Jedynie prawda jest ciekawa

Stary nowy sojusz

14.03.2012

Silna Ameryka skończyła się wraz z końcem prezydentury Ronalda Reagana, najwybitniejszego z prezydentów nowoczesnych Stanów Zjednoczonych.

W latach 80. świat miał szczęście, bo miał Reagana, który wykończył imperium zła. Dziś ma pecha, gdyż w Waszyngtonie zasiada Barack Obama, ze swoim tzw. resetem wobec Rosji, którego można przyrównać do samobójczej dla USA polityki odprężenia i układów rozbrojeniowych SALT, forsowanych ku uciesze Rosjan w latach 1969-1979. Przez ten cały okres karty w polityce zagranicznej USA rozdawał Henry Kissinger, twórca polityki détente, doradca ds. bezpieczeństwa w gabinecie Nixona i sekretarz stanu u Geralda Forda. Rozdaje je zresztą do dziś jako architekt polityki wschodniej administracji Obamy.

Ósmego marca Kissinger spotkał się w Moskwie z nowym prezydentem Rosji Władimirem Putinem, by mu pogratulować zwycięstwa. Panowie są starymi znajomymi, spotykali się chyba z dziesięć razy, w tym w nowojorskim mieszkaniu Kissingera. Teraz rozmawiano o światowym bezpieczeństwie. Kissinger nie szczędził pochwał gospodarzowi Kremla, że jest „rosyjskim patriotą”, nie nastawionym przeciwko Zachodowi i USA. Zauważył ze zrozumieniem, iż Putinowi nie podoba się także to, co działo się w Rosji w latach 90. I jedynie opłotkami przemknęła informacja, że chodzi o zbyt szybkie wyprowadzenie przez Gorbaczowa wojsk sowieckich z Europy Środkowo-Wschodniej. No, ale co zepsuł – z punktu widzenia interesów Kremla – militarnie twórca pierestrojki, odbudowuje teraz szantażem energetycznym i sojuszem z Niemcami pułkownik KGB.

Reagan przewraca się dziś w grobie, widząc co ze Stanami Zjednoczonymi robi Obama i jego zausznik Kissinger. Państwa byłego bloku sowieckiego zostały rzucone Kremlowi na pożarcie. Obama umył ręce, stąd po wyborze Miedwiediewa na prezydenta Rosji w 2008 r., Kissinger ogłosił amerykańskie credo dotyczące Ukrainy. Nie należy spieszyć się z wprowadzaniem tego państwa do NATO, gdyż może to „zahamować pozytywne procesy” demokratyzacji Rosji. W ślad poszli lewicowi przywódcy Unii Europejskiej, którzy podczas szczytu Rosja-UE w Rostowie nad Donem w czerwcu 2010 r. w imię współpracy gospodarczej z naszym wschodnim sąsiadem, zobowiązali się do zaprzestania krytykowania Rosji, np. za łamanie praw człowieka, oraz odrzucenia aspiracji m.in. Ukrainy do wejścia w zachodnią strefę wpływów.

Czy więc były sekretarz stanu nie jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu? Nie dla Polski i regionu, ale na pewno dla Putina.

Gdy Rosja najechała Gruzję, Kissinger skrytykował politykę administracji George’a Busha, za krytykę Moskwy. Ameryka bowiem potrzebuje pomocy Rosji „dla rozwiązania problemu z Iranem, a także gdyby sytuacja w Pakistanie rozwijała się w złym kierunku”. Problem gruziński powinien więc leżeć odłogiem, co jest o tyle ciekawym stanowiskiem, iż kraj ten ze względu na biegnące przez jego kraje ropociągi ma kapitalne znaczenie strategiczne dla uniezależnienia energetycznego państw środkowoeuropejskich od ewentualnego szantażu rosyjskiego. Kissinger mówił to, co Putin chciał usłyszeć .

A Rosja jak zawsze... udaje, że lubi Amerykę, a jednocześnie prowadzi politykę wypychania łatwowiernych jankesów ze Starego Kontynentu i uzależniania energetycznego Unii Europejskiej. Kilka miesięcy temu Putin zarysował plan Związku Euroazjatyckiego, mającego zrzeszać te kraje postsowieckie, w których udałoby się umocować zależną od Rosji ekipę rządową. Z Polską nie byłoby chyba problemów, skoro Donald Tusk swego czasu wprowadził w zdumienie gospodarza Kremla oferując Rosji w imieniu własnym i ministra Sikorskiego całodobowy monitoring w ewentualnej bazie tarczy rakietowej.

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook