Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Korespondencja obywatelska

06.07.2012

Z ekranu padały wyjątkowo plugawe przekleństwa (na pier..., na kur..., na chu...). Po 20-ej i od lat 12.

Cztery miesiące temu przedstawiłem w tym miejscu skargę złożoną w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Utrzymujące się obecnie nad Wisłą lipcowe afrykańskie upały* powodują, że internautom nawet klikać w linki się nie chce - dlatego przypomnę, o co poszło. Żaliłem się mianowicie na wyemitowanie przez publiczną TVP1 o godzinie dwudziestej programu, w którym z ekranu padały wyjątkowo plugawe przekleństwa (na pier..., na kur..., na chu...). Podnosiłem, że to rzucanie mięsem jest literalnie sprzeczne z ustawą o RTV, która zabrania emisji wulgaryzmów w porze chronionej (od piątej rano do jedenastej w nocy), oraz że brzydkie wyrazy wpadające z ekranu do moich zaskoczonych uszu naruszyły mój domowy mir (artykuł 47 Konstytucji RP), tym bardziej, że nie ma przed nimi ucieczki, gdyż poruszają się z prędkością dźwięku (ok. 300 m/s), i zanim człowiek sięgnie po pilota, jest już - we własnym salonie! - cały opluty i obrzygany. Dodałem na koniec, że nadawca powinien przed takim rynsztokiem przynajmniej ostrzec rodziców; tymczasem program był oznakowany jako przeznaczony dla widzów od lat dwunastu...
Obywatel pisze, urząd odpowiada, i właśnie dostałem dubeltową odpowiedź na skargę. Naprzód zacytuję Dyrektora Programu Pierwszego TVP SA (tak na pieczątce), sławnego pana redaktora Piotra Radziszewskiego: ...wulgaryzmy nie wyrażają chamstwa, lecz słabość, bezradność i brak pewności siebie jednego z bohaterów; nadto ...przesłanie sztuki jest bardzo pozytywne. Do tego listu-podkładki dołączyła swą opinię Dyrektor Departamentu Prezydialnego KRRiT, pani Anna Szydłowska-Żurawska, która napisała, że - znów cytuję, nie streszczam! - ...użycie wulgaryzmów było uzasadnione stanem emocjonalnym bohaterów i dramaturgią spektaklu o niewątpliwych walorach artystycznych.
Spytam (bez wątpienia złośliwie): czy gdyby w dialogach nie było tych (bezradnych, lecz uzasadnionych!) ...rew, ...jów oraz ...izd - wówczas inkryminowany program natychmiast straciłby swoje walory artystyczne i nie miałby już bardzo pozytywnego przesłania?
O jerum... Do żadnego z przedstawionych w obywatelskiej skardze trzech w. w. konkretnych zarzutów państwo dyrektorostwo nie odnieśli się nawet jednym marnym słowem. Pełnym milczeniem pominięto też mą dezyderalną obywatelską sugestię, by KRRiT cokolwiek zrobiła w celu zapobieżenia podobnym nieobyczajnym ekscesom w przyszłości. Dlatego czuję się w obywatelskim obowiązku poinformować, że wszystko to działo się wtedy, gdy prezesem telewizji publicznej był i jest pan Juliusz Braun, szefem zaś KRRiT pan Jan Dworak - obaj z rekomendacji Platformy. Obywatelskiej, ma się rozumieć.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : -)
Stanisław Remuszko
--------------------------------------------
* z pełną odpowiedzialnością za kolor skóry stwierdzam, że to nie są temperatury dla białego człowieka

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook