Jedynie prawda jest ciekawa

Dobra zmiana na drogach

01.04.2017

W Wierzbicy na obwodnicy Serocka 26-letni Mariusz P. jechał nissanem z trzema pasażerami z szybkością 147 km/h, mając 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po zatrzymaniu i sprawdzeniu w policyjnej bazie danych okazało się, że nie ma uprawnień do kierowania.

W Łącku policjanci zatrzymali kierowcę opla z trzema promilami alkoholu we krwi, który potrącił idącą po chodniku osiemnastolatkę, uderzył w budynek i uciekł z miejsca wypadku. Również on zdążył już wcześniej za jazdę po pijanemu stracić prawo jazdy.

To jedynie dwa przypadki z ostatnich dni marca, za które odpowiadają pijani kierowcy. Z drugiej strony według statystyk osoby siadające za kółkiem na tzw. podwójnym gazie w ostatnich latach stanowiły zaledwie odsetek sprawców wypadków. W 2014 roku wszyscy nietrzeźwi użytkownicy ruchu drogowego – a więc nie tylko kierowcy, ale także rowerzyści czy piesi – spowodowali 10,1 procent zdarzeń. Zginęło w nich 14,7 proc., a rannych zostało 9,5 proc. wszystkich ofiar. Rok 2013 był nieco gorszy. Nietrzeźwi użytkownicy dróg wzięli udział w 11,2 proc. wypadków, w których śmierć poniosło 15,5 proc. ogółu ofiar, a rannych zostało 10,8 proc.

Nie można również pomijać faktu, że bardzo często odpowiedzialnymi za wypadek są pijani i nieoznakowani rowerzyści i piesi poruszający się po zmroku poboczami dróg w terenie niezabudowanym czy rolnicy kierujący traktorami lub kombajnami bez świateł. Nie oznacza to jednak, że problemu jeżdżących po pijanemu lub pod wpływem narkotyków nie należy traktować z całą surowością.

Nowelizacja kodeksu karnego przyjęta 23 marca przez sejm zakłada zaostrzenie kar dla kierowców, którzy pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego spowodowali wypadek zakończony ciężkim uszkodzeniem ciała ofiary lub śmiercią. Obowiązujące 9 miesięcy pozbawienia wolności ma zostać podniesione do minimum 2 lat bez możliwości odbycia tej kary w zawieszeniu. Ucieczka przed policją nie będzie już traktowana jako wykroczenie, ale jako przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności z obligatoryjnym odebraniem prawa jazdy. Recydywa będzie równoznaczna z wyższym wyrokiem.

Mam nadzieję, że senat nie wprowadzi do ustawy żadnych łagodzących zmian, a prezydent ją podpisze. Jest to może jakiś sposób, by obok dróg wyrastało mniej krzyży.

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook