Jedynie prawda jest ciekawa

Burza w szklance wody

27.10.2013

Grzegorz Schetyna przegrał z Jackiem Protasiewiczem wybory na szefa dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej, w czym ponoć maczał palce były premier Jan Krzysztof Bielecki.

 Panowie po dżentelmeńsku podziękowali sobie za walkę, Protasiewicz zaintonował Schetynie „sto lat”, a ten ostatni odwdzięczył się zapewnieniem, że „zawsze jest tak, że najważniejsza jest PO”.
Bój o Wrocław stał się politycznym newsem dnia pod hasłem: frakcja Schetyny przegrała z frakcją Tuska, choć tak naprawdę ludzi to obchodzi tyle co nic. Dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z Polską Agencją Prasową zauważył, że porażka dotychczasowego dolnośląskiego barona „zamyka szansę doprowadzenia do porozumienia obozu Donalda Tuska z Grzegorzem Schetyną i jego zwolennikami”. Lider „Solidarnej Polski” Zbigniew Ziobro dodał w TVN24, iż „znając premiera, wszystko co niedobre dla Schetyny, dopiero się zaczęło. Teraz Schetyna jest marginalizowany i schodzi na dalszy plan.” 
To wszystko przyprawia o uśmiech politowania, gdyż po zmianie warty na Dolnym Śląsku wszystko zostanie po staremu, nawet jeśli zmieni się personalna otoczka. Platforma nadal więc będzie realizować swoją politykę i tylko media głównego nurtu dostały nową pożywkę, przy której wysiada „zamach” na Wojewódzkiego. Już widzę te dywagacje zapraszanych polityków i specjalistów od marketingu politycznego, czy będzie krwawa wendetta Tuska, któremu niedawny lider dolnośląskich struktur Platformy niejednokrotnie nadepnął na odcisk. Wspomniany dr Flis już przecież przepowiada, że być może ze Schetyną będzie tak jak z Gowinem. Były minister sprawiedliwości w Platformie już nie jest i ma zamiar odbudowywać Polskę w ramach jakiejś nowej formacji chadeckiej. Zwykłe mydlenie oczu, jak odbudowuje dał wyraz chociażby w sejmowym głosowaniu nad zniesieniem bankowego tytułu egzekucyjnego, głosując tak jak krytykowana przez niego PO . 
Podobnie skończy się ze Schetyną, gdyby przyszło co do czego. Będzie w PO, czy nie będzie, żadna dla nas różnica. Obecny konflikt jest więc burzą w szklance wody na użytek „Kowalskiego”, bo jeśli nie ma chleba, to należy dać ludowi igrzyska. Po co ma interesować się tym, dlaczego rząd Tuska sięga do rezerw Skarbu Państwa by spłacać z nich długi, czy zastanawiać się, jak dużą dostanie emeryturę w wyniku skoku ministra finansów Jacka Rostowskiego na kasę w OFE. Myślenie ludu jest niebezpieczne dla władzy, trzeba mu więc dać przedstawienie.
Grane jest to do znudzenia. Tworzenie koalicji AWS-UW, negocjacje na temat POPiS-u, zmiany personalne w partii Kaczyńskiego, czy rozpad lewicy w wyniku afery Rywina, są tylko pierwszymi z brzegu przykładami. Czy przyniosło to jakąkolwiek zmianę jakościową? Czy dało coś ujawnienie kolejnych afer? Nic, bo jakoś brak danych by jakiś baron paliwowy, czy inny „Grzechu”, czy „Rychu” poszli z torbami.
Piotr Jakucki 

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook