Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sowiecki architekt Banku Światowego

31.03.2013

Harry Dexter White, były wysoki urzędnik amerykańskiego Departamentu Stanu, twórca globalnego ładu finansowego, był radzieckim szpiegiem.

Polska Agencja Prasowa przyniosła 30 marca interesującą informację. Harry Dexter White, były wysoki urzędnik amerykańskiego Departamentu Stanu, twórca globalnego ładu finansowego, „systemu z Bretton Woods” - od miasta, gdzie w 1944 roku odbyła się konferencja, w której efekcie powołano do życia Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy - był radzieckim szpiegiem.
 
Ujawnił to ekspert Council of Foreign Relations (CFR) Benn Steil.
Na początku jednak może małe uściślenie. Działalność szpiegowska White’a nie jest nową informacją. O nim, jak również o Algerze Hissie, współpracowniku prezydenta Roosevelta, pracowniku Departamentu Stanu oraz przewodniczącym delegacji amerykańskiej na konferencję ONZ w 1947 roku i innej wysoko ulokowanej agenturze Moskwy pisał Anthony Summers w obszernej książce pt.: „Official and confidencial. The secret life of J. Edgar Hoover” z 1993 roku. Ówczesny szef FBI miał ogromne zasługi w zwalczaniu komunizmu w USA, ale jest to temat-rzeka. W tym wypadku wymusił na prezydencie Trumanie rezygnację z pomysłu mianowania White’a w 1946 roku na pierwszego szefa MFW.

Przełomowy dla ukazania stopnia infiltracji amerykańskiego życia politycznego i naukowego przez Sowietów stał się „Projekt Venona”, amerykańsko-brytyjska operacja kryptoanalizy, której Anglicy nadali kryptonim „Bridge”. Pozwoliła ona na odszyfrowanie kilku tysięcy radzieckich depesz dotyczących głównie szpiegostwa sowieckiego w USA. Obok White’a i Hissa pojawiają się w nich nazwiska ludzi z pierwszych stron gazet. Wszystkie można znaleźć w publikacjach poświęconych „Venonie”, jak chociażby pisarza Whittakera Chambersa, który swoimi zeznaniami obciążył Hissa i White’a. Z kolei Klaus Fuchs, uczestniczący w „Projekcie Manhattan” – budowy amerykańskiej bomby atomowej - uważany jest za najważniejszego sowieckiego agenta w tym projekcie, mimo że w powszechnej opinii za takowych uchodzą Julius i Ethel Rosenberg. W “Venonie” jest także ślad polski. Bolesław Gebert (ojciec dziennikarza Konstantego Geberta), współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, był szpiegiem sowieckim o pseudonimie „Ataman”. Po ucieczce przed aresztowaniem do Polski w 1947 roku w komunistycznym raju zrobił karierę - objął wysokie stanowisko w związkach zawodowych, w latach 1949-50 był sekretarzem Światowej Federacji Związków Zawodowych, pełnił funkcję redaktora naczelnego „Głosu Pracy” i ambasadora PRL w Turcji.

Interesującym uzupełnieniem życiorysu szpiegowskiego White’a jest gorąca jeszcze książka Steila „The Battle of Bretton Woods” oraz jego artykuł w najnowszym numerze „Foreign Affairs”. Przy nim szeroko rozreklamowana w mediach działalność Anny Chapman, nazwanej „rosyjską Matą Hari” jest zabawą w piaskownicy. Zresztą Chapman była prawdopodobnie szpiegiem bezwartościowym, którego zdemaskowanie miało ukryć ważniejszą. Siatkę. Inaczej, po „ewakuacji”, nie byłaby maskotką Putina…

Zajmując się White’m Steil dotarł do nieznanego wcześniej jego eseju z 1944 roku, w którym ujawnia on swoją głęboką wiarę w komunizm i gospodarkę socjalistyczną. Ten jeden z głównych strategów gospodarczych w rządzie USA pisał, że Zachód demonizuje Związek Radziecki i opowiedział się za sojuszem wojskowym USA z ZSRR, by zapobiec ponownej agresji ze strony Niemiec i Japonii. Ubolewał przy tym, że taki sojusz jest niemożliwy ze względu na „szerzący się imperializm USA”. O torpedowanie sojuszu z ZSRR oskarżał też „bardzo silną katolicką hierarchię”. Wierzył w sukces radzieckiego eksperymentu z socjalizmem. „Rosja to pierwszy przykład socjalistycznej gospodarki w akcji. I to działa!” – napisał w zakończeniu.

Za najbardziej przekonujący przykład ślepego uwielbienia White'a dla ZSRR, Steil wskazuje jego udane zabiegi, by udostępnić Sowietom kopie amerykańskich matryc do produkcji waluty w powojennych Niemczech. Choć inni ostrzegali, że Rosjanie będą drukować pieniądze dla siebie, White miał przekonywać kolegów w rządzie, że "USA nie wystarczająco doceniły ZSRR i jeśli ZSRR skorzysta na tych matrycach, to będzie to oznaką uznania ich wysiłków" - pisze Steil. Dzięki White’owi Rosjanie wydrukowali ogromną ilość pieniędzy - o wartości przewyższającej ponad osiem razy te wydrukowane przez Aliantów. Ogromna część została wymieniana po sztywnym, wynegocjowanym przez White'a kursie na dolary, ze stratą dla USA szacowaną na dzisiejsze około 4-6,5 mld dolarów.

Zdaniem eksperta żona White'a cały czas wiedziała o jego działalności dla ZSRR. Nie ma natomiast żadnych dowodów na to, że był on przez ZSRR opłacany. „To byłoby sprzeczne ze wszystkim, co o nim wiem. On naprawdę wierzył w komunizm”.

Czy nie jest jakąś prawidłowością, że wszelkie globalne i ponadpaństowe instytucje finansowe, polityczne bądź gospodarcze jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, czy Unia Europejska mają swoje korzenie w utopii komunistycznej i są w jakiejś mierze sowieckim projektem?

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook