Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rozważania powojenne

19.02.2015

Na tytułowej myśli mam krwawą wojnę domową na Ukrainie, która chyba właśnie się zakończyła.

Jeśli to prawda, to zakończyła się równiutki rok po demokratycznym obaleniu przez Majdan ówczesnych władz (rewolucja, zamach stanu) i kosztowała życie od kilku tysięcy (ONZ) do kilkudziesięciu tysięcy ofiar (media). Na bilanse gospodarczo-polityczne przyjdzie czas, ale ja wciąż nie mogę otrząsnąć się z przerażenia, iż w XXI wieku, tuż obok mojej Ojczyzny, ludzie miesiącami zabijali masowo innych ludzi. Zwłaszcza że zaledwie dwa lata wcześniej ta sama Polska i ta sama Ukraina wspólnie zgodnie i pokojowo zorganizowały fantastyczne futbolowe mistrzostwa tej samej Europy...

Prezydent Petro Poroszenko oznajmił wczoraj, że Ukraina zwróci się do Organizacji Narodów Zjednoczonych o wysłanie międzynarodowego kontyngentu, który działałby na podstawie mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Cytuję: Uważamy, że najlepszym formatem byłaby dla nas misja policyjna Unii Europejskiej. Co konkretnie miał na myśli, czym miałaby być ta europejska policja – nie wyjawił. Osobiście nie wierzę w powodzenie tej inicjatywy, ponieważ sądzę, że nie uzyska ona poparcia wszystkich stałych członków Rady Bezpieczeństwa (konieczna jest ich jednomyślność).

Bogu dzięki, polski wicepremier i szef MON Tomasz Siemoniak (przy merytorycznym wsparciu polskiego muzyka Pawła Kukiza) praktycznie wykluczył sprzedaż broni Ukrainie w obecnej sytuacji. Zaproponował za to (podczas roboczego  ryskiego spotkania ministrów obrony państw UE), by Unia zorganizowała telewizję przekazującą po rosyjsku na terytorium Rosji prawdziwe informacje. To zupełnie wystarczy. Nie trzeba jakichś speców od propagandy. Jestem przekonany, że jeśli obywatele Rosji będą mieli rzetelny obraz sytuacji, to będą wyciągać właściwe wnioski – dodał. Jak sprawić, by Rosjanie chcieli taką telewizję oglądać – nie powiedział.

Gdyby opierać się na wojennej histerii, która panuje w nadwiślańskich mediach, należałoby już dawno zejść do piwnicy i nasunąć przeciwatomową klapę. Na szczęście posłuchałem wczoraj wieczornej belwederskiej rozmowy na żywo pana redaktora Durczoka z panem prezydentem Komorowskim i odniosłem wrażenie, że głowa mojego państwa i konstytucyjny zwierzchnik jego sił zbrojnych nie podziela (eufemizm) wojennych obaw swego rozmówcy. Nie jesteśmy w stanie wojny z Rosją, taka wojna nam nie grozi, Polska jest bezpieczna – uspokajał telewidzów prezydent. Też tak sądzę.

Sądzę również, wbrew innym opiniom i pogłoskom, że suwerenna neutralna Ukraina-bufor leży w strategicznym interesie samej Rosji. To jasne, że żaden kraj nie chce mieć wroga za miedzą. Na zdrowy rozum, Kreml zdecydowanie woli sąsiadować z neutralną Finlandią, przyjazną Białorusią i neutralną Ukrainą niż z państwami należącymi do NATO.

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook