Jedynie prawda jest ciekawa

Ciekawostka przyrodnicza

07.07.2013

Stan wojenny jest najważniejszym wydarzeniem w polskiej historii najnowszej. Statutową misją Instytutu Pamięci Narodowej jest edukacja publiczna. Trudno wyobrazić sobie lepszą propagację działań i dokonań IPN niż wydawanie książek z dokumentami IPN.

Warszawa, 31 maja 2013

Wojewódzki
Sąd Administracyjny
w Warszawie
Jasna 2/4
00-013 Warszawa
za pośrednictwem
Instytutu Pamięci Narodowej
Towarowa 28
00-839 Warszawa

S k a r g a

Skarżący: Stanisław Remuszko,
Dunikowskiego 8, 02-784 Warszawa

Skarżony: Instytut Pamięci Narodowej,
Towarowa 28, 00-839 Warszawa

Niniejszym zaskarżam decyzję IPN z 27 maja 2013 roku oznaczoną BDGII3-053-62(2)/13 odmawiającą mi dostępu do elektronicznej wersji stron 14-147 aktu oskarżenia z 16 kwietnia 2007 roku (S 101/04/ZK), znajdującego się obecnie (tylko w wersji papierowej) w gestii warszawskiego Sądu Apelacyjnego pod sygnaturą II AKa 82/13.

Decyzja ta naruszyła moje obywatelskie prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej (art. 61 Konstytucji) oraz moją obywatelską wolność pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji).

Wnoszę o uchylenie tej decyzji i nakazanie skarżonemu, aby udostępnił mi wymieniony fragment dokumentu w wersji elektronicznej.
Wnoszę o zwolnienie mnie od opłat sądowych.

Uzasadnienie

1. Przygotowuję książkę o stanie wojennym. W książce tej pragnę bezbłędnie zacytować obszerne fragmenty sporządzonego przez IPN aktu oskarżenia oraz wydanego przez warszawski SO wyroku. W tym celu potrzebna mi są elektroniczne wersje tych dokumentów.  Spełniłem wszystkie wymogi formalne, aby je otrzymać. Warszawski Sąd Okręgowy udostępnił mi elektroniczną wersję swojego wyroku natychmiast, gdy o nią poprosiłem. Dlaczego IPN odmówił – nie mam pojęcia.

2. Stan wojenny jest najważniejszym wydarzeniem w polskiej historii najnowszej. Statutową misją Instytutu Pamięci Narodowej jest edukacja publiczna. Trudno wyobrazić sobie lepszą propagację działań i dokonań IPN niż wydawanie książek z dokumentami IPN.

3. Akt oskarżenia w sprawie o stan wojenny jest od dawna (lata) dokumentem zamkniętym i ma wszelkie cechy dokumentu publicznego. Więcej: akt oskarżenia w TEJ sprawie jest wręcz własnością narodową. On od dawna powinien wisieć na internetowej stronie IPN! Przykro rzec, ale sprzeciwianie się udostępnieniu tego dokumentu (utrudnianie doń dostępu) musi świadczyć – ipso facto – o  lekceważeniu własnego narodu przez instytucję, która w ustawowej nazwie ma zwrot „Pamięć Narodowa”...

 4. Wysoki Sąd zechce zauważyć, że – zdaniem IPN (strona druga, drugie zdanie drugiego akapitu) – „to, o co proszę, nie jest aktem oskarżenia, lecz jedynie jego projektem”. Nie chcę być złośliwy, ale przecież w tej sprawie odbył się normalny proces zakończony wyrokiem I instancji. Ten proces mógł się rozpocząć tylko dlatego, że IPN wniósł do sądu akt oskarżenia, nie żaden projekt! Papierowy akt oskarżenia zaś nie mógł zostać wniesiony bez wcześniejszego stworzenia jego wersji elektronicznej (w epoce przedkomputerowej było to możliwe; teraz – nie).

5. Wysoki Sąd zechce również zważyć, że spełnienie mojej publicystycznej prośby nie wymaga ze strony IPN absolutnie żadnych przygotowań, absolutnie żadnego wysiłku. Chodzi o jedno jedyne kliknięcie!

6. Prośbę o zwolnienie od opłat motywuję tym, że nie staram się o prywatę, tylko pro publico bono, oraz tym, że – jako rencista-emeryt – jestem w coraz gorszej, obecnie już bardzo kiepskiej kondycji finansowej.

7. Niniejszą skargę oraz wszystkie załączniki składam w dwóch egzemplarzach.

Stanisław Remuszko
 
Załączniki:
1. Kopia mojego pisma z 10 maja 2013 do IPN
2. Kopia pisma IPN z 27 maja 2013 do mnie
3. Kopia pisma warszawskiego SA z 22 kwietnia 2013 do mnie.

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook