Jedynie prawda jest ciekawa

Kto wygra?

07.07.2014

Piłka jest okrągła, a bramki są dwie.

Bogu dzięki, żeśmy nie pojechali.

Że w ubiegłym roku ostatecznie nie zakwalifikowaliśmy się do tegorocznych futbolowych mistrzostw świata w Brazylii.

Zysk widzę podwójny: materialny i honorowy. Materialny dlatego, że poszłoby w błoto kilkadziesiąt milionów złotych wydanych na przygotowania, eliminacje i zaoceaniczny południowoamerykański pobyt narodowej drużyny. Honorowy dlatego, że tylko najedlibyśmy się wstydu.

Śledzę futbol od dziesięcioleci i wydaje mi się, że nawet orły Kazimierza Górskiego miałyby dziś poważny kłopot. Obejrzałem większość meczy i nie mam wątpliwości, że w obecnej formie nasi nie tylko nie przeszliby do fazy pucharowej, ale też dostaliby w kość od bodaj wszystkich grupowych autsajderów: Iranu, Australii, Japonii i Hondurasu oraz Kamerunu, Anglii, Ghany i Korei. No, może z którymś z tych zespołów udałoby się wywalczyć remis.

Na mój rozum, wszystko to jest skutkiem ogólnej wielkiej zwyżki światowego futbolowego poziomu w ostatnim ćwierćwieczu - zarówno gdy chodzi o umiejętności indywidualne, jak i zespołowe. Mam wrażenie, że sporo graczy dokonuje dziś wręcz cudów z piłką, co szczególnie widać może nawet nie przy dryblowaniu, lecz przy podawaniu i przy opanowywaniu podań, zwłaszcza tych trudnych (mocnych i szybkich albo dalekich górnych). Również taktyczne zgranie wielu jedenastek budzi niekiedy po prostu zachwyt.

Nie podejmuję się wymienić przyczyn tej naszej marnej (od dawna) reprezentacyjnej formy, ale w światowej rywalizacji we wszystkim (!) zawsze musi być ktoś gorszy, a ktoś lepszy. To, że Polska nie znalazła się w gronie 32 mundialowych finalistów nie oznacza końca świata. Drużyn zrzeszonych w FIFA jest coś koło dwustu i nie pozostaje nam nic innego, jak spokojnie czekać na pokoleniowy wysyp Deynów, Bońkow i Lubańskich oraz Gmochów i Piechniczków. Przypomnę dla porządku, że piłka jest okrągła, a bramki są dwie.

A dla pasjonatów mam na koniec konkurs. W rozgrywkach pozostały tylko cztery drużyny: Brazylia, Niemcy, Argentyna i Holandia. Wśród Czytelników, którzy przed rozpoczęciem pierwszego półfinałowego meczu przyślą mi mejlowo (remuszko @ gmail. com) przewidywaną ostateczną KOLEJNOŚĆ tych reprezentacji, czyli 1, 2, 3, 4 - rozlosuję wielką tabliczkę wedlowskiej czekolady z całymi orzechami :-)

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook