Jedynie prawda jest ciekawa

To się nazywa postęp

31.10.2013

Rząd odnotował kolejny sukces. Cieszy się premier, cieszy się wicepremier. „Polska została doceniona przez Bank Światowy. W rankingu „Doing Business” awansowaliśmy o kolejne 10 miejsc, zajmując 45 lokatę.

To mobilizuje nas do dalszych działań na rzecz ułatwiania warunków prowadzenia działalności gospodarczej.” – powiedział wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński po publikacji raportu Banku Światowego, który ukazał się 29 października 2013 r.

Owszem, w rankingu awansowaliśmy i zajęliśmy 45.miejsce, ale między innymi dlatego, że zmieniono metodologię obliczeń, gdyby nie to - nasz awans byłby skromniejszy. Poza tym w porównaniu z Gruzją, która znalazła się w zestawieniu na 8. miejscu, czy Litwą, która uplasowała na 17. pozycji wypadamy jednak blado. Do tego pod względem płacenia podatków Polska spadła ze 104. na 113. miejsce. A jeśli chodzi o zakładanie nowej firmy, to jesteśmy na 116. pozycji w rankingu, którym objęto 189 państw. Z kolei w przypadku załatwiania przyłącza elektrycznego zajmujemy 137. miejsce na świecie. Jakby więc nie patrzeć szału nie ma.

W Nowej Zelandii do założenia firmy potrzeba jednej procedury i jednego dnia. Koszt założenia spółki sięga 0,3 proc. dochodu na głowę mieszkańca. W Polsce by założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością potrzeba czterech procedur i średnio aż 30 dni, i kosztuje to około 14,3 proc. rocznego dochodu na głowę mieszkańca. Jeszcze gorzej jest w przypadku załatwiania przyłącza elektrycznego. W Polsce potrzeba na to sześć procedur, 161 dni, a koszt wynosi ponad 205 proc. średniego rocznego dochodu na głowę mieszkańca. W Islandii potrzebne są cztery procedury, średnio 22 dni i równowartość 14,3 proc. dochodu na głowę mieszkańca.

Tak że jak wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński mówi, że Polska od kilku lat jest w czołówce krajów, które najszybciej zmieniają otoczenie biznesu, czyniąc je bardziej przyjaznym dla firm, to… mówi. Co z tego, że premier Tusk w swoim exposé zobowiązał się do wspierania przedsiębiorczości, że obiecał radykalne uproszczenie prawa podatkowego oraz uproszczenie procedur zakładania firm. Polscy przedsiębiorcy jak czekali tak czekają na ułatwienia w prowadzeniu biznesu, bo „jedno okienko” okazało się fikcją. Rosną za to koszty działalności ze względu na wyższe podatki i składki rentowe. Jak była utrapieniem przedsiębiorców tak jest dalej biurokracja związana z płaceniem podatków. Według raportu Banku Światowego firma przeciętnie wykonuje 18 płatności w roku, a na ich przygotowanie potrzebuje 286 dni.

To jednak nie koniec przykręcania śruby przedsiębiorcom, o których premier górnolotnie mówił, że są solą tej ziemi. Widocznie żartował, bo rząd właśnie po raz kolejny sięga do kieszeni właścicieli firm. Podatek CIT będą musiały zapłacić także spółki komandytowo – akcyjne, które dotąd miały tę przewagę nad innymi formami prowadzenia działalności gospodarczej, że gwarantowały stosunkowo niskie opodatkowanie. W myśl obecnie obowiązujących przepisów spółki te, o ile tylko otrzymany zysk inwestują, nie płacą podatku CIT, a ich właściciele płacą PIT jedynie od uzyskanej dywidendy. W resorcie ministra Jacka Rostowskiego to się jednak nie spodobało i przygotowana nowelizacja wprowadza 19 – procentowy CIT dla spółek komandytowo-akcyjnych. Spółki te, a jest ich ponad 2 tysiące, nowy haracz będą płacić od początku przyszłego roku. Mało brakowało, a podobne obciążenia, na wniosek PSL, byłyby nałożone też na spółki komandytowe. Niech więc Janusz Piechociński z PSL lepiej się już nie chwali, jak to rząd tworzy sprzyjające warunki dla biznesu. O tym jak przedsiębiorcy w Polsce są rozpieszczani, mówi raport Paying Taxes 2013, opracowany przez Bank Światowy, PwC i Międzynarodową Korporację Finansową.

W rankingu, w którym wzięto pod uwagę podatki i inne daniny, które muszą odprowadzać przedsiębiorcy, Polska znalazła się na 32. miejscu w Europie i 114. na świecie pod względem przyjazności systemu podatkowego. Ze 114. miejscem nasz kraj znalazł się nie tylko za czołówką światowej gospodarki, ale nawet za takimi państwami, jak: Kazachstan, Rwanda, Botswana, Mongolia czy Papua-Nowa Gwinea. W raporcie lepiej wypadły od nas również państwa o tak niestabilnej sytuacji wewnętrznej, jak Afganistan, Irak, Syria i Autonomia Palestyńska.

Jeszcze gorszą, 116. pozycję, zajęła Polska pod względem łącznej kwoty podatków i danin, które zapłacić musi przedsiębiorca. Według autorów raportu wynoszą one 43,8 proc. jego dochodów. Znacznie mniej podatków odprowadza biznes w Gruzji (16,5 proc.), Kosowie (15,4 proc.) i Macedonii (9,4 proc.), a najlepiej na świecie wypada wyspiarskie Vanuatu, gdzie przedsiębiorcy płacą państwu tylko 8,4 proc. dochodu.

Sól tej ziemi czyli - według Donalda Tuska - przedsiębiorcy muszą czuć się prawdziwie dowartościowani w jakim to skansenie, zdystansowanym przez Mongolię i Papuę Nową –Gwineę, się znaleźli. Rządzonym przez premiera, który zarzekał się w 2007 roku, że wyrzuci z rządu każdego, kto wspomni o podwyżce podatków i dotrzymał słowa tak jak widać.

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook