Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Faszyzm na koszt podatnika

17.11.2013

Jerzy Szumczyk, student gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, popełnił „nieobyczajny wybryk”.

W połowie października ustawił wykonaną przez siebie rzeźbę przedstawiającą sowieckiego żołnierza gwałcącego ciężarną kobietę obok pomnika czołgu T-34 przy głównej ulicy przelotowej Gdańska – al. Zwycięstwa. Rzeźba została usunięta następnego dnia, a o zarzutach dla autora ze strony Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz poinformowała 14 listopada Informacyjna Agencja Radiowa.

Okazuje się, że dzielni śledczy z Gdańska-Wrzeszcza rozpatrywali nawet, czy artysta nie popełnił przestępstwa polegającego na nawoływaniu – poprzez prezentowanie rzeźby – do nienawiści na tle różnic narodowościowych (sic!), jak również czy nie doszło do „znieważenia miejsca publicznego urządzonego w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego.” Skończyło się na tym, że prokuratura uznała że zostały popełnione dwa wykroczenia. Sprawa została przekazana policji, a Szumczyk stanie przed sądem. Grozi mu 1500 złotych grzywny, areszt, ograniczenie wolności lub nagana. Pomyślmy jednak, co by było gdyby stróże sprawiedliwości uznali że jednak „nawoływał” i „znieważył”? Pewnie kilka lat by chłop przesiedział. Tak czy owak, przypadek Szumczyka – prokuratura mogła przecież sprawę umorzyć np. za znikomą szkodliwość społeczną czynu – mówi, że obowiązuje wizja braterstwa broni rodem z „Czterech pancernych i psa”, w których nawet Szarik był „sowietsko-polskij”. „Sołdaty” nie gwałcili kobiet, nie mordowali cywilów i AK-owców, nie rabowali, tylko wyzwalali i bohatersko ginęli z okrzykiem „Za Polszu!”. Nie było czekania z bronią u nogi po drugiej stronie Wisły podczas powstania warszawskiego, a potem nie było Smiersza, obławy augustowskiej... O tym cicho sza, gdyż pewnie to też „znieważa pamięć ponad 600 tys. żołnierzy radzieckich, poległych w walce o wolność i niepodległość Polski”, by zacytować oburzonego ambasadora Rosji Aleksandra Aleksiejewa.

Wymiar sprawiedliwości wykazał się tu stachanowską gorliwością i czujnością. Podobnie w iście stachanowskim stylu... nie zauważa np. „dzieł” Piotra Uklańskiego, które znieważają symbole narodowe Polski oraz propagują faszyzm, a przynajmniej o te przestępstwa się ocierają. Jego najnowsza rzeźba pt.: „Deutsch-Polnische Freundschaft” przedstawia połączenie godła Polski z godłem hitlerowskich Niemiec. Jak łatwo się domyśleć dla autora polski patriotyzm, wyrażający się m.in. szacunkiem dla symboliki narodowej to w gruncie rzeczy faszyzm, co zresztą potwierdza portal artmuseum.pl. „Przedstawienie polskiego orła pomieszane jest z hitlerowską gapą, to znów pytanie o źródło siły drzemiącej w niektórych znakach. Dlaczego estetyka (i ikonosfera) hitlerowska jest źródłem odniesień dla ruchów narodowych w Polsce, kraju szczególnie poszkodowanym przez nazistowskie Niemcy? W tym kontekście praca ta staje się przewrotną przestrogą przed rodzimym faszyzmem, przed powiązanymi z nim ksenofobią i rasizmem.” - czytamy na portalu. Ta „przewrotna przestroga” została zakupiona za pieniądze podatników przez stołeczne Muzeum Sztuki Nowoczesnej, będące, jak można przeczytać w Wikipedii, „narodową instytucją kultury” i będzie tam wystawiana. Można się nią napawać i nawracać na drogę antyrasistowskiej cnoty.

Przeglądając instalacje Uklańskiego dochodzę do wniosku, że patriotyzm jest jego fobią. Stąd bierze się zrównywanie współczesnej Polski z nazistowskimi Niemcami i straszenie faszyzmem, a poza tym to przepustka na salony. W 1998 roku była ekspozycja „Naziści”, czyli cykl 164 kolorowych fotosów z filmów, w których aktorzy ubrani w hitlerowskie mundury, wcielali się w role niemieckich oficerów. W ubiegłym roku „artysta” wspiął się piętro wyżej z instalacją „Polska Über Alles”, czyli podłogą złożoną ze świecących paneli jak w dyskotece, oraz ścianami z naklejonymi portretami aktorów w nazistowskich mundurach, i zawieszonym na tych portretach godłem Polski. Teraz znów mamy dwa orły w jednym. Co dalej? Obóz koncentracyjny z polską flagą?

Co łączy czerwonoarmiejca gwałcącego kobietę w ciąży z orłem wkomponowanym w „gapę”? Tylko to, i aż to, że przed sądem stawia się artystę, który pokazuje prawdę historyczną, a salonowy skandalista obrażający nasze godło i propagujący symbolikę nazistowską spokojnie wystawia swoje prace w galeriach finansowanych przez państwo. Czy mam przez to rozumieć, że państwo polskie propaguje faszyzm?
 

Julia M. Jaskólska

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook