Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kolumbowie pod Arsenałem

26.03.2013

Tacy ludzie jak „Rudy”, „Alek”, „Anoda” są wzorem patriotyzmu.

Był 26 marca 1943 roku, gdy o 17.30 sekcja Jana Rodowicza „Anody” obrzuciła butelkami z benzyną na skrzyżowaniu ulic Bielańskiej i Długiej niemiecki samochód-więźniarkę, którą z siedziby Gestapo w Alei Szucha na Pawiak przewożono 21 więźniów. Tak rozpoczęła się Akcja pod Arsenałem o kryptonimie „Meksyk II”, w wyniku której uwolniono m.in. harcmistrza Jana Bytnara „Rudego”.

Ta jedna z najbardziej brawurowych akcji Polskiego Państwa Podziemnego została zorganizowana przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów. Brało w niej udział 28 harcerzy. Całością dowodził Stanisław Broniewski „Orsza”, a bezpośrednio Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Skatowany podczas śledztwa na Gestapo „Rudy” zmarł cztery dni po akcji, w wyniku odniesionych ran, śmierć ponieśli też Aleksy Dawidowski „Alek” i Tadeusz Krzyżewicz „Buzdygan”. W kwietniu 1943 roku wywiad AK zidentyfikował głównych sprawców śmierci „Rudego”, wspólnie torturujących go w Alei Szucha. Wyrok śmierci sądu podziemnego został wykonany na SS- Oberscharführerze Hubercie Schulzu oraz SS-Rottenführerze Ewaldzie Lange. Wojnę przeżyło, zaledwie, jedenastu uczestników akcji, dwóch w tym „Anoda” zostało zamordowani przez komunistów.

Akcja pod Arsenałem opisana została w „Kamieniach na szaniec” Aleksandra Kamińskiego, a w wyśmiewanym dziś często PRL powstał znakomity film Jana Łomnickiego pod takim tytułem. W III RP, gdzie ograniczana jest nauka historii ojczystej, a za wykładnię najnowszych dziesiątków lat służą filmidła typu „Pokłosie”, na taki obraz nie byłoby szans. Toż to nieeuropejskie, a poza tym godzi w przyjaźń polsko- niemiecką, przypominającą już wieczny sojusz z ZSRR wpisany do konstytucji PRL w 1976 roku. Znakomity film o generale „Nilu” z genialną kreacją Olgierda Łukaszewicza jest jednym z nielicznych wyjątków potwierdzającym regułę. 

O wydarzeniach u zbiegu Bielańskiej i Długiej w zasadzie napisano wszystko. Może więc to żaden temat wart zachodu? Odwrotnie, trzeba o tym pisać. Tacy ludzie jak „Rudy”, „Alek”, „Anoda” są wzorem patriotyzmu. Ostatnio, m.in. w kontekście sprofanowania jej krakowskiego pomnika, zaczęto mówić o Danucie Siedzikównie – „Ince”, młodziutkiej łączniczce oddziału „Łupaszki”, zamordowanej przez komunistów w więzieniu UB w Gdańsku w 1946 roku wraz z inną legendą II Konspiracji – Feliksem Selmanowiczem, „Zagończykiekm”. 

O harcerzach z „Szarych Szeregów” i innych młodych konspiratorach mówi się – za książką Romana Bratnego – jako o pokoleniu Kolumbów. W domyśle – pokoleniu straconym. Na takie stawianie sprawy nie ma zgody. Ci młodzi ludzie dojrzewający w II Rzeczypospolitej, liżącej się z ran po wojnie i obronie granic przed bolszewizmem, przeszli przyspieszony kurs wchodzenia w dorosłość we wrześniu 1939 roku. I swój egzamin z patriotyzmu, wyniesionego z domu, szkoły i kościoła, zdali celująco, tak w okresie okupacji niemieckiej jak i sowieckiej. I dlatego mieli zostać zapomniani. Prostowanie zafałszowań rozpoczęto dopiero w okresie rządów PiS i prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Powstała wówczas m.in. w zasadzie dziś już nieistniejąca Scena Faktu Teatru Telewizji, w której powstały spektakle o „Ince”, czy o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Zmieniła się polityka orderowa w efekcie której „Rudy”, jak i wielu innych bohaterów walki z Niemcami i komunistami, po wielu latach został doceniony po odznaczeniu go przez prezydenta Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. 

Powie ktoś, że przyszła nowa władza i wróciło stare. Pewnie w znacznej mierze tak, ale tamten wysiłek, utworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego, przywracanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych nie poszedł na marne. Rosnąca popularność grup rekonstrukcyjnych to nie jakiś hit jednego czy dwóch sezonów, ale pewna postawa wyrażająca się między innymi właśnie  silnym utożsamianiem się z ojczystymi dziejami, kulturą, to takie życie historią. Z badań wynika, że na przykład dla wielu byłych harcerzy uczestnictwo w grupach rekonstrukcyjnych odtwarzających wydarzenia o okresu powstania warszawskiego stanowi między innym okazję manifestowania postawy patriotycznej.

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook