Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cenzura

06.04.2013

Zbliża się trzecia rocznica strasznej smoleńskiej tragedii, która do dziś wzbudza w polskim społeczeństwie emocje, kontrowersje i napięcia, więc każda porządna (szanująca odbiorców!) redakcja poświęci tej rocznicy dużo miejsca

W poniedziałek 8 kwietnia w czasie największej oglądalności (między godziną 20:15 a 23:45) Telewizja Polska w programie pierwszym nada trzy i półgodzinny blok tematyczny poświęcony trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Pokazane zostaną dwa głośne filmy: “Śmierć prezydenta” z dokumentalnej serii National Geographic, oraz autorska “Anatomia upadku” w reżyserii Anity Gargas. Projekcjom będą towarzyszyły krótkie objaśniające wprowadzenia, a potem, w niemal godzinnym programie Piotra Kraśki “Na pierwszym planie”, politycy i eksperci na żywo skomentują pokazane filmy i podyskutują nad rzeczywistym przebiegiem wypadków. Tak przedstawiają się zapowiedzi, omówione szczegółowo w dziesiątkach internetowych portali oraz na telewizyjnych stronach papierowych pism.

Dlaczego o tym w ogóle piszę? W końcu to nic nadzwyczajnego. Zbliża się trzecia rocznica strasznej smoleńskiej tragedii, która do dziś wzbudza w polskim społeczeństwie emocje, kontrowersje i napięcia, więc każda porządna (szanująca odbiorców!) redakcja poświęci tej rocznicy dużo miejsca. Nic dziwnego zwłaszcza, że zrobi to telewizja publiczna, która ma zasięg o rząd wielkości większy od tradycyjnych dzienników i tygodników razem wziętych, a prócz zasięgu ma także ustawową MISJĘ, czyli potrójny psi obowiązek: informować o wszystkim (brak tematów tabu), oddzielać wiadomości od komentarza, udzielać głosu drugiej stronie.

Nic nadzwyczajnego? Nic dziwnego? A jednak! Otóż przeciw takim publicystycznym planom TVP zaprotestowała nagle i gwałtownie ”Gazeta Wyborcza”. Nie jakieś stowarzyszenie obywatelskie, nie partia polityczna, nie rodziny ofiar, tylko (według Związku Kontroli Dystrybucji Prasy) przodujący polski dziennik. Czołowi komentatorzy, miażdżące pierwszostronicowe opinie, krytyczny wywiad z telewizyjnym prezesem, listy czytelników... A cóż takiego wzbudziło sprzeciw “Wyborczej”? Ano – zamiar pokazania filmu pani Gargas. Dlaczego? Dlatego, że “Anatomia upadku” robi ludziom wodę z mózgu, przedstawia w fałszywym świetle, kręci i przemilcza. A ludzie sami na tym się nie poznają? Ludzie są naiwni i łatwowierni; dlatego tego filmu nie należy pokazywać.

Mam 65 lat, pierwsze dorosłe ćwierćwiecze przeżyłem w PRL i zaświadczę przed każdym sądem ludzkim czy boskim, że dokładnie taka argumentacja leżała u podstaw komuszej cenzury. My (władza) jesteśmy światli i postępowi, oni zaś (naród) są ciemni i zacofani, dlatego trzeba pilnować, co czytają, czego słuchają i co oglądają (nie zezwalać na druk, nie puszczać w radiu, nie pokazywać w telewizorze; zagranicę zagłuszać), bo w przeciwnym razie każdy wyrobi sobie własne zdanie i ono może różnić się od naszego – tak uważali towarzysze sekretarze i towarzysze cenzorzy. Jednak nawet w PRL tak nie uważali dziennikarze. Rzadko i niechętnie używam słowa “hańba”, ale w tych okolicznościach użyję: nie znam czynności bardziej hańbiącej dziennikarza niż cenzurowanie.

Tym zaś, którym takie bezprecedensowe (w skali światowej?) wystąpienie gazety przeciw wolności myśli i słowa wydaje się niemożliwe, zmyślone lub przesadzone – uprzejmie przypominam, że istnieje internet i każdy może sobie sam sprawdzić...

Stanisław Remuszko

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook