Jedynie prawda jest ciekawa

Pobili się dwaj… towarzysze

28.03.2015

Grzegorz Napieralski idzie na wojnę sądową z Leszkiem Millerem. „Pozywam tych ludzi, którzy uważają SLD za własny folwark, a Miller uważa partię za swoją prywatną. Przez kilka tygodni ważyliśmy z prawnikami racje i wszyscy jednym głosem powiedzieli, że zostały złamane przepisy, wewnętrzne przepisy partii" – mówi.

Miller milczy i czeka na wyrzucenie przez sąd partyjny Napieralskiego z partii po wcześniejszym zawieszeniu go za krytykowanie jedynie słusznej linii, czyli m.in. za wystawienie w wyborach prezydenckich Magdaleny Ogórek. Dzieje się więc na lewicy, tak jak to miało miejsce po wypłynięciu afery starachowickiej, a zwłaszcza po aferze Rywina, gdy SLD podzieliło się na kilka frakcji.

Spór Napieralski-Miller wpisuje się z automatu w kampanię wyborczą, która wbrew pozorom nie musi mieć charakteru dwubiegunowego, to jest ograniczać się do rywalizacji pomiędzy Bronisławem Komorowskim i Andrzejem Dudą. Mamy więc kryzys na lewicy, i tu bój Napieralskiego z Millerem to jedna z odsłon, a przejście do kolejnej rundy, to jest zebranie wymaganych stu tysięcy podpisów tylko przez Magdalenę Ogórek i Janusza Palikota to druga.

Najważniejszym jednak wyróżnikiem jest pierwsza po 1989 roku tak liczna reprezentacja prawicy konserwatywnej, ruchu narodowego oraz kandydatów antysystemowych takich jak Paweł Kukiz, który może stać się czarnym koniem tych wyborów. Jeszcze nie tak dawno wiele osób pukałoby się w czoło słysząc, że wymagane podpisy zbiorą Paweł Kukiz, reżyser Grzegorz Braun, kandydat Kongresu Nowej Prawicy Jacek Wilk, czy lider Stronnictwa Narodowego Marian Kowalski. A gdyby jeszcze ktoś się założył, że konserwatyści będą mieć dwóch pretendentów do fotela prezydenckiego? Tymczasem Janusz Korwin-Mikke co prawda jest dziś liderem partii KORWiN, czyli Koalicji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja, ale ta wypączkowała z Kongresu Nowej Prawicy, w którym schedę po Korwinie przejął m.in. Wilk. Jeśli do tego tandemu dodamy jeszcze Mariana Kowalskiego, który miał przygodę z Unią Polityki Realnej, czyli partią-matką tak KNP jak i KORWiN, to wyjdzie na to, że najbardziej stałe w swoich poglądach gospodarczych środowisko ma tu trzech reprezentantów. Już choćby to świadczy o tym, że wahadło polityczne przechyla się w kierunku eurosceptycyzmu, suwerenności narodowej, czy liberalizmu gospodarczego z minimalną rolą państwa.

Gdy przeglądałam informacje o przemeblowaniach politycznych w Europie, to trafiłam na wiadomość, że w najbliższych wyborach departamentalnych poniesie klęskę Francuska Partia Komunistyczna. Według sondaży faworytem jest Front Narodowy, zaś komuniści mogą stracić poważną część swojego aparatu i sieć radnych lokalnych, w tym co najbardziej dla nich bolesne podstołeczny departament Val de Marne, nazywany „czerwonym przedmieściem Paryża”. Słowem – idzie nowe.

U nas ze wskazaniem na prawidłowość, że o ile antysystem się rozwija, o tyle system, jak na razie, w tym konkretnym przypadku -lewica-się zwija.

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook