Jedynie prawda jest ciekawa

Przywrócić Katyń pamięci

29.04.2017

Historia powinna naród łączyć, a nie dzielić.

Tytuł może wydać się na pierwszy rzut oka nieco absurdalny, bo przecież wszystko zostało już powiedziane i jako naród doskonale powinniśmy wiedzieć, co w kwietniu 1940 roku zdarzyło się w Katyniu. Że elementarzem polskich dziejów najnowszych jest ludobójstwo dokonane przez Sowietów na co najmniej 20 tysiącach naszych rodaków, w tym ponad 10 tysiącach oficerów wziętych do niewoli po 17 września 1939. Rzeczywistość jednak skrzeczy, co widać po sondzie pokazanej w ostatnich dniach przez jedną z telewizji. Z pamięcią o Katyniu, szczególnie wśród młodego pokolenia, nie jest dobrze. Nikt nie wiedział, czy – a jeśli tak, to gdzie – w stolicy jest pomnik katyński. I jakby tego było mało, za takowy uznawany był Pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, a 10 kwietnia kojarzył się prawie wyłącznie z dniem katastrofy smoleńskiej.

Emocje społeczne wywołuje dyskusja o lokalizacji pomników ofiar tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Nie chcę tu wnikać w kwestię, gdzie te dwa pomniki – gdyż koncepcja przewiduje osobne upamiętnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i osobne pozostałych ofiar feralnego lotu Tu 154M – powinny stanąć, poza tym, że na pewno w eksponowanym miejscu. Ale jeśli już tak dbamy o pomniki i o pamięć osób zasłużonych, to dlaczego do tej pory ofiary Katynia nie doczekały się okazałego pomnika w stolicy Polski. Taki paradoks! Wymiarowi tej tragedii nie odpowiadają przecież ani dwa krzyże w Dolince Katyńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, ani mała tablica w pobliżu Placu Zamkowego na ulicy Podwale, którą nawet trudno jest zauważyć podczas spaceru.

Historia powinna naród łączyć, a nie dzielić. Nie służy budowaniu jedności wykorzystywanie historii politycznie i dzielenie jej na bardziej i mniej słuszną, na polską i za mało polską, na muzeum mniej lub bardziej patriotyczne. Fatalne jest też przesłanianie jednych wydarzeń innymi, ważniejszymi z punktu widzenia doraźnego kursu politycznego.

Mam więc nadzieję, że tak jak dbamy o pamięć o ofiarach katastrofy na Siewiernym, tak doczekamy się szybko podobnej determinacji władz w kwestii uhonorowania ofiar zbrodni katyńskiej. A na przyszłorocznej jej rocznicy Polska będzie już reprezentowana w Katyniu przez prezydenta, premier lub jednego z ministrów, a nie przez urzędników państwowych niższego szczebla.

Piotr Jakucki


Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook