Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przegrał futbol, wygrał Blatter

31.05.2015

Kongres FIFA miał przebiegać jak zwykle, miło i bezboleśnie, a został zdominowany przez aresztowanie tuż przed rozpoczęciem obrad jej siedmiu czołowych działaczy przez FBI. pod zarzutami korupcyjnymi na około 100 milionów dolarów.

Oskarżenia o transfer łapówek objęły też 12 największych banków w Stanach. Gruszek w popiele nie zasypuje i Szwajcaria, która niezależnie od Amerykanów wszczęła własne śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości przy przyznaniu Rosji i Katarowi praw do organizacji dwóch kolejnych mundiali.

Tu może być ciekawie, a nawet bardzo ciekawie. Amerykańska telewizja Fox News wzięła bowiem pod lupę wydatki światowej federacji piłkarskiej oraz komitetu ds. organizacji mundialu w Katarze w 2022 roku. Ustaliła, że obie te organizacje przelały wielkie kwoty w latach 2009-2014 na konto fundacji byłego prezydenta USA Billa Clintona: FIFA kierowana przez Seppa Blattera wpłaciła co najmniej 50 tysięcy, a komitet organizacyjny — od 250 tysięcy do miliona dolarów. Z ujawnionych przez dziennikarzy dokumentów finansowych fundacji Clintona wynika, że w ostatnich latach trafiło do niej też, tym razem bezpośrednio od rządu katarskiego, nawet 5 milionów dolarów. Bez dwóch zdań, FIFA wespół z Katarem sowicie opłacały byłego prezydenta USA — który wtedy był honorowym członkiem rady FIFA i zajmował się lobbingiem na rzecz przyznania USA organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej w 2018 lub 2022 roku — by z tego lobbowania się wycofał. Podziałało, bo te mundiale ostatecznie dostały Rosja i Katar. Prasa amerykańska już snuje przypuszczenia, że pojawienie się Clintona w kręgu futbolowej korupcji może pogrążyć kampanię prezydencką jego żony — Hillary. Taka futbolowa Clintongate?

O aferach, kupowaniu imprez, przekupstwie chodziły słuchy w świecie futbolowym od dawien dawna, o czym wielokrotnie mówił Jan Tomaszewski. A prezes PZPN Zbigniew Boniek już podczas obrad w Zurychu wspomniał w jednym z wywiadów o tym, że przed rozpoczęciem jednej z konferencji w recepcji na uczestników czekały — jako upominek od organizatorów — wypchane pieniędzmi koperty.

By daleko nie szukać w przeszłości. W 2010 roku Anglicy przegrali wyścig o prawo organizacji mistrzostw świata w 2018 roku. Junji Ogura, jeden z dwudziestu dwóch członków FIFA, którzy wybierali gospodarza imprezy, ujawnił wtedy BBC, że porażkę Anglików spowodowały złe relacje z Komitetem Wykonawczym FIFA, a kluczowe znaczenie miało mieć opublikowanie przez media na Wyspach informacji o sprzedaniu głosu przez dwóch działaczy z Tahiti i Nigerii. Wewnątrz Komitetu Wykonawczego miało dojść do prawdziwej burzy, ale tylko dlatego że sprawa w ogóle ujrzała światło dzienne.

A „drukowanie” meczów podczas mistrzostw świata? Na ostatnim mundialu też można było mieć wątpliwości co do bezstronności niektórych arbitrów, ale jeden z najbardziej ewidentnych przykładów ustawiania meczu miał miejsce w 2002 roku podczas mundialu w Korei Płd. i Japonii. W 1/8 finału ekwadorski sędzia Byron Moreno pozbawił Włochów zwycięstwa nad Koreą Płd., nie uznając dwóch goli zdobytych prawidłowo przez „Azzurrich” i wyrzucając bez powodu z boiska Francesco Tottiego. Po remisie 1:1 w regulaminowej części spotkania Korea strzeliła tzw. złotą bramkę w dogrywce i awansowała do ćwierćfinału.

Dla porządku już dodam, że mimo skandalu stanowisko obronił Sepp Blatter. Blatter, dowodzący światowym futbolem od 1998 roku tak deklarował delegatom: „Dziękuję, że zaakceptowaliście mnie, że pozwoliliście dowodzić tą łodzią nazywaną FIFA przez kolejne cztery lata. Zawrócimy ją w kierunku brzegu”. Czyżby? Wcześniej nieudolnie tłumaczył, że przecież we wcześniejszych kadencjach nie mógł kontrolować wszystkich przez cały czas. Bardziej więc przekonuje mnie portugalski piłkarz Luis Figo, tak komentujący wybory: „Dziś był kolejny czarny dzień w Zurychu. Dzisiaj FIFA wiele straciła, ale przede wszystkim przegrał futbol i każdy, kto się naprawdę o niego troszczy (...). Pan Blatter wiedział i tolerował korupcję i sam mógł w tym sam uczestniczyć, ponieważ ma zdolność do prowadzenia FIFA".

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook