Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Coraz lepszy klimat dla biznesu”

05.02.2015

Gdzie jest ta faktyczna słoneczna pogoda dla przedsiębiorcy, bez biurokracji, tysiąca i jednego papierka do wypełnienia, fiskalizmu do entej potęgi?

Polska, jak wynika z najnowszego rankingu Global Benchmark Complexity Index, przygotowanego przez firmę TMF Group, wypada najgorzej w Europie i zajmuje 75. miejsce na 81 badanych państw świata pod względem stopnia skomplikowania i niejasności przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej. Wygrywa, co można już uznać za prawidłowość, Nowa Zelandia, a my lądujemy gdzieś w ogonie za Kazachstanem, Salwadorem Nikaraguą, Gwatemalą, czy Ekwadorem. A żeby było jeszcze weselej tak zachwalaną przez Bank Światowy i ekipę PO-PSL perłę środkowowschodniego kapitalizmu prześcignęła nawet rządzona przez komunistów Wenezuela.
„Mamy w Polsce coraz lepszy klimat dla biznesu. Najlepszy, jeśli chodzi o kraje członkowskie Unii Europejskiej z Europy Środkowej. Warto przypomnieć, że ranking Doing Business to obiektywna miara warunków prowadzenia działalności gospodarczej i konkurencyjności Polski. Obiektywna, bo nie tworzy jej rząd, nie tworzy opozycja, nie tworzą media, ale renomowana instytucja międzynarodowa, jaką jest Bank Światowy” – mówiła w październiku ubiegłego roku premier Ewa Kopacz. Komentowała w ten sposób wyniki badania, w którym okazywało się, że jesteśmy wyspą szczęśliwości wśród krajów Europy Środkowej gdyż to u nas najłatwiej się prowadzi biznes bez niepokojenia przez państwo. Zajęliśmy co prawda ogólnie 32. miejsce przed Słowacją, Czechami i Węgrami, ale otrąbiono z radością fakt, że zmniejszył się dystans dzielący Polskę od liderów, czyli Singapuru, Nowej Zelandii, Hongkongu i Danii. Bo przecież jeżeli Bank Światowy, wobec którego jesteśmy spolegliwi jak diabli, ogłasza nasz sukces to on jest rzeczywisty. Tym bardziej, że dzieje się to pod rządami Platformy Obywatelskiej i PSL, za których coraz łatwiej zakłada się nowe firmy, pozyskuje inwestorów, kredyty, płaci niskie podatki i ZUS.

Bank Światowy zachwalał więc jak to jest dobrze: nie trzeba już rejestrować działalności gospodarczej w Państwowym Inspektoracie Pracy, prostsze jest pozyskiwanie zezwoleń na budowę, i tak dalej. Jak to wygląda w rzeczywistości wie chyba każdy, kto zdecydował się rozkręcić własny biznes. To niewydolne „jedno okienko”, czy znów podwyższona, teraz już dobrze ponad tysiączłotowa, składka ZUS, co oznacza, że w ciągu roku niektórzy przedsiębiorcy będą musieli zapłacić blisko 700 złotych więcej. Szczegółowe dane podał we wrześniu ubiegłego roku miesięcznik „Forbes”, podkreślając że w ciągu 14 lat składki ZUS dla przedsiębiorców uległy podwojeniu. A do tego biurokracja, traktowanie w urzędach petenta jak intruza, niespójność i sprzeczność przepisów, długotrwałe załatwianie formalności rodem z XX wieku, a więc czekanie miesiącami na różnego typu decyzje, zaświadczenia, odpowiedzi na wnioski co odbywa się na papierze w zasadzie bez pośrednictwa internetu oraz e-maili.

Nic więc dziwnego, że Polacy mają dość tego „coraz lepszego klimatu dla biznesu” i rejestrują firmy poza Polską, najczęściej w Wielkiej Brytanii, gdzie można to zrobić góra w ciągu kilku dni. Nad Tamizą odpowiednik ZUS-u to w przeliczeniu około 60 złotych miesięcznie, a wartość przychodu zwolnionego do podatku wynosić ma w tym roku 10 tysięcy funtów, czyli w zależności od kursu około 50 tysięcy złotych.


Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook