Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PZPN albo korupcja

13.07.2012

W ramach ulepszania państwa niektórzy przemyśliwują, jak by tu dobrać się do stowarzyszenia/związku/partii/środowiska zwanego PZPN.

I tak zrobić, by pan prezes Lato musiał rozliczać się przed narodem z piłkarskich pieniędzy. Trudność polega, zdaje się, na tym, że gdy politycy chcieli nasadzić tam państwowego kuratora, to pan prezes międzynarodowy Platini zagroził, iż zawiesi w prawach kluby oraz Polskę, a to już groziło wyjściem milionów wyborców na ulice i upadkiem rządu, więc nic dziwnego, że kurator przepadł szybko i z kretesem. Pytanie wszakże pozostaje: czy polskie piłkarstwo nożne jest nie tylko Samodzielne i Samorządne, lecz także Samofinansujące się? Bo jeśli nie, jeśli korzysta w jakikolwiek sposób z naszych wspólnych budżetowych dziaćków, to ja, obywatel-podatnik, chciałbym raz na jakiś czas zobaczyć raport o źródłach i o wydawaniu tej kasy, i żeby sporządził go audytor zewnętrzny (np. NIK), nie zaś wewnętrzny (sam PZPN).
W ogóle uważam, że wszystkie pieniądze publiczne - z wyłączeniem sekretnej części budżetów MON i MSW - zawsze powinny być na widelcu, i to zarówno na szczeblu państwowym, jak i lokalnym. Tymczasem nagabnięte kacelarie urzędów centralnych, regionalnych albo gminnych nader często zasłaniają się... świętą tajemnicą handlową! Dlaczego szczegóły kontraktu na budowę autostrady krajowej albo przebieg gminnego przetargu na na dostawę komputerów miałyby być choć trochę ukryte? Nie raz i nie dwa słyszałem odpowiedź, że dlatego, iż uczestniczą w tych operacjach podmioty prywatne, które sobie tego po prostu NIE ŻYCZĄ, a prywatne wiadomo: najświętsze. Otóż to jest tzw. trzecia góralska prawda księdza Tischnera. Doktor zabronił mi zbytnio się wkurzać, więc na koniec przytoczę mejl, którego wydruk kiedyś przylepiłem sobie nad biurkiem:
Original Message. From Stanisław Remuszko. To Marek Surmacz. Sent: Tuesday, May 09, 2006, 11:36 AM. Subject: Kryterium Remuszki  ...Szlachetny Panie Marku, nic a nic w Polsce społeczno-gospodarczej nie zmieni się dopóty, dopóki nie zostanie uchwalone prawo, na mocy którego absolutnie wszystkie finansowe szczegóły kontraktów miedzy instytucjami publicznymi a prywatnymi będą jawne i dostępne dla każdego obywatela. Dopóki dosłownie każda złotówka wydana z publicznej kieszeni nie będzie łatwo dostępna informacyjnie. Ta największa świętość panującego systemu, czyli tzw. tajemnica handlowa w stosunkach publiczno-prywatnych, jest główną przyczyną polskiej korupcji. Bez zmiany ustaw w postulowanym wyżej duchu nie uda się zbudować nawet Rzeczpospolitej Trzeciej i Ćwierć. Pozdrawiam Pana Posła serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook