Jedynie prawda jest ciekawa

Chiński trop

29.05.2017

Wszystko wskazuje na to, że twórcy złośliwego oprogramowania WannaCry, które zostało wykorzystane 12 maja w olbrzymim cyberataku na światową sieć internetową, pochodzili z południowych Chin kontynentalnych, Hongkongu, Singapuru lub Tajwanu.

Dowodzi tego analiza treści komunikatu wyświetlanego przez WannaCry na ekranach zaatakowanych komputerów, która według ekspertów została napisana w języku chińskim, a następnie przetłumaczona na inne języki przez automatycznego tłumacza Google. Według Europolu atak dotknął wtedy 200 tysięcy osób i organizacji w co najmniej 150 krajach na świecie, a w tym celu wykorzystano złośliwe oprogramowanie ransomware, bazujące na narzędziach wykradzionych amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). O chińskim śladzie napisał 28 maja wychodzący w Hongkongu dziennik „South China Morning Post” w artykule „WannaCry hackers »were likely from southern China«”.

Prezydent Donald Trump podpisał 29 maja rozporządzenie wykonawcze dotyczące cyberbezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Obejmuje ono trzy główne obszary tematyczne: ochronę sieci federalnych, bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej oraz ogólne zasady użytkowania Internetu. W ostatnich latach USA – mimo coraz większych nakładów na cyberbezpieczeństwo – stały się celem ataków na ich sieci komputerowe przeprowadzanych, jak stwierdza dokument, przez wyspecjalizowane „komórki podlegające państwom zarówno wrogim wobec Stanów Zjednoczonych, jak i sojuszniczym”. Trump zapowiada, że chce skończyć z biernym przyglądaniem się narastającym zagrożeniom.

Po lekturze dokumentu trudno się oprzeć wrażeniu, że rozporządzenie skierowane jest nie tylko przeciw Rosji, ale także przeciw Chinom, które odpowiadają za najgroźniejsze cyberataki na USA. W maju 2013 roku chińscy hakerzy włamali się do amerykańskich wojskowych baz danych, wykradając plany ponad dwudziestu systemów uzbrojenia, w tym plany konstrukcyjne myśliwców F/A-18 i F-35, wielozadaniowego samolotu pionowego startu i lądowania V-22 Osprey, śmigłowca UH-60 Black Hawk, teleskopu obserwacji wywiadowczej, systemu rozpoznania dalekiego zasięgu systemów antyrakietowych Patriot PAC-3, THAAD oraz Aegis. Według wszelkiego prawdopodobieństwa Pekin stał także za największym cyberatakiem na rządowe komputery w historii USA w 2015 roku. Wykradziono wtedy wrażliwe dane ponad 21 milionów Amerykanów, w tym adresy oraz dane dotyczące zdrowia osób, które od 2000 roku były weryfikowane w związku z ich kandydowaniem na ważne stanowiska rządowe.

W świecie, który stał się globalną wioską opartą na szybkim obiegu informacji, potężne armie z nowoczesnym sprzętem konwencjonalnym przestały być podstawowym środkiem prowadzenia działań wojennych. Obecna wojna to wojna elektroniczna, której nieodłącznym elementem są właśnie cyberataki, przeprowadzane przez najlepszej klasy hakerów wykorzystywanych przez armie. Atak na cywilną i wojskową infrastrukturę informatyczną i przemysłową, powodujący paraliż systemów komputerowych instytucji najważniejszych dla bezpieczeństwa państwa oraz blackout poprzez unieruchomienie systemu energetycznego jest szybszy i znacznie skuteczniejszy.

Doktryny bezpieczeństwa państw – najważniejszych graczy na politycznej i militarnej szachownicy świata – za priorytetowe uważają zapewnienie bezpieczeństwa własnej cyberprzestrzeni. U nas ostateczną formę przyjęła jedynie „Doktryna Cyberbezpieczeństwa Rzeczpospolitej Polskiej” ogłoszona w styczniu 2015 roku przez kierowane przez gen. Stanisława Kozieja prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, która uzupełniała przyjęty przez rząd Donalda Tuska w 2013 roku dokument „Polityka Ochrony Cyberprzestrzeni RP”. Obecny zastój niepokoi.

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook