Jedynie prawda jest ciekawa

Majestat Rzeczypospolitej

13.11.2015

Orędzie Prezydenta RP wygłoszone 12 listopada 2015 na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu VIII kadencji uważam za najlepsze i najdonioślejsze przemówienie polityczne od 1989 roku.

Komputer policzył: 9535 znaków, 1396 wyrazów, około 5 stron znormalizowanego maszynopisu. Zegarek podpowiada: małe kilka minut. Wzrok informuje: mówił z głowy, bez kartki. 

Jako obywatel-patriota – dziękuję za te słowa, Panie Prezydencie!

Oto moje prywatne najważniejsze cytaty-wyimki:

Dziękuję. Przede wszystkim dziękuję Panu Marszałkowi i Wysokiej Izbie za możliwość zabrania głosu w tak niezwykłym, uroczystym dniu, kiedy Sejm VIII kadencji rozpoczyna swoją pracę. Powiem więcej – swoją służbę dla Rzeczypospolitej. Ale pozwólcie Państwo, że w pierwszej kolejności słowa podziękowania skieruję do wyborców, do tych, którzy poszli do głosowania, do tych, którzy Państwa wybrali, mając różne poglądy, głosując na różne ugrupowania w efekcie doprowadzili do sformowania Sejmu.

Demokracja pokazała swoją siłę i istotę – dla mnie jako prezydenta jest to radość, bo w każdym normalnym kraju demokratycznym dzieje się tak, że władza się zmienia. Raz rządzi jedna opcja polityczna, następnym razem inna. To, że te wybory przyniosły tak zdecydowaną zmianę na polskiej scenie politycznej, także jest świadectwem demokracji.

Wyborcy opowiedzieli się za zmianą, która polega na naprawie szeregu aspektów życia Rzeczypospolitej. Mam wielką nadzieję, że ten Sejm na to zadanie odpowie. Odpowie na nie pozytywnie, że te zmiany nastąpią, że zostaną one przegłosowane. 

Sejm jest elementem parlamentu – samo słowo „parlament” wywodzi się od słowa „mówić”, a więc jest to miejsce gdzie się mówi, gdzie jest debata,  gdzie są także i spory. Rzecz cała polega na tym, w jaki sposób ten spór jest prowadzony i na czym się opiera. Wczoraj w Pałacu Prezydenckim przypomniałem niezwykle ważne dla mnie słowa, wypowiedziane w 2008 roku na 90-lecie niepodległości przez pana prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego: że podstawą patriotyzmu jest miłość.

Nie mam, proszę Państwa, wątpliwości, że wszyscy, tak jak tutaj jesteśmy, tu w Wysokiej Izbie, dziś, bez wątpienia wszyscy jesteśmy patriotami. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Chciałbym, żeby także tutaj w tych debatach, które tu się będą toczyły, tym elementem miłości – przy różnicy poglądów, która jest zawsze oczywista – był zawsze wzajemny szacunek w debacie, szacunek przy wymianie argumentów. To kwestia nie tylko klimatu, w jakim polski Sejm będzie pracował, ale to także kwestia tego, jaki będzie obraz tego Sejmu i posłów w oczach społeczeństwa. To także kwestia tego, w jaki sposób będzie kształtowany obraz polskiej polityki.

Prosiłbym, żebyście Państwo prowadzili dyskusje merytoryczne, prosiłby, żeby te granice sporu, granice przyzwoitości, języka, który w Polsce nazywa się „językiem parlamentarnym”, nie były przekraczane. Żeby język parlamentarny nadal był rozumiany jako swoisty język dyplomacji i pewnej kultury debaty. Bardzo Państwa o to proszę, żeby nie było tak, że ktokolwiek będzie wychodził z tej Izby z poczuciem tego, że został znieważony, obrażony, że traktowano go z pogardą. 

To tak samo jak w rodzinie – gdzie jest miłość pomiędzy żoną a mężem i rodziną jako taką, a więc rodzicami i dziećmi, braćmi, siostrami. Chociaż są spory, to jednak tam, gdzie ta miłość rzeczywiście jest, zawsze jest także wola pojednania i szukania porozumienia. Chciałbym, żeby tym zwornikiem szukania porozumienia był właśnie patriotyzm, była właśnie niepodległość Polski. Jestem przekonany, że to, co dla nas wspólne to Rzeczpospolita, która ma być niepodległa, silna i jak najlepsza dla swoich obywateli.

Suwerenem jest Naród. Wszyscy, także ja na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zostaliśmy wybrani przez Polaków. Nasze zadanie polega na tym, żeby realizować to, do czego się przed Polakami zobowiązaliśmy w kampanii wyborczej, w swojej wcześniejszej pracy poselskiej, jak wielu z Państwa na tej sali, a także teraz, kiedy będziecie Państwo pracowali, kiedy będziecie występowali tu z tej trybuny, w tej izbie, na komisjach, w mediach. Apeluję o to - po pierwsze – aby prowadzić tutaj życzliwą debatę dla Polski i dla polskiego społeczeństwa Po drugie - aby wysłuchiwany był głos obywateli, aby uwzględniane były inicjatywy obywatelskie, aby także głos opozycji w tej izbie był szanowany.

Jeszcze raz gratulując wszystkim Państwu wyboru, dziękując obywatelom za to, że tak wyraźny sposób po raz pierwszy w naszej historii ostatnich dziesięcioleci dokonali rozstrzygnięcia – tego jeszcze nie było, aby jedno ugrupowanie uzyskało tak zdecydowane zwycięstwo i samodzielną większość, i to zarówno w Sejmie, jak i w Senacie – to przede wszystkim wielkie zobowiązanie, ogromne zobowiązanie wobec tych, którzy tego wyboru dokonali. To wielkie zobowiązanie także za jakość przyszłej debaty publicznej i za wywiązanie się z tych zobowiązań – ja także, jako Prezydent Rzeczypospolitej tę odpowiedzialność na siebie przyjmuję.

Pozostając pod wielkim wrażeniem tej oracji, uprzejmie odsyłam Czytelników do źródeł: zapisu transmisji na żywo w Telewizji Trwam oraz do tekstu przemówienia na stronie Kancelarii Prezydenta


Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook