Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Inna wojna

18.07.2016

Być może, ludziom wojna jest potrzebna.

Być może, ludziom wojna jest potrzebna.

Nie to, że zawsze i wszędzie, lecz co pewien czas, tu i ówdzie, dla radykalnego oczyszczenia atmosfery, dla rozładowania narosłych napięć, rozstrzygnięcia sporów, załatwienia interesów i pozbycia się przeciwnika. Tak w każdym razie było przez tysiące i setki lat naszej historii. Stale i regularnie. Jedni mordowali drugich i spokojnie umierali we własnym łóżku. Zwycięzcy nie sądził nikt i nigdy.

W przeciwieństwie do rozmów i umów, które są istotą człowieczeństwa i jego największym dobrem, na mój rozum wojna jest największym złem, jakie można sobie wyobrazić. Filozofowie napisali na ten temat całe biblioteki, ale mi wystarczy stwierdzenie, że wojna masowo pozbawia życia ludzi oraz fizycznie i psychicznie niszczy cały dorobek ludzkich rozmów i umów. Z definicji, na wojnie decyduje nie siła argumentu, lecz argument siły. Wojna, to przemoc, destrukcja i śmierć.

Po koszmarze II wojny światowej, stara Europa przez siedemdziesiąt lat zaznała bezprecedensowego okresu pokoju. To prawda, był to pokój poniekąd wymuszony (zimna wojna, potem równowaga sił, potem powolne odprężenie), lecz nawet polityczny cud, czyli rozpad Związku Radzieckiego, nie doprowadził na starym kontynencie do wojennych batalii (jeśli nie liczyć konfliktu na Bałkanach). Przez siedemdziesiąt lat Europejczycy en masse umierali głównie po bożemu: z chorób i starości oraz na skutek wypadków i zatruć (rocznik GUS).

Niestety, ten okres wydaje się przemijać. Uprzejmie polecam w tym względzie lekturę wieszczej „Biblioteki XXI wieku” Stanisława Lema i „Radykalnej ewolucji” Joela Garreau, a gdy ktoś nie ma pod ręką tych książek, niech chociaż przeczyta rozmowę z panem profesorem Andrzejem Zybertowiczem. Nie namawiam, żeby tezy tam stawiane przyjmować na wiarę i bezkrytycznie, bo wszystko trzeba przepuścić przez swój własny rozum, ale nie odmówię sobie przyjemności zacytowania Zybertowicza: Świat gwałtownie zmieniają cztery procesy: globalizacja, zmiany technologiczne, nadprodukcja informacji i zmiany okołodżenderowe. Bez zahamowania tych procesów grozi nam koniec demokracji...

Od siebie dodam to, co statystycznie wydaje mi się bardziej niż oczywiste: islam. Pochód islamu. Bez względu na zapewnienia muzułmańskich przywódców religijnych, dla znacznej części wyznawców Mahometa islam jest nie tylko religią, lecz również ideologią, która pochwala dżihad, czyli świętą wojnę z niewiernymi. Zabijanie ludzi jest tu wyniesione do rangi cnoty, za którą w raju czeka nagroda. Wskutek tego mamy Dwie Wieże, Madryt i Londyn. W tym roku Paryż, Brukselę i Niceę. Kto będzie następny?

Wprawdzie nie podzielam optymistycznego poglądu Mariusza Błaszczaka, że pokojowo szerzone chrześcijaństwo siłą wiary wyprze dżihadystyczny islam, ale w pełni podzielam jego wczorajszą telewizyjną opinię, iż PIERWSZYM ZADANIEM polskiego ministra spraw wewnętrznych jest zapewnienie Polakom bezpieczeństwa. Dlatego w obecnej sytuacji, gdy Starej Europie islam wypowiedział niewypowiedzianą INNĄ WOJNĘ (terroryzm), jedynym wyjściem wydaje mi się zastosowanie pokojowej odpowiedzialności zbiorowej, czyli skuteczne zamknięcie polskich granic przed wojującym islamem. Zwłaszcza teraz, gdy na rozpoczynające się w naszym kraju Światowe Dni Młodzieży zjeżdżają milionowi goście z całego świata.


Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook