Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przemysław Gintrowski

21.10.2012

Wczoraj, a może dziś zmarł Przemysław Gintrowski. Wszyscy ludzie umierają, lecz ta śmierć poruszyła mnie szczególnie.

Wczoraj, a może dziś zmarł Przemysław Gintrowski. Wszyscy ludzie umierają, lecz ta śmierć poruszyła mnie szczególnie.

Po pierwsze dlatego, że na jego piosenkach poniekąd wychowałem się w tzw. latach stanu wojennego. Słuchaliśmy ich z żoną i przyjaciółmi (zwłaszcza drugoobiegowa kaseta „Pamiątki”) tyle razy, że wdrukowały się w mój mózg i dziś, po trzydziestu latach, bezbłędnie odróżniłbym w środku nocy ten niezwykły głos i to niezwykłe wykonanie od najdoskonalszego nawet cyfrowego koweru.

Po drugie dlatego, że Przemysław Gintrowski miał 61 lat (był o trzy lata młodszy ode mnie), i z głębokim poruszeniem odnotowuję, iż w dosłownie w ostatnich miesiącach jest to kolejne odejście znanej mi (mniej lub bardziej osobiście) ważnej osoby zaledwie sześćdziesięcioletniej, podczas gdy statystyki dają dziś Polakom średnio 77 lat, Polkom zaś ponad 80.

No i po trzecie, tydzień przed katastrofą smoleńską pan Przemysław zadzwonił do mnie i spytał, czy mógłby kupić moją książkę „Gazeta Wyborcza. Początki i okolice”. Tak zaszczycony, wpisałem wiecznym piórem własnoręczną dedykację (mniej więcej pierwszy akapit), wsiadłem na rower i pojechałem do jego domu, za Wilanowem.

Wtedy też zrobiłem to zdjęcie. Był 3 kwietnia 2010 roku, godzina 17:54:52.

Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl/blog.php/?p=1951

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook