Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska w budowie?

22.05.2012

Co zostawią po sobie Donald Tusk, minister Sławomir Nowak, minister Jacek Rostowski, czy prezydent Warszawy?

Przedwojenny minister skarbu i wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski w ciągu trzech lat wybudował na terenach dotkniętych bezrobociem Centralny Okręg Przemysłowy.

Edward Gierek, który zaczął rządzić Polską po przaśnej erze komunistycznej szarości z lat Gomułki pozostawił po sobie m.in. autobusy na licencji francuskiego Berlieta, Dworzec Centralny, Wisłostradę, Trasę Łazienkowską, trasę Warszawa – Katowice, nie mówiąc już o nowoczesnych zakładach przemysłowych. Odbudowano też Zamek Królewski w Warszawie.

Następni pierwsi sekretarze obciążyli potem górnika z Belgii winą za zadłużenie Polski, ale niezależnie od wszystkiego jedno nie ulega wątpliwości. Dekada Gierka była ostatnim okresem rozwoju PRL. Zresztą jeśli chodzi o zadłużanie, to rekordzistą jest Donald Tusk. Gierek to przy nim mały kaliber.

Za Jaruzelskiego, ale także już po tzw. odzyskaniu niepodległości w 1989 r. i powstaniu Rzeczypospolitej postępuje już głównie zwijanie kraju, że przypomnę tylko upadek powstałego jeszcze w ramach COP radomskiego „Łucznika”. Przykro aż było oglądać przy okazji Nocy Muzeów w Pałacu Mostowskich produkowaną m.in. w „Łuczniku” i VIS-ie polską broń oraz rodzime – nowoczesne jak na czasy PRL – wyposażenie techniczne. Dziś producentów już nie ma, gdyż najczęściej zbankrutowali, nie wytrzymując reform Balcerowicza i rządów tzw. liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego, mających tyle wspólnego z liberalizmem gospodarczym i wolnym rynkiem, co Korea Północna z demokracją.

Lech Kaczyński, jako prezydent stolicy, pozostawił po sobie, poza np. poprawą bezpieczeństwa mieszkańców (to wtedy urzędników Straży Miejskiej „wygoniono” zza biurek na ulice, by pilnowali porządku na, a miasto objęto monitoringiem) m.in. Muzeum Powstania Warszawskiego, otwarte w 60. rocznicę wybuchu tego zrywu niepodległościowego, powitane przez Powstańców, którzy na obchody zjechali z całego świata, ze łzami wzruszenia i wdzięcznością. To Muzeum nie mogło powstać wcześniej, konieczności upamiętniania Bohaterów Warszawy nie widziały kolejne ekipy rządzące miastem z ramienia Unii Demokratycznej (oraz jej klonów z Platformą Obywatelską włącznie) i SLD. Wtedy w centrum uwagi były różnego rodzaju spółki z udziałem krewnych i znajomych królika oraz – bodajże jedyny na świecie – tunel wzdłuż rzeki!

O Muzeum Powstania Warszawskiego piszę dlatego, gdyż 17 maja prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zlikwidowała jego Radę Powierniczą, która byłą rękojmią niezależności placówki i w której skład wchodzili m.in. urzędnicy powołani jeszcze przez Lecha Kaczyńskiego. Odtąd Muzeum jest już podporządkowane bezpośrednio Ratuszowi i pani prezydent, a jakie będą tego efekty, można się spodziewać. Skoro rządząca miastem PO bez oporów doprowadza właśnie do upadku Warszawską Operę Kameralną, słynną w największych salach koncertowych świata z wykonań dzieł Mozarta, to świadectwo jakie po sobie zostawił Lech Kaczyński tym bardziej może znaleźć się na celowniku. Przecież o prezydencie poległym 10 kwietnia 2010 r. pamięć ma zniknąć raz na zawsze.

Co więc zostawią Donald Tusk, minister Sławomir Nowak, minister Jacek Rostowski, czy wspomniana prezydent Warszawy? Choćby autostrady-widma, urywające się w polu, no i stadion we Wrocławiu wybudowany na Mistrzostwa Europy. Niby jest z nim wszystko w porządku, tyle że tuż obok miało powstać centrum handlowe. Nie powstało, a że został olbrzymi dół – no to zostanie przykryty olbrzymim billboardem reklamującym zawody. Pewnie po to, by nie straszyć kibiców. Miał być skok cywilizacyjny, jest tania prowizorka.

 Ale przede wszystkim, by pozostać przy obiektach sportowych, mamy maszkarę pod tytułem Stadion Narodowy, psujący architekturę miasta. Aż strach spojrzeć z Placu Zamkowego w dół. Przepiękną do niedawna jeszcze panoramę zakłóca bryła przypominająca pleciony kosz, już zresztą mocno zabrudzony od spalin. W normalnym państwie ktoś trafiłby za to do prokuratora, nad Wisłą pewnie zostanie wypłacona sowita nagroda, tak jak dzielnym budowniczym którzy nie wybudowali autostrad na Euro.

Julia M. Jaskólska

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook