Jedynie prawda jest ciekawa

A mury rosną

29.08.2015

Od stycznia już ponad 300 tysięcy imigrantów z Syrii i innych państw przedostało się przez Morze Śródziemne do Europy, zwłaszcza do Grecji i do Włoch.


Od stycznia już ponad 300 tysięcy imigrantów z Syrii i innych państw przedostało się przez Morze Śródziemne do Europy, zwłaszcza do Grecji i do Włoch. Europa — mimo istniejących i ponoć działających programów unijnych — z tym sobie zupełnie nie radzi. Nic więc dziwnego, że coraz częściej pojawiają się postulaty zahamowania tej coraz większej fali.

Na ekranach telewizorów codziennie widzimy a to koczujące tłumy w skleconych naprędce obozach dla uchodźców, a to bitwy z siłami policyjnymi, a to znów próby forsowania kolejnych granic przez grupy Syryjczyków czy Libańczyków, by dostać się np. do Niemiec. Wszystko z nieodłącznym dramatem dzieci i kobiet, pokazywanym zawsze, i to właśnie ten obrazek ma wywołać bezkrytyczne współczucie widza. To, co portal Defence24.pl nazywa wręcz „terroryzmem emocjonalnym”, który prowadzi do „bezrefleksyjnego, opartego na emocjach, nacisku opinii publicznej na władze, by kontynuowały politykę, która jest katastrofalna w skutkach”.

Katastrofalna dlatego, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, czym ta migracja skończy się dla Europy. Rozumiem przyczyny desperackiej ucieczki tych ludzi, ale jednocześnie nie potrafię być bezkrytyczna i nie zwracać uwagi na taki „drobiazg”, że tak naprawdę nie wiemy, kto do Europy się przedostaje. Ilu wśród nich zwykłych ludzi, a ilu terrorystów spod znaku Państwa Islamskiego.

Europa się więc broni. W Niemczech, do których do końca roku ma trafić około 800 tysięcy imigrantów, co prawda złagodzono właśnie przepisy dotyczące ich przyjmowania, ale jednocześnie szef niemieckiego MSZ Thomas de Maiziere ostrzegł, że w przypadku dalszej fali imigrantów do Niemiec konieczne może być wycofanie się ze strefy Schengen. A to dlatego, że niektórzy członkowie Unii Europejskiej nie chcą przyjmować uchodźców. Za to właśnie skrytykował Polskę, Republikę Czeską i państwa bałtyckie kanclerz Austrii Werner Faymann. Spotkało się to z natychmiastową ripostą czeskiego premiera Bohuslava Sobotki, który oświadczył, że system kwotowy nie jest żadnym rozwiązaniem, jedynym jest zakończenie walk w Syrii i Libii i nad tym właśnie musi skoncentrować się Unia. Ponadto konieczne jest zapewnienie ochrony zewnętrznej granicy unijnej i wdrożenie skutecznej polityki repatriowania ludzi, którzy nie uzyskali w UE azylu. A jeszcze dalej poszedł czeski wicepremier i minister finansów Andrej Babisz, żądający natychmiastowego zamknięcia zewnętrznych granic strefy Schengen i chronienia jej przed napływem migrantów, m.in. przez wojska NATO.

Nie ma co się czarować. Im więcej imigrantów będzie przybywać na Stary Kontynent, tym więcej murów będzie powstawać w Europie. Początek dały Węgry, które stawiają właśnie mur na granicy z Serbią, by uniemożliwić przepływ imigrantów przez Węgry, głównie z Syrii i okolic. Łotwa, kraj tranzytowy dla nielegalnych imigrantów z Azji Środkowej i Dalekiego Wschodu, których celem jest Skandynawia, buduje mur na granicy z Rosją.

Ale mury, które mają zatrzymać nielegalnych imigrantów nie są domeną europejską. Antymeksykański mur od dekady stawiają Stany Zjednoczone, a światowym rekordzistą w tego typu budowlach jest Izrael, wpierw odgradzając się od Palestyny, Libanu, Syrii, a teraz tworząc bariery graniczne lokowane na granicach z Egiptem i — w przyszłości —z Jordanią dla ochrony przed terrorystami z Państwa Islamskiego. Nie można tez zapominać np. o Arabii Saudyjskiej, która rozpoczęła swoją inwestycję, czyli budowę niemal 1000-kilometrowego systemu barier na granicy z Irakiem.

Jacek Kaczmarski śpiewał, że „mury runą”. Owszem, w Europie runęły, ale na krótko. Teraz rosną, bo nikt nie chce u siebie imigrantów i ewentualnych terrorystów. Europa więc nie będzie już nigdy taka jak przedtem. Nie dziwi też, że poszczególne państwa chcą bronić swej tożsamości i bezpieczeństwa i realizują politykę taką jak Orban na Węgrzech. A ponadto widać już, że Europę czeka podział na trzy skłócone obozy polityczne: antyimigracyjną prawicę, skrajną lewicę, dążącą za wszelką cenę do realizacji projektu multi-kulti oraz salafitów, zmierzających do obalenia demokracji i do islamizacji Europy.

Słowa kluczowe:

imigracja

,

imigranci

,

imigrant

,

islam

Autor bloga

jaskolska

Julia Jaskólska

Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook