Jedynie prawda jest ciekawa

Prawda Kosmiczna

17.07.2013

"Negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego..."

Że przerżnąłem dziś w Strasburgu - wiem, bo na tyle znam angielski, by przetłumaczyć sentencję wyroku (cytuję w całości): The Court unanimously
1. Declares the complaint under Article 10 of the Convention admissible and the remainder of the application inadmissible; 2. Holds that there has been no violation of Article 10 of the Convention.

Dlaczego natomiast przerżnąłem - nie mam pojęcia, bo w uzasadnieniu jest kilkanaście stron prawniczych terminów po angielsku. Gdyby ktoś to rozumiał i chciał mnie językowo wspomóc - będę dozgonnie wdzięczny za translację (remuszko@gmail.com; sam wyrok jest tu.

Czytelnikom, których jeszcze interesują boje z "Gazetą Wyborczą" - zwłaszcza czytelnikom mojego wczorajszego blogowego wpisu - winien jestem elementarne wyjaśnienie.

Przypominam o co poszedł sądowy spór. Oto treść ogłoszenia, którego druku odmówiło dziewięć czołowych krajowych pism:
 
„To jest przykra lektura dla przyjaciół Adama Michnika…”
Prawda o „Gazecie Wyborczej”. Nieznane dokumenty. Świadkowie. Pierwszą w Polsce, Europie i na świecie książkę o „Gazecie Wyborczej” i jej środowisku napisał Stanisław Remuszko – niegdyś publicysta „GW”, od lat dziennikarz niezależny
„Czy masz blade pojęcie, skąd wziął się majątek Agory?”

 
Uważałem i uważam, że medium (pismo, radio, telewizja, portal etc.), które z własnej i nieprzymuszonej woli zdecydowało się publikować płatne ogłoszenia, musi (łaski nie robi) postępować legalnie. Ustawa zaś (art. 36 "Prawa prasowego" - wpisz w google) stanowi, że ODMÓWIĆ zamieszczenia takiego inseratu można tylko w czterech przypadkach: gdy jest on sprzeczny z prawem; gdy jest on sprzeczny z zasadami współżycia społecznego; gdy jest on sprzeczny z linią programową danego medium; gdy jest on sprzeczny z charakterem danego medium
Pytam retorycznie:
Czy to ogłoszenie - w treści lub w formie - jest sprzeczne z prawem?.
Czy to ogłoszenie - w treści lub formie - jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego? [Ne można tu zapominać o pani sędzi Agnieszce Matlak z warszawskiego Sądu Okręgowego, która w sprawie o sygnaturze III C 1225/2004 orzekła na piśmie (cytuję co do kropki, bo to już stało się sławne): negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego]...
Czy to ogłoszenie - w treści lub w formie - jest sprzeczne z linią programową "Wprost"? "Gazety Polskiej"? "Dziennika Zachodniego"? "Rzeczpospolitej"? "Naszego Dziennika"? "Polityki"? "Metropolu"? "Newsweeka"? "Życia Warszawy"?
Czy to ogłoszenie - w treści lub w formie - jest sprzeczne z charakterem któregoś z w. w. mediów?

Skoro nie jest, to o  co chodzi? Ja - nie wiem. To znaczy domyślam się i napisałem to na okładce III wydania: "Przyczyną odmowy druku była chęć ochrony Agory i Michnika lub strach przed nimi". To zaś oznacza, że odmowa druku była formalnie bezprawna. Nielegalna. Sądziłem, że jasno głoszą to ustawy, konstytucja oraz międzynarodowe pakty praw człowieka i obywatela. Nie wspominając o zdrowym rozsądku.

Ale w tym miejscu zapomniałem o rozsądku pana Stanisława Lema, który życzliwie rzekł mi kiedyś: UZASADNIĆ DA SIĘ WSZYSTKO, TYLKO TRZEBA SIĘ PRZYŁOŻYĆ. Owszem, do wczoraj sądziłem, że ta teza dotyczy co najwyżej polskich sądów, które z wiarą w oczach zawyrokowały (w tej sprawie, CSK 351/06 oraz 371/06), iż - streszczam - od wolności słowa ważniejsza jest wolność gospodarcza; jeśli ów prymat nie został wyrażony przez ustawodawcę wprost, trzeba się go domyśleć! Otóż po dzisiejszym wyroku Trybunału Strasburskiego widzę, że pan Lem wyjawił mi wtedy na temat sądów powszechnych Prawdę Europejską, Globalną, a może nawet Kosmiczną...

Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)

Stanisław Remuszko

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook