Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Blackout? Jakoś to będzie…

18.04.2016

W centrali jednej z izraelskich służb specjalnych można na ścianie wyczytać przestrogę, że aktom terroru nie można zapobiec, że można co najwyżej zminimalizować ich skutki.

Nie wiem, w jakim stopniu polskie służby są przygotowane na ewentualne ataki podczas szczytu NATO czy Światowych Dni Młodzieży, ale nawet jeśli założymy, że są one tu silne, zwarte i gotowe, to już skuteczna obrona Polski przed zmasowanym cyberatakiem na instytucje państwowe, sieci energetyczne, banki jest dziś w powijakach. Sparaliżowanie lotniska na Okęciu, wcześniejsze hakowania stron internetowych niektórych ministerstw tylko potwierdzają, że np. Rosja nie miałaby problemów z wywołaniem w Polsce blackoutu. A to właśnie Moskwa rozpoczęła cyberwyścig zbrojeń, dokonując w kwietniu i maju 2007 roku pierwszego w historii zmasowanego ataku na suwerenne państwo. Padło na Estonię. Podporządkowana Kremlowi organizacja „Nasi” zaatakowała strony internetowe rządu, parlamentu, ministerstw obrony i sprawiedliwości, partii politycznych, policji, szkół publicznych, dziennika „Postimees”, a największe estońskie banki – Hansapank i SEB Ühispank – musiały zawiesić transakcje on-line i wstrzymać transakcje zagraniczne. 

Podczas gdy świat przeznacza coraz większe sumy w budżetach na cyberobronę, Polska – co potwierdza raport Check Point ThreatCloud World Cyber Threat Map – jest najbardziej narażonym krajem w Unii Europejskiej na ataki cyberprzestępców i jako jedyny z naszej części Europy lokuje się w grupie pierwszych 50 państw świata najsłabiej zabezpieczonych pod tym względem. Lepsze od nas są m.in. Trinidad i Tobago, Tajlandia, Rwanda czy Portoryko. Nie mamy też co marzyć o osiągnięciu poziomu Czech i Słowacji, mających wskaźnik zagrożenia czterokrokrotnie niższy od Polski. By pozostać w naszym regionie, to do najbezpieczniejszych na świecie komputerów należą te znajdujące się na Łotwie, wyprzedzając nawet świetnie zabezpieczone urządzenia w Norwegii, Szwecji czy Finlandii. 
Piotr Trąbiński, ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych (NCSS) w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, w wypowiedzi dla portalu Cyberdefence24.pl nie pozostawia wątpliwości: „Jesteśmy zagrożeni cybernetyczną wojną hybrydową. To byłaby bardzo precyzyjna operacja, która wyłączyłaby państwo z cyberprzestrzeni na wielu płaszczyznach. Cele mogą być różne, np. infrastruktura krytyczna, instytucje finansowe, cele cywilne lub wojskowe, prywatne bądź publiczne. Mówimy o bardzo wielu scenariuszach i należy zakładać najgorsze z nich. Opublikowane ostatnio przez Ministerstwo Cyfryzacji założenia strategii cyberbezpieczeństwa oceniam pozytywnie, choć kilka elementów może budzić niepokój. Przede wszystkim zmarginalizowana jest rola Ministerstwa Obrony Narodowej. Wymiar wojskowy jest wspomniany tylko na początku dokumentu. Później MON pojawia się jako partner do dyskusji o kształcie cyberprzestrzeni. Zauważmy, że w innych krajach to właśnie ministerstwo właściwe ds. obrony jest stroną aktywną, jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo – ze względu na wiedzę i dostęp do większych środków, w tym środków przymusu. Instytucje cywilne są co najwyżej partnerami. Tu jest zupełnie na odwrót. Niedobrze, że pomysł na centralny organ cyberbezpieczeństwa rozważany jest w oderwaniu od MON (…). Polska jako flankowe państwo NATO i Unii ma wyjątkowe znaczenie strategiczne i dlatego powinniśmy mieć specyficzne rozwiązania w kwestii cyberbezpieczeństwa. Nie można budować cyberbezpieczeństwa w oderwaniu od kwestii geopolitycznych. Nasza sytuacja jest specyficzna i rozwiązania w tej materii powinny to uwzględniać”.

Jest co prawda „Doktryna cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej” z 22 stycznia 2015 roku, przygotowana przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Bronisława Komorowskiego, ale ma ona charakter czysto teoretyczny. Co prawda wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski zapowiedział 8 kwietnia podczas I Polskiego Forum Cyberbezpieczeństwa CYBERSEC PL, że cyberbezpieczeństwo ma być jednym z priorytetów ujętych w strategii MON, ale poinformował jednocześnie, że przedstawi informacje o zaawansowaniu prac… w przyszłym roku. 

Szkoda, by prowizorka i w tej dziedzinie okazała się najtrwalsza, bo żartów przecież nie ma. Gadi Evron, izraelski ekspert ds. bezpieczeństwa, ocenił, że rosyjskie cyberataki z 2007 roku sprawiły, że „za pomocą cyberbomby Estonia została niemal zepchnięta do epoki kamiennej”.

Piotr Jakucki

Autor bloga

Jakucki-Piotr

Piotr Jakucki

Dziennikarz i publicysta, m.in. „Nowy Świat”, „Gazeta Polska”, w latach 1995-2010 redaktor naczelny tygodnika „Nasza Polska”, „Głos Polski” (Kanada), „Goniec” (Kanada), „Kurier Chicago” (USA), korespondent radia „Sami Swoi. W porannym rytmie” (Chicago).

Najczęściej czytane na blogu

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook