Jedynie prawda jest ciekawa

Zakażeni kamikadze

08.04.2017

Jerozolima, Nicea, Berlin, Londyn a teraz Sztokholm.

To tylko niektóre punkty na mapie światowego terroru, gdzie do ataków użyte zostały ukradzione wcześniej samochody, którymi następnie taranowano tłum. To obecnie najczęstsza technika ataków, która być może już w niedalekiej przyszłości zostanie zastąpiona czymś o wiele gorszym. Terroryzm tzw. czwartej fali – utożsamiany najczęściej z fundamentalizmem religijnym, dżihadem i z atakami tzw. samotnych wilków – sięga po broń chemiczną i biologiczną, która spowoduje o wiele większą liczbę ofiar niż zamach bombowy czy samobójczy rajd ciężarówką. A przede wszystkim pomoże osiągnąć cel: panikę, poczucie stałego zagrożenia i strach przed wyjściem na ulicę.

Oczywiście terroryzm wykorzystujący broń biologiczną – podobnie jak chemiczną – nie jest niczym nowym. W 1974 roku w Dallas w stanie Oregon członkowie sekty Rajneeshee zakazili bakteriami salmonelli pojemniki z sałatkami w czterech restauracjach. Zachorowało 751 osób, z których 45 wymagało hospitalizacji. Jedenaście lat później sekta Aum Shinrikyo dokonała sarinem ataku w tokijskim metrze. W ostatnich latach dokonano kilku nieudanych prób ataków jadem kiełbasianym i laseczkami wąglika użytymi w formie aerozolu. Jednak do tej pory były to działania odosobnione, nie będące elementem terroryzmu masowego.

Wiemy, że tzw. Państwo Islamskie dysponuje bronią chemiczną, sarinem i gazem musztardowym, tego ostatniego użyło w 2015 roku w Iraku przeciw Kurdom. Posiada również możliwości eksportowania technologii do jej wytwarzania.

W marcu rzecznik Pentagonu Jeff Davis nie wykluczył jednak, że ISIS może również dysponować bronią biologiczną. Może więc się spełnić scenariusz przedstawiony przez analityków z Generalnego Sekretariatu Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego (SGDSN) w raporcie dla rządu francuskiego. Dokument poświęcony został „przyszłym wstrząsom”, jakie mogą spotkać Francję do 2030 roku w następstwie terroryzmu technologicznego. Terroryści „aktywnie starają się wejść w posiadanie broni masowego rażenia”, a „uświadomienie światu możliwości zaopatrzenia się w broń masowego rażenia jest ważnym punktem strategii zastraszania” – podkreśla raport i wymienia zagrożenia, takie jak: tzw. brudne bomby, ataki radiologiczne, chemiczne.

Według SGDSN prawdopodobny jest scenariusz ataków samobójczych z użyciem broni biologicznej przez tzw. samotnych wilków, zarażonych wcześniej śmiertelnymi dla człowieka wirusami, którzy będą dokonywać ataków w tłumie, np. na lotniskach czy w galeriach handlowych. „Kandydat na męczennika może być zarażony jedną albo kilkoma chorobami zakaźnymi i w okresie ich inkubacji bez przeszkód przejść kontrolę sanitarną na granicy” – prognozuje raport.

„Bioterroryzm mógłby zabić więcej ludzi niż wojna atomowa, ale nikt nie jest gotowy, by z nim walczyć” – ostrzegał w lutym Bill Gates, wskazując, że potrzebny jest nowy arsenał broni, w tym leki przeciwwirusowe, szczepionki i antyciała. Tylko że terrorysta zazwyczaj jest kilka kroków przed służbami antyterrostycznymi. Być może spędzającym im sen z powiek chlebem powszednim staną się sceny rodem z filmu „Epidemia” z Dustinem Hoffmannem – dziesiątki osób zakażonych nieznanym wirusem i konających w cierpieniu.

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook