Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Deja vu

15.05.2016

Skąd to uczucie? Wyjaśnię pod koniec.

To bodaj w Konstytucji Marcowej (1921) zapisano, że co ćwierć wieku należy dokonywać przeglądu Ustawy Zasadniczej i ewentualnie dokonywać zmian. Wskazówka naszych pradziadów przydaje się dziś jak znalazł.

Ze względów i patriotycznych, i moralnych, i pijarowskich (!) jestem zdecydowanie przeciwny rozstrzyganiu o przyszłej Konstytucji wyłącznie w zaciszu politycznych gabinetów.

Jedni chcieliby całej nowej Konstytucji, inni dużych zmian w Konstytucji, jeszcze inni paru konstytucyjnych muśnięć - ale jedno wydaje mi się pewne: LUDZIE POTRZEBUJĄ DEBATY.

Uważam, że najlepszym organizatorem i patronem takiej Narodowej Rozmowy byłby Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej (PRP). Rzecz jasna, wolni obywatele w wolnym kraju mogą sobie rozmawiać gdzie, kiedy i o czym chcą, lecz poważne prezydenckie auspicje od razu nadałyby takiej umiejscowionej konkretnej konstytucyjnej dyskusji właściwą rangę i zapewniły merytoryczny poziom.

Gdybym był PRP, stworzyłbym w internecie (podstrona/zakładka na prezydent.gov.pl?) obywatelskie Forum Konstytucyjne (FK) i solennie zaprosiłbym wszystkich Rodaków do zabierania głosu.

Rzecz jasna, to jest wielkie przedsięwzięcie logistyczne, które wcześniej należałoby w ciszy i spokoju przemyśleć i przygotować. W tym celu muszą się spotkać godni zaufania bystrzy ludzie, w niewielkiej liczbie, dyskrecjonalnie, parę razy, i z tych spotkań krok po kroku winny wyłaniać się szczegółowe pomysły, propozycje i warianty działania takiego internetowego FK. Po osiągnięciu wstępnej koncepcyjnej dojrzałości, struktura i zasady działania Forum winny być przedstawione PRP z intencją uzyskania jego błogosławieństwa.

Osobiście widziałbym FK jako moderowane miejsce przedstawiania zwięzłych autorskich tekstów i polemik (anonimowość wykluczona, a zwięzłość oznacza maksymalną dla jednej wypowiedzi liczbę znaków). Od razu też powinna powstawać skatalogowana (daty i linki!) biblioteka takich tekstów, najlepiej z własną wyszukiwarką.

Jako PRP, na początek zwróciłbym się do dziekanów wszystkich uniwersyteckich wydziałów prawa z osobistym listem zapraszającym ich do napisania krótkiego wstępu do takiej dyskusji, i zapowiedziałbym, że otrzymane teksty zainaugurują publiczną działalność Forum. Warto byłoby także postarać się o podobne wypowiedzi kilku innych Ważnych Adresatów.

W "startowym numerze" FK zamieściłbym również niezwykle istotną strategiczną Ankietę Konstytucyjną (osobny temat rozważań). Każdy mógłby ją wypełnić przez internet, ale nieanonimowo!

Oczywiście po zebraniu i uporządkowaniu dorobku FK powinny odbyć się na ten temat spotkania i rozmowy żywych ludzi.

Na koniec pozwolę sobie z dumą rzec, że w 1988 roku przy miesięczniku "Powściągliwość i Praca" (księża michalici) wymyśliłem i prowadziłem Seminarium Konstytucyjne, nie mając pojęcia, KTO wkrótce wyrośnie z moich seminarzystów (m. in. Jan Olszewski, Hanna Suchocka, Lech Falandysz, Adam Strzembosz, Alicja Grześkowiak i paru innych).

Jeśli czuję bluesa, to przypuszczam, że decyzja w niniejszej sprawie musi być poprzedzona poważną generalną decyzją polityczną: czy (a jeśli tak – to w jakim zakresie i w jakiej formie) Pan Prezydent Najjaśniejszej zechce patronować reformie Konstytucji”.

Co to jest? To jest obszerny cytat, który wyjaśnia, skąd wzięło się moje uczucie deja vu. Otóż przed kilkoma dniami pilnie słuchałem okolicznościowych przemówień pana Jarosława Kaczyńskiego i pana Andrzeja Dudy, którzy powiedzieli między innymi: W przyszłym roku minie 20 lat od uchwalenia konstytucji. Czy to nie dobry moment do podjęcia prac nad nową ustawą zasadniczą? W tej kadencji pewnie się konstytucyjnej większości nie uzyska. Ale jest kadencja następna. Mamy bardzo wiele atutów. Dlatego najpierw na poziomie partii Prawa i Sprawiedliwości, a potem w Sejmie powinniśmy te prace podjąć. Niewykluczone jest także referendum” (JK). Oraz: „Należy się pochylić nad Konstytucją, dokonać wnikliwej oceny i przygotować nowe rozwiązania. Ale przygotować je nie tylko w gabinetach, ale także w debacie z suwerenem, jakim jest polskie społeczeństwo. Tak, żeby naród mógł spokojnie potwierdzić, ze rozumie jej postanowienia i wie co dla niego oznaczają. (AD).

To dla mnie zaszczyt, ale wygląda trochę tak, jakby obaj cytowani politycy wnikliwie przestudiowali moje wcześniej cytowane słowa. Po czym to poznaję? Ano po tym, że ukazały się już one na Stefczyku. Kiedy? 15 stycznia 2016 roku, równiutkie cztery miesiące temu...

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook