Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kryterium uliczne

24.01.2016

Zbiegi okoliczności bywają niesamowite. Absolutnym zbiegiem okoliczności równiutkie trzy lata temu (23.01.13!!!) w swoim blogu na portalu Stefczykinfo miałem okazję podać prywatne kryterium, które jak znalazł pasuje mi do obecnych demonstracji KOD.

Uważam mianowicie, że w każdym normalnym społeczeństwie są ludzie niezadowoleni z jakiegoś fragmentu rzeczywistości do tego stopnia, że przeciwko temu czemuś protestują na ulicy – wnosząc okrzyki, maszerując, wiecując i wymachując transparentami. Moje kryterium uliczne mówi, że dopóki liczba "protestantów" nie przekracza jednego promila danej społeczności – państwo jest zdrowe. Jeśli wskaźnik ulicznego sprzeciwu zbliża się do jednego procenta – jest to dzwonek alarmowy (może dojść do awantur, bijatyk i aktów wandalizmu), a jeśli uliczną determinację wykazuje dziesięć procent obywateli – może nastąpić poważny kryzys polityczny, ze zmianą rządu włącznie. To jest, powtarzam, moja prywatna opinia, na dodatek czysto intuicyjna i orientacyjna.

Przeczytajmy zatem doniesienie o sobotnich manifestacjach KOD, i porachujmy.

Polska liczy około 30 milionów wyborców (dorosłych obywateli). Jeden promil – to około 30 000 ludzi. Jeden procent – to 300 000, a 10 procent - to 3 000 000. Ilu manifestantów maszerowało w sobotę 23 stycznia 2016 pod hasłami KOD? Nie wiadomo. W jednym mieście demonstrowały ponoć setki osób, w innym dziesiątki, a w jeszcze innym niezadowolonych było ledwie kilkunastu. Nie widzę powodu, by bezkrytycznie wierzyć liczbom podanym przez KOD (zapewne zawyżonym), ani liczbom podanym przez jego przeciwników (zapewne zaniżonym).

Jako pismak z wykształceniem ścisłym (mat-fiz) przypomnę jednak, że porządne agencje informacyjne przy ocenianiu liczby demonstrantów od dziesięcioleci posługują się bardzo prostą i bardzo precyzyjną metodą. Trzeba mianowicie wleźć na dach lub do mieszkania na wysokim piętrze jednego z okolicznych domów, zrobić zdjęcie tłumu, wydrukować je, podzielić przy linijce na kwadraty, policzyć liczbę mikroskopijnych główek w kwadracie, i przemnożyć przez liczbę kwadratów. Nie chodzi przecież o ustalenie liczby dokładnej (np. 689) lecz przybliżonej (tysiąc, dwa czy pięć tysięcy).

Nie wiem, jak tam Reuters czy PAP, ale jedna instytucja ma takie dane na pewno. To policja i inne służby, których statutowym zadaniem jest zdobycie i przekazanie zwierzchnikom wiedzy o aktualnych wydarzeniach w państwie. Wszyscy zgodnie twierdzą, że największa demonstracja KOD w Polsce odbyła się w Warszawie.. Otóż stołeczna policja podała że – według jej szacunków – w Warszawie KOD zgromadził w sobotę coś koło 10 000 luda.

GUS, Wikipedia i pani HGW zgodnie informują, że Warszawa w granicach administracyjnych liczy dziś około 1 750 tysięcy mieszkańców, czyli – proporcjonalnie – niespełna półtora miliona dorosłych. Jeden promil od tej liczby – to niecałe 1 500 obywateli. Jeden procent – to 15 000, a dziesięć procent – to 150 000. Widać jak na dłoni, że... nie ma powodu do specjalnego niepokoju (dla jednych) ani specjalnej radości (dla drugich).

Uczciwiej byłoby jednak dodać dwa słowa: NA RAZIE. W minioną sobotę w zaśnieżonej Warszawie było kilka stopni poniżej zera. Czy w ciepły wiosenny dzień na ulicę wyjdą dziesiątki tysięcy „protestantów”? A może na odwrót, ludzie przestaną słuchać wezwań KOD-owych przywódców i środowisk, gdyż sami po kilku tygodniach i miesiącach rządów PiS ocenią, że łamanie demokracji, demontaż państwa oraz totalna inwigilacja to były propagandowe strachy na lachy i pic na wodę? Że nic złego się nie stało i nie dzieje?

Stanisław Remuszko

 

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook