Jedynie prawda jest ciekawa

Nieposzlakowany pan Juncker

22.02.2015

Unia Europejska szykuje kolejne dobrodziejstwo dla firm działających w UE...

Unia Europejska szykuje kolejne dobrodziejstwo dla firm działających w UE, w tym, co oczywiste, także dla polskich. Komisja Europejska rozpoczęła prace nad programem, którego celem jest zwalczanie uchylania się od płacenia podatków. Naturalnie pod szczytnym hasłem „bardziej sprawiedliwych i przejrzystych zasad opodatkowania”, wzrostu zaufania obywateli do firm, czy uczciwszej konkurencji podatkowej. Głównym celem ma być zagwarantowanie, by firmy podlegały opodatkowaniu tam, gdzie ich działalność gospodarcza generuje zysk i nie mogły uniknąć „płacenia sprawiedliwej części podatków na skutek agresywnego planowania podatkowego”. Jak podkreślił Pierre Moscovici, komisarz ds. gospodarczych i finansowych, podatków i ceł, „współpraca administracji podatkowych i solidarność rządów zapewnią sprawiedliwe opodatkowanie dla wszystkich”.

Takich sloganów jest znacznie więcej. Jednak tak naprawdę ta unijna sprawiedliwość rynku wewnętrznego, konkurencyjność, a także „uczciwsza konkurencja podatkowa w UE i na całym świecie” jak to twórczo wyraził się Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący KE odpowiedzialny za euro i dialog społeczny, ma doprowadzić do jednego – większych niż dotychczas wpływów do budżetu UE. Coraz więcej korporacji międzynarodowych przenosi bowiem swoje zyski do krajów spoza Unii, po to by płacić jak najmniejsze podatki. A socjalistyczna Bruksela na tym traci krocie. Stąd w oficjalnym komunikacie KE mamy także straszenie, na razie bliżej nieokreślonymi, środkami, które UE zastosuje by zagwarantować przejrzystość podatkową. Mają one być ustawodawcze i nieustawodawcze, nie zdziwiłbym się więc jeśli zostałyby powołane uzbrojone specgrupy nakłaniające krnąbrnych przedsiębiorców do powrotu na właściwą drogę, czyli do napychania budżetu unijnego.

Rodzimi politycy i propaganda wmawiają, że przeznaczany on jest na programy pomocowe, dzięki którym „ludziom żyje się dostatniej”. Przepraszam, nie tylko ludziom, ale i np. psom, gdyż, jak donosiła prasa brytyjska, w samym 2011 roku Bruksela dofinansowała np. węgierskie centrum dla tych czworonogów z systemem hydroterapeutycznym, swoje dostały też m.in.: brytyjski zespół „Latające Goryle” specjalizujący się w „Tańcu śmierdzących stóp”, czy francuskie „Laboratorium hip-hopu”. Austriaccy rolnicy wzięli z kolei 14 tysięcy funtów na „wzmocnienie emocjonalnych więzi z krajobrazem”, w którym wykonują swoją pracę, ogromne sumy poszły na przetwórnię recyclingową w Hiszpanii, a potem okazało się, że dwie trzecie trafiających tam odpadów zostało zakopanych w ziemi.

Według brytyjskiego „Daily Mail” tylko w 2009 roku Bruksela przeznaczyła – w przeliczeniu – 4,5 miliona funtów na samochody dla unijnych urzędników, zaś wszyscy szoferzy musieli podpisać zobowiązania do „zachowania absolutnej dyskrecji”. Jeśli dodamy do tego chociażby warty 4,4 mln funtów klub, a właściwie sieć klubów, w Luksemburgu dla unijnych notabli, to mamy zero zdziwień dla kolejnych planów nakładania tym razem na firmy podatkowego kagańca. Bo przecież po 2009 roku wydatki na wygody nie zmalały, wręcz odwrotnie…

A propos Luksemburga, to jednak chyba najlepszy dowcip jest taki, że wojną z uchylaniem się od płacenia podatków i unikaniem opodatkowania, co ma być jednym z głównych celów politycznych Komisji Europejskiej, będzie dowodzić jej przewodniczący Jean-Claude Juncker, były długoletni minister finansów Luksemburga właśnie, a potem premier tego kraju przez dziewiętnaście lat. Ten sam Juncker, który był odpowiedzialny u siebie za wprowadzenie na korzyść ponad 300 wielkich, globalnych korporacji ulg podatkowych niezgodnych z polityką UE, wskutek czego unijne kraje traciły miliardy. Afera wyszła na jaw dzięki dziennikarskiemu śledztwu w zeszłym roku już po tym jak Juncker został wybrany na przewodniczącego KE. Brytyjski "Guardian" ujawnił, że na liście firm korzystających z optymalizacji podatkowej w Luksemburgu obok światowych gigantów takich jak m.in. Ikea czy Pepsi, były też polskie firmy, m.in. Artal Holding i Alumetal.

Donald Tusk, wówczas premier i szef PO, popierał kandydaturę Junckera na szefa KE, jako polityka symbolizującego Unię „w jej najlepszym wymiarze” i „gwaranta europejskiej solidarności”.

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook