Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Blondynka

15.07.2014

Metro warszawskie, to nie jakaś lokalna czy regionalna komunikacja, lecz sprawa ogólnonarodowa, prestiżowa i honorowa, gdyż jest to metro jedyne w Polsce.

Metro warszawskie, to nie jakaś lokalna czy regionalna komunikacja, lecz sprawa ogólnonarodowa, prestiżowa i honorowa, gdyż jest to metro jedyne w Polsce. Wizytówka stolicy i oczko w głowie. Pół miliona pasażerów dziennie. Czysto. Chłodno. Bezpiecznie. Szybko. Linia łączy Młociny na północy z Kabatami na południu i żaden wóz strażacki ani karetka pogotowia nie mają szans w godzinach szczytu przejechać tego dwudziestokilometrowego odcinka szybciej niż metro.

Dotychczas swoich zagranicznych gości z turystyczną dumą przewoziłem metrem. Ale od niedawna zaprzestałem. Przez wzgląd na rozum. Nie mój rozum, tylko rozum moich gości, a więc rozum normalny, zdrowy, zwany też chłopskim.

Otóż na wypadek, gdyby pasażer zwariował i chciał wysiąść nie na peron, lecz na ścianę tunelu – jest mu to co chwila solennie odradzane. Automatyczna metralna stewardessa (metressa?) rozkosznym sopranem blondynki instruuje: - Proszę wysiąść na lewo! Dwie minuty później, gdy pociąg dojeżdża do następnego przystanku, blondynka przypomina: – Proszę wysiąść na lewo! Po przejechaniu kolejnego kilometra słychać z blond-głośników: - Proszę wysiąść na lewo!

Osobom nie korzystającym z metra uprzejmie wyjaśniam, że nie przemawia przeze mnie wrodzona skądinąd ansa do lewicy, lewizny ani lewactwa. Buntowałbym się również wtedy, gdyby kazano mi wysiadać “na prawo”. Chodzi o to, że drzwi metra otwierają się zawsze tylko na jedną stronę (przeważnie na lewo, choć czasem na prawo; tak metro jest zbudowane). Nigdy nie da się wysiąść na drugą stronę, ponieważ drzwi na drugą stronę zawsze pozostają głucho zamknięte.

Nie wiadomo czemu ten osobliwy komunikat jest wygłaszany tylko w najnowszych pociągach metra (niemiecki Siemens), a nie słychać go ani w składach produkcji rosyjskiej ani francuskiej, stanowiących przecież większość taboru. Krąży plotka, że to świeża edukacyjna dyrektywa Brukseli, której urzędnicy, po ustaleniu krzywizny bananów, postanowili wbić do głowy bezmyślnym pasażerom, do czego służą drzwi. Po metrze ma ponoć przyjść kolej na kolej (!) oraz na tramwaje i autobusy. Jeden z internautów złośliwie napisał, że instrukcja, którędy wysiadać, nie jest dla ludzi przeciętnych (niechby z inteligencją Forest Gumpa), lecz dla bardzo niepełnosprawnych umysłowo, tacy zaś raczej nie powinni bez opiekuna ruszać się z domu...

Tymczasem rozwiązanie zagadki może być banalnie proste. Szefa warszawskiego metra mianuje prezydent Warszawy. Jak sprawdzić, czy ciemnowłosa pani Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest aby farbowaną blondynką?

Autor bloga

remuszko

Stanisław Remuszko

dziennikarz, autor książki "Gazeta Wyborcza. Początki i okolice". „...jako naoczny świadek wydarzeń napisałem wysoce krytyczną, dokumentalno-publicystyczną książkę o Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku i okolicach, w której wielokrotnie i expressis verbis oskarżyłem to towarzystwo nie o jakieś duperele, lecz o konkretne czyny obrzydliwe moralnie…”

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook