Jedynie prawda jest ciekawa

Hiroszima i Nagasaki

07.08.2015

Siódmego sierpnia 1945 roku japońskie miasto Nagasaki miało przed sobą jeszcze dwie doby istnienia.

Poprzedniego dnia amerykański bombowiec B-29 o godzinie 8:16 czasu lokalnego zrzucił  na Hiroszimę pierwszą w dziejach bombę atomową. Bomba zabiła kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców i zniszczyła większość obiektów. Amerykanie wezwali Japończyków do bezwarunkowej kapitulacji. Jednak doradcy japońskiego cesarza przekonali go, że USA dysponują tylko jedną „nową bombą” i japoński rząd odrzucił ultimatum. Dziewiątego sierpnia 1945 o 11:02 druga bomba atomowa zrównała z ziemią Nagasaki. Dwadzieścia cztery godziny później Japonia skapitulowała.

W sierpniu każdego roku odżywają dyskusje nad „moralno-polityczną poprawnością” użycia broni masowej zagłady w ogóle, wobec zaś ludności cywilnej w szczególności. Spór ten wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.

Zwolennicy rozwiązania nuklearnego podnoszą, że w ten sposób ocalono życie tysięcy, a może dziesiątków tysięcy Amerykanów, którzy niechybnie zginęliby przy kontynuowaniu wojny w tradycyjny sposób. Z kolei przeciwnicy broni jądrowej – również dzisiejsi – odpowiadają, że broń ta nie powinna być użyta nigdy, ponieważ zabija bez różnicy niewinne dzieci, kobiety i starców oraz osoby, które z wojną nie mają i nie chcą mieć nic wspólnego.

Czysto logicznie nie widać możliwości żadnego kompromisu tych przeciwstawnych stanowisk. Prawdziwy (szczery i trwały) pokój na prawdziwej wojnie może zapewnić tylko fizyczna eliminacja wroga, zwana przez gołębich pacyfistów ludobójstwem, zbrodnią przeciw ludzkości lub zbrodnią wojenną. Jastrzębie pocieszają się jednak, że zwycięzców nie ma kto sądzić (bo zwyciężeni zostali wybici do nogi), oraz że każdy ma prawo bronić się przed agresją, a przecież to oni zaatakowali nas, nie my ich...

Pewne jest jedno: gdy Niemcy 1 września 1939 zbrojnie najechały Polskę, żadnemu obersturmbannfuhrerowi do głowy nie przyszło, że pięć lat później (13 marca 1945), wskutek nalotów brytyjskich i amerykańskich bombowców na Drezno, w ciągu paru godzin zniknie z powierzchni ziemi 40 kilometrów kwadratowych tego miasta i zginie prawie 25 tysięcy jego cywilnych mieszkańców. Podobnie na Pacyfiku: gdy 7 grudnia 1941 flotylla admirała Yamamoto napadła na Pearl Harbor, żadnemu shogunowi nawet przez myśl nie przemknęło, iż niespełna cztery lata później, 9 marca 1945, w stołecznym Tokio wskutek amerykańskich bombardowań w ciągu paru godzin spłonie ponad 70 tysięcy jego rodaków.

Decyzję o podjęciu prac nad budową bomby atomowej (projekt „Manhattan”) podjął amerykański prezydent Roosevelt, decyzję zaś o zrzuceniu tej bomby na Hiroszimę i Nagasaki – prezydent Truman. Wiele raz zastanawiałem się, co zrobiłbym na ich miejscu, i nigdy nie znalazłem jasnej odpowiedzi.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Stanisław Remuszko

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook