Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Faszysta czai się w mroku...

16.11.2013

„Tłum przeszedł przez Warszawę” - zachwycał się 15 listopada portal internetowy TVN24, relacjonując marsz „Wolności nie spalicie. Dość terroru Marszu Niepodległości”.

Ów „tłum“ to, według organizatorów, zaledwie około 4-5 tysięcy uczestników z organizacji lewackich, a według służb porządkowych jeszcze mniej, bo około dwóch tysięcy. Coś słabo zważywszy na mobilizację w szeregach zwolenników poprawności politycznej po popłochu jaki wywołał prawdziwy tłum, czyli stutysięczny Marsz Niepodległości z biało-czerwonymi flagami.

Garstka idąca w piątek przez Warszawę była słuszna dlatego stała się propagandowym „tłumem”. Poniedziałkowy tłum faktyczny, szli w nim w nowomowie medialnej „faszyści” i „bandyci”, słuszny nie był, więc został zmarginalizowany. Nagłaśniano tylko, że jego uczestnicy niszczyli miasto, dyszeli nienawiścią antyrosyjską, skandowali patriotyczne hasła i domagali się rozliczenia komuny, a to takie nietolerancyjne. Antykomunistyczne hasło z lat 90. „Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę” to nic innego jak jawne nawoływanie do nienawiści , nie to co poetyka miłości piątkowego „tłumu” w rodzaju: „Krematoria i swastyka, narodowców polityka”.

Histeryczne reakcje mainstreamu na manifestację z 11 listopada mają nam wbić do głowy, że za progiem czeka czarny pucz, albo i co gorszego. By odpocząć od laptopa wyszedłem więc na ulicę, by zobaczyć czy faszyści z kibolami, i innymi bandytami z trzymanymi w rękach pochodniami i odpowiednimi sztandarami nie idą już na Warszawę, tak jak Mussolini szedł na Rzym w 1922 roku. Ale nie, cisza, tylko wiewiórki hasały po dachu sąsiada. Uspokoiłem się, bo wcześniej przeczytałem w „Gazecie Wyborczej” tekst Jarosława Kurskiego pt. „III RP Weimarska”, przestrzegającego by „skrajnej prawicy” nie bagatelizować, gdyż jest to „siła poważna i groźna”. I nie są to tylko młodzież i kibice. „Podobne głosy można było usłyszeć w monachijskich piwiarniach przed nocą kryształową” - uderza w dramatyczne tony Kurski i przypomina, że narodowcy są antysemiccy, podpalają meczety, a Kościół nie reaguje.

Na trochę innym biegunie jest pisarka Joanna Bator, laureatka Nagrody „Nike”. Ona z kolei wstydzi się, że jest Polką. „Polska to jest straszny kraj, w którym do władzy dochodzą osoby, które są psychopatycznymi szkodnikami, napełnionymi nienawiścią i resentymentem.” - utyskuje. Boże mój, czy pisarka Bator nie zauważyła, że granice są otwarte? Jeśli jest jej tu źle i uważa, że lepiej być np. w Korei Północnej, może tam pojechać i tworzyć ku czci Kima. Po co się męczyć z nami psychopatami...

Mówiąc o „psychopatycznych szkodnikach” - co za określenie! -Bator nie miała bynajmniej na myśli np. Janusza Palikota, który co prawda u władzy jeszcze nie był, ale którego opinie zioną... tolerancją. Oto próbka, fragment felietonu Palikota pt.: „Stop faszystom!” na portalu natemat.pl: „Już niemal każdego dnia faszyści - narodowcy coś lub kogoś podpalą, pobiją, zagrożą, lub chociaż powydzierają gęby i poprzerywają spotkania, które ich zdaniem nie powinny się odbywać. Są jak pluskwy: poukrywani, pochowani, ale jeśli dać im żer, wyłażą z tych swoich szpar i nagle jest ich pełno. Nie możemy dalej udawać, że to tylko trudna młodzież i ich specyficzna forma wyrażania młodzieńczego buntu. Sfotografujemy mordę za mordą. Opublikujemy dane. Wywiesimy plakaty w miastach, dzielnicach , na ulicach – wszędzie tam gdzie żyją. Tam ich powiesimy, aby każdy widział z imienia i nazwiska kto jest faszystą. Będziemy na nich pluć, wsadzać do więzienia, gnębić w miejscu pracy.”

Czy nie jest to coś znajomego? Ależ tak, te chwyty były ćwiczone już za Stalina, Bieruta, Gomułki. Faszystami byli członkowie AK, WiN, NSZ, był nim rotmistrz Pilecki i każdy kto nie kochał nowego ustroju. Jak więc dużo trzeba było zmienić, by wszystko zostało po staremu. Taka sama propaganda i do złudzenia podobni do dawnych pożyteczni idioci.

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook