Jedynie prawda jest ciekawa

Tu trzeba lać w mordę!

05.05.2015

Wszyscy jesteśmy winni temu, że w Polsce panoszą się podłe kreatury i zwykli złodzieje.

Winni jesteśmy temu, że tchórze tacy jak Czuchnowski udają dziennikarzy, że zdrajcy pokroju Palikota zasmradzają świadomośc milionów ludzi. Szemrane typki z chewry Tuska narzuciły swoje knajackie obyczaje, a niepolskie media upowszechniają ten smród. Droga kariery lokaja podlizującego się Merkel stała się marzeniem pozbawionych charakteru naśladowców.

 Pozwalamy na to, żeby bezkarnie uprawiali swoje procedery, a jak już się nadto skompromitują mogą sobie odejść w ciepłe błotko nakradzionych fruktów – winni jesteśmy temu, że chewra żyje sobie w anielskim spokoju i pogardza „mniej zaradną” resztą społeczeństwa.

Mógłbym wymienić cały szereg postaci, które powinny siedzieć w kryminałach, a spokojnie wygrzewają się w swoich domach z  ogrodami i basenami.

Znam nawet taką szuje, która odebrała sobie łapówkę poprzez legalne zlecenia dla swojej firmy, która była monopolistą na świadczone przez siebie usługi w Krakowie. Był monopolistą tak długo, aż odebrał całą swoją łapówkę. W świetle prawa jest czysty i żadnego znaczenia nie ma fakt, że przy okazji był kapusiem i kapował opozycję w Polsce i w Niemczech.

Jesteśmy winni bierności przy kradzieżach państwowego mienia.

Właśnie PO doprowadziło do przejęcia Polskich Kolei Linowych przez nieznany fundusz luksemburski. Oszukano przy tym mieszkańców całego Podhala. W trakcie sprzedaży wmawiano góralom, że samorządy będą miały znaczący udział w nowej firmie, która zakupi PKL.

Prywatyzacji przeciwstawiał się wieloletni dyrektor PKL wobec czego Platforma Obywatelska po prostu wyrzuciła go ze stanowiska i przywiozła sobie „w teczce” nikomu nieznanego kelnera, który przeprowadził wszystkie przygotowane przez PO plany.

Były burmistrz Zakopanego Majcher (nomen omen) razem z PO przeprowadził tą operację ( samorządy mają 0,4 procenta udziałów w nowej firmie Polskie koleje Górskie).

Dziś wszyscy na Podhalu czują się wystrychnięci na dudków.  Górale jednak to nie platformiane lemingi, nie tchórzliwe urzędasy, trzęsące się ze strachu przed groźniejszym spojrzeniem idioty szefa.

Tu każdy zna wartość ziemi, każdy wie, że ziemia to wolność, ziemia to dziedzictwo, ziemia to ojczyzna. 

W przyszłym roku szykowany jest skok na ostatnią polska własność – ziemię.  Wykradziono Polsce banki, zniszczono polskie media zastępując je tiefauienowskimi czy niemieckimi, zmieciono z powierzchni ziemi polski handel zastępując go geszefciarstwem z różnych źródeł. Rozwalono przemysł, została nam tylko ziemia.

Jeśli będzie trzeba staniemy – my Podhalanie – z bronią w ręku, aby jej bronić. Jak „Ogień” prać w pysk zdrajców i obcych agentów.

Reżyser i filmowiec z nowotarskiego Kowańca Wojtek Jachymiak zainicjował kampanię „Nie rzucim ziemi”. Właśnie z Podhala odezwał się mocny głos w obronie polskiej własności. Czym bowiem będzie Polska bez ziemi w polskich rękach? Udawanym krajem w zarządzie niemiecko – ruskim?

Nie pora teraz na publicystyczne wywiwasy, na kręcenie noskami wykonywane przez warsiawskich publicystów, także tych udających opozycyjne zdania.

Francuskie pieski niech sobie poszczekują – nas nie obchodzi ich głos – bo to pisk przestraszonych pinczerków.

Tu trzeba chłopów, tu już trzeba lać w mordę.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook