Jedynie prawda jest ciekawa

Randka w ciemno

29.05.2015

Ruch Pawła Kukiza drugą siłą w sejmie po PiS według jednego sondażu.

Według innego badania partia Nowoczesna.pl, tworzona przez Ryszarda Petru z Leszkiem Balcerowiczem w tle, liczącą się formacją w parlamencie. W kolejce czeka jeszcze partia Razem, ugrupowanie, o którym niewiele wiadomo poza tym, że skupia młodych niezadowolonych z obecnej sytuacji i że mają oni przekonania lewicowe. O Razem jeszcze cicho w badaniach, ale jak się trochę przebiją, to mogą mieć lepsze notowania niż SLD. Pewnie, że większa popularność niż ta którą cieszy się dziś partia Leszka Millera to żaden cymes, ale jak na kogoś o kim nic nie wiadomo, to i te marne 5 procent byłoby dużo.

Dzieje się, a jest jeszcze weselej dlatego, że każda z tych wymienionych formacji odżegnuje się od słowa „partia”.

Czy więc czeka nas kompletna wymiana graczy politycznych? Z reguły podchodzę ostrożnie do sondaży. Do tych badań także. No, bo co my wiemy o tych nowych tworach? Wszystko tonie we mgle. Partia Kukiza nie istnieje. W czerwcu ma odbyć się zjazd jego zwolenników, skupiających się pod hasłem wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, które mają obalić obecny skostniały system. Ale czy to wypali, czy popłyną na tratwie zostawionej na odchodnym przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w postaci zaplanowanego na wrzesień referendum? Jestem nawet za JOW-ami, choć wiele sobie po nich nie obiecuję. Jednak być może byłaby to jakaś szansa na wpuszczenie świeżego powietrza do polskiej polityki, w której pierwsze skrzypce grają od dwudziestu sześciu lat ci sami soliści. Problem jest tylko taki, że jeżeli Paweł Kukiz jako antysystemowiec chce obalić system, to musi wpierw stać się tego systemu częścią. A z sytemu ciężko się wychodzi… I czy Kukiz wie, że JOW-y mogą mieć odwrotny skutek? Mówi o obalaniu systemu nową ordynacją, a JOW-y w czystej postaci, np. brytyjskiej, system cementują, o czym w niedawnych wyborach na Wyspach boleśnie przekonała się UKIP Nigela Farage’a, zdobywając mimo dużego poparcia, zaledwie jeden mandat. Jest oczywiście system niemiecki, ale czy z kolei on byłby dla Kukiza do zaakceptowania? 

Podobnie rzecz się ma z Nowoczesna.pl, która ma ponoć kilka tysięcy zgłoszeń na kongres założycielski, który odbędzie się w tę niedzielę na warszawskim Torwarze. I tu też zbyt wiele nie wiadomo, poza tym że u Petru szczęścia będą szukać chyba ci, których rozczarowała Platforma Obywatelska, a którzy mają większe europejskie zadęcie od, dajmy na to, „kukizowców”.

Jakby zatem nie patrzeć jest to równanie z wieloma niewiadomymi. Tym bardziej, że do głosu dochodzi tzw. prekariat, czyli najkrócej mówiąc młodzi z aspiracjami, ale pracujący jedynie na tzw. śmieciówkach. Wiadomo, czego nie chcą na pewno, kontestują przecież obecne realia rynku pracy, ale czego konkretnie chcą, to chyba sami do końca nie wiedzą. A diabeł tkwi w szczegółach. Robi się ciekawie, bo to oni rozstrzygną na jesieni, gdzie się obudzimy. A nie tyle oni, co socjotechnika, którą będą się posługiwać ci, którzy ich kupią. W myśl zasady, że jeżeli nie możesz czegoś opanować, to musisz to przejąć. Tylko czy za cztery albo za osiem lat nie powiemy: jak dużo trzeba było zmienić, by wszystko zostało po staremu?

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook