Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kepler i Obcy

13.01.2016

Siedem lat temu amerykańska NASA umieściła na orbicie satelitę Kepler. Wychodzi na to, że Kepler znalazł mnóstwo Obcych.

Ale – po kolei.
Po pierwsze, aby uniknąć ziemskich zakłóceń elektromagnetycznych i grawitacyjnych, krąży nie wokół Ziemi, tylko z dala od niej, wokół Słońca. Żeby zaś jego obserwacji nie zakłócał z kolei blask naszej gwiazdy, teleskop Keplera jest wycelowany, można rzec, w zupełnie innym kierunku (konstelacja Łabędzia).  
Tak ustawiony satelita przez kilka lat śledził ten sam malutki obszar nieba, na którym widać około 200 000 tych samych gwiazd. Rola satelity – mówiąc w wielkim skrócie – polegała na dostrzeżeniu minimalnych zmian blasku tych gwiazd spowodowanych przesłonięciem tarczy gwiazdy przez krążącą wokół niej planetę. Takie zmiany blasku są nieprawdopodobnie subtelne, lecz też Keplera wyposażono w najpotężniejszą (najczulszą) matrycę, jaka kiedykolwiek znalazła się w Kosmosie, zawierającą prawie sto megapikseli. Dla porównania: aparaty fotograficzne najwyższej klasy mają matrycę o kilkakrotnie mniejszej rozdzielczości, a telewizja full HD przekazuje obraz o rozdzielczości zaledwie dwóch megapikseli.
Ów absolutny brak zakłóceń w kosmicznej „ciszy, czerni i mrozie” oraz znakomita optyka sprawiły, że niewielki (niespełna metr średnicy) teleskop Keplera znalazł, zmierzył i zarejestrował ponad 10 000 gwiazd prawdopodobnie posiadających układy planetarne. Tysiąc przypadków jest poza dyskusją: tam na pewno SĄ planety! Co więcej, Kepler udowodnił twardo, czarno na białym, że przynajmniej jedna trzecia gwiazd podobnych do naszego Słońca ma planety, oraz że co dwudziestą gwiazdę „planetarną” okrążają globy rozmiarami i masą podobne do Ziemi. A w Galaktyce jest 200 miliardów gwiazd!   
Wierzący religijnie uczeni rozumują dalej przez analogię. Skoro fizykalne fakty i matematyczne statystyki są takie jakie są, wówczas zachodzą dwie możliwości. Albo życie na Ziemi jest zupełnie wyjątkowym wyjątkiem, czyli pojedynczym i jednorazowym cudem Pana Boga w skali kosmicznej, albo też jest zjawiskiem powszechnym, powstałym w sposób przyrodniczo naturalny po miliardoletniej ewolucji wskutek pierwotnego aktu stworzenia Wszechświata (tzw. Big Bang czyli Wielki Wybuch).
Międzynarodowej sławy polski astrofizyk profesor Marek Abramowicz pyta: Czy pojawiły się na tych planetach takie jak my, obdarzone świadomością i inteligencją? Czy jesteśmy w stanie zmierzyć się z moralnymi i teologicznymi pytaniami o Obcych? Potrafię takie pytania zadać, ale nie potrafię na nie odpowiedzieć. Czy Obcy mają duszę? Czy ciąży nad nimi Grzech Pierworodny wymagający Odkupienia? Czy mogą być zbawieni i czy zmartwychwstaną ich ciała zupełnie niepodobne do naszych? Czy są wśród nich inne narody wybrane, z którymi Bóg zawarł inne Przymierza? Czy ich aniołowie to są ci sami aniołowie co nasi?
W najbliższy piątek, 15 stycznia o godzinie 19, pan profesor Abramowicz będzie miał na ten temat wykład na seminarium organizowanym w bydgoskim Seminarium Duchownym przez księdza biskupa Jana Tyrawę. Dla niemieszkańców Bydgoszczy mam dobrą wiadomość: streszczenie wykładu zostanie opublikowane w bydgoskim kwartalniku diecezjalnym : -)

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook