Jedynie prawda jest ciekawa

Policjanci i złodzieje

05.01.2016

Niewinność utraciliśmy już w raju.

Gdyby Kain nie zabił Abla, wąż nie zwerbował TW „Ewy”, a ta nie buchnęła jabłka – na Kamiennych Tablicach nie zostałyby wyryte przykazania numer pięć, siedem i osiem (nie zabijaj, nie kradnij, nie łżyj). Piję do tego, że od początku świata wśród tysięcy porządnych ludzi zawsze musiało być kilka świń, i dlatego zawsze byli policjanci, którzy bronią przed zbójcami i łapią złodziei.

 

Ponieważ od Mojżeszowych czasów upłynęło sporo lat i obie strony udoskonaliły metody działania, trzeba zaznaczyć, że dzisiejsi policjanci, to także agenci ogólni (ABW) i antykorupcyjni (CBA) oraz wywiadowcy i kontrwywiadowcy cywilni i wojskowi (AW, SWW i SKW), nie wspominając już o żandarmerii, straży granicznej służbie celnej i kontroli skarbowej. Dzisiejsi zaś złodzieje, to przestępcy tradycyjni (rabusie, bandyci, oszuści, włamywacze, mordercy i gangsterzy) oraz – niestety – zbrodniarze-ludobójcy nowocześni, zwani eufemistycznie terrorystami.

 

– Za zgodą sądu, służby specjalne muszą mieć możliwość skutecznej kontroli operacyjnej przez 18 miesięcy a nawet dłużej – napisali posłowie Prawa i Sprawiedliwości w uzasadnieniu projektu ustawy o policji, który trafił właśnie do Sejmu. – Jest to niezbędne ze względu na współczesne zagrożenia, które dla państwa, gospodarki i społeczeństwa stwarza działalność zorganizowanych grup przygotowujących akty terroru i sabotażu oraz porwania i dywersji za pomocą anonimowego internetu, telefonii oraz tzw. śpiochów.

 

– A skądże! – zaprotestowali chóralnie światli obrońcy praw człowieka i obywatela (Komitet Helsiński, RPO, Human Rigt Watch, fundacja „Panoptykon” oraz inni przedstawiciele krajowych i międzynarodowych sił postępu i jasności). – PiS funduje Polsce totalne podglądanie i podsłuchiwanie Bogu ducha winnych obywateli, świątek i piątek, 24 godziny na dobę i 366 dni w (przestępnym!) 2016 roku. Projekt jest niezgodny zarówno z prawem UE, jak i z Konstytucją RP. Nie wprowadza skutecznej kontroli nad sięganiem przez policję i inne służby po dane telekomunikacyjne. Wraca PRL, państwo totalitarne...

 

Otóż na rozum Remuszki – nic nie wraca. Nadal żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju. Od zaufanych starych kumpli różnych profesji i szarż dobrze wiem, iż policja i inne agencje mają w nosie prywatne życie prywatnych obywateli. Nie obchodzi ich nic a nic, kto do kogo ile razy dzwonił i o czym rozmawiał, kiedy korzystał z poczty internetowej, czego szukał na wyszukiwarce, co pisał na fejsbuku, na jakie strony www wchodził oraz z kim i o czym korespondował. Służbom to wisi równo, a też i nie mają czasu, by takimi głupstwami się zajmować. Ich interesują tylko osoby, grupy i środowiska łamiące prawo oraz podejrzewane o łamanie prawa!

 

Czy ktoś kiedyś słyszał o przypadku, żeby – w ciągu całych minionych 26 lat, w 38-milionowym państwie – choć jeden jedyny funkcjonariusz nielegalnie wykorzystał swą tajną operacyjną wiedzę z podsłuchów lub internetowego monitoringu? Nie napisał o takim sensacyjnym wydarzeniu nawet wiarygodny „Fakt” albo miarodajny „Superexpress”? O czym świadczy taki brak doniesień?

 

Nie robisz nic złego? Nie zajmujesz się nielegalną działalnością? Nie umawiasz się z przestępcą? Nie szykujesz skoku lub przekrętu? Nie bierzesz i nie dajesz łapówek? Nie wyłudzasz, nie kradniesz, nie szantażujesz, nie oszukujesz? Nie obracasz się w podejrzanym towarzystwie? Nie fałszujesz faktur? Płacisz podatki?

 

To śpij spokojnie. Tak jak ja :-)

 

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook