Jedynie prawda jest ciekawa

Nie mamy bomby!

01.11.2014

Atomowej, ma się rozumieć.

W sierpniu spytałem o to na blogu, we wrześniu zaś prywatnie wysłałem to pytanie (listem poleconym zaadresowanym na kancelarie) do prezydenta Bronisława Komorowskiego, marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego, premier Ewy Kopacz i ministra Obrony Narodowej Tomasza Siemoniaka.

Przypomnę treść: Czy na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej znajduje się broń jądrowa? Choć jeden atomowy ładunek? Bomba, mina, pocisk, rakieta?

Nie proszę o ewentualną liczbę ani lokalizację, tylko o odpowiedź generalną: tak-nie. Uważam, że jako obywatel mam prawo to wiedzieć. To powinna być, moim zdaniem, informacja publiczna (art. 61 Konstytucji RP).

PRL szczęśliwie minął, szary obywatel pisze, państwowa władza odpisuje. Z przyjemnością zawiadamiam P.T. Czytelników, że troje pierwszych adresatów (rzecz jasna, trzeci pomocnik piątego sekretarza) uprzejmie odpowiedziało, że trzeba z tym zwrócić się do szefa resortu obrony, ale tymczasem od niego też nadszedł list, który przytoczę w całości:

Szanowny Panie, z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej uprzejmie informuję, że na terenie Rzeczpospolitej Polskiej nie ma broni jądrowej. Z poważaniem – płk Dariusz Wiśniewski.

A pan Witold Trębicki z Kancelarii Prezydenta dodatkowo zacytował taki oto fragment październikowej wypowiedzi Bronisława Komorowskiego: Nie pretendujemy do posiadania broni atomowej. Nasze bezpieczeństwo jest oparte na nowoczesnej armii, na wzmacnianym systemie obronnym – to się dzisiaj dzieje w trybie przyspieszonym. Sprzyjam temu od dłuższego czasu, i od czasów ministra obrony narodowej, i jako zwierzchnik sił zbrojnych również. Nasze główne źródło bezpieczeństwa, to nie jest bomba atomowa, tylko oczywiście potęga Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Post factum zajrzałem do Wikipedii. Okazało się, że oficjalnie wyrzekliśmy się atomowych ładunków prawie pół wieku temu, podpisując (1968) i ratyfikując (1969) “Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”, który wszedł w życie także za czasów Gomułki (1970). Układ układem, ale w PRL na naszym terytorium funkcjonowały praktycznie eksterytorialne bazy Armii Czerwonej, w których, jak głosi fama, broń jądrowa była składowana w obfitości...

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook