzę, że dotarłem do sekretnych dokumentów i sprawę "Bolka" opisałem w książczynie "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice" (str. 304-312)dwa lata przed wydaniem przez IPN głośnej książki Cenckiewicza i Gontarczyka "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii".

Co zaś sejmowej speckomisji się tyczy, to przypomnę, że w MSW w roku 1990 działała - z woli ministra spraw wewnętrznych Krzysztofa Kozłowskiego, który oparł się na personalnych wskazówkach ministra edukacji narodowej Henryka Samsonowicza - inna speckomisja, powszechnie nazywana później Komisją Michnika. Dziś, po odnalezieniu wspomnianej paczki, szef Kancelarii Sejmu pan Lech Czapla zamierza - donoszą media - powołać specjalną trzyosobową komisję, której celem ma być zbadanie możliwości odtajnienia "ściśle tajnej" zawartości pakietu.

Prawdę powiedziawszy - nie rozumiem.  W myśl obowiązujących w Polsce przepisów, odtajnić ma prawo tylko ta osoba, która utajniła (notabene: nazwisko i stanowisko tej osoby oraz data utajnienia powinny być jawne). Jeśli ten, kto utajnił, nie żyje lub utracił stanowisko (a w grę wchodzi, na mój rozum, tylko któryś z byłych marszałków Sejmu) - odtajnić paczkę ma prawo jego następca. Czemu zatem speckomisja, a nie po prostu pani marszałek Ewa Kopacz?

Aż proszą się kolejne pytania. Jaka jest/byłaby podstawa prawna działań takiej speckomisji? Kto i dlaczego miałby wejść w jej skład? Jaki byłby tryb jej prac? Kto miałby dostęp do końcowego raportu?

Uważam, że opinia publiczna ma prawo szybko poznać klarowną odpowiedź na te kwestie.

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook