Jedynie prawda jest ciekawa

Prawa gangstera

04.02.2017

Słyszałem o prawach człowieka. O prawach gangstera nie słyszałem.

Trzy lata po zakończeniu najstraszliwszej wojny w dziejach ludzkości, Zgromadzenie Ogólne ONZ, obradujące wówczas w Paryżu, uchwaliło 10 grudnia 1948 roku Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Osiemnaście lat później, już w swojej obecnej nowojorskiej siedzibie, kolejne Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, na mocy której powstał traktat zwany Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych (MPPOP). Polska ratyfikowała ten traktat w roku 1977, czyli równe czterdzieści lat temu. 
 
 

W myśl MPPOP oraz artykułu 9. i innych kluczowych postanowień polskiej Konstytucji – nad Wisłą obowiązuje zakaz tortur i nieludzkiego traktowania oraz nakaz humanitarnego traktowania więźniów. Można rzec, iż nad Wisłą obowiązuje również konstytucyjny i prawnokarny zakaz zabijania ludzi, a jednak morderstwa się zdarzają. Owszem, ale mordują mordercy, nie zaś strażnicy więzienni, których ustawowym i najpierwszym obowiązkiem jest czuwanie nad więźniami. 


Gangster Ryszard Bogucki, skazany prawomocnym wyrokiem za morderstwo na innym gangsterze, był jednocześnie oskarżony o zabicie komendanta głównego policji generała Marka Papały. Od tego zarzutu został przez sąd prawomocnie uniewinniony, ale wcześniej z tego powodu przesiedział dziewięć lat w areszcie tymczasowym. Tymczasowe dziewięć lat brzmi jak wyjątkowa kpina, ale gangster poskarżył się sądowi nie na dziewięć lat, lecz na warunki, w jakich przebywał. Twierdził, że te warunki były torturą i nieludzkim traktowaniem. Czytelników, których interesują szczegóły, odsyłam do depeszy PAP oraz do dziesiątków sensacyjnych medialnych doniesień, łatwych do wyguglania. Tu chcę rzec tylko, że warszawski Sąd Okręgowy skargę gangstera uwzględnił i przyznał mu ponad ćwierć miliona złotych tytułem zadośćuczynienia.



Prokurator uważa, że w areszcie tymczasowym nie było żadnych tortur ani nieludzkiego traktowania, i od razu zapowiedział, że wyrok zaskarży. Kto ma rację, zdecyduje sąd drugiej instancji (w tym wypadku warszawski Sąd Apelacyjny). Ja, który jestem za przywróceniem kary śmierci, pytam o coś innego: czy przestępca, a zwłaszcza zbrodniarz (w tym wypadku) powinien być traktowany przez państwo tak samo jak praworządny niewinny obywatel? Czy powinna mu przysługiwać ta sama ochrona prawna? Pytam nie bez kozery, bo wszędzie na anonimowych forach internetowych widzę mnóstwo głosów oburzenia z powodu przedwczorajszego wyroku. 


Pewnie narażę się co zajadlejszym czytelnikom, lecz odpowiem jasno i twierdząco. Tak, gangster, a nawet zbrodniarz, dla demokratycznego państwa ani na chwilę nie przestaje być pełnoprawnym człowiekiem i obywatelem. Zarówno Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, jak i Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej stanowią, że wszyscy ludzie są absolutnie równi wobec prawa. Na dodatek nie można wyjąć z tych doniosłych aktów jednych norm, a inne normy odrzucić. Nie da rady.

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook