Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sprzątanie podwórka

19.12.2015

Na moim podwórku królował pewien typ, który podporządkował sobie większość towarzystwa. Narzucił swoje reguły, niepokornych straszył, czasem kogoś pobił.

Trwało to do momentu, aż na osiedle sprowadził się nowy chłopak. Nie wiedział jakie panują na nim układy i już pierwszego dnia wszedł w konflikt z osiedlowym terrorystą. 

Ku naszemu zdumieniu nie ustąpił mu, a gdy ten usiłował zmusić go siłą do przestrzegania jego praw, po prostu mu wlał.

Od tego dnia chuligan zmalał, skarlał, stał się obiektem drwin i cicho przemykał pod ścianami bloków.  Nigdy już nie powróciły jego rządy.
W naszej Polsce od dwudziestu pięciu lat niepodzielnie rządziła "Gazeta Wyborcza" i jej świta. Ona stworzyła salon, elitę i prawa do przestrzegania, którego zmuszała wszystkich siłą, szantażem lub groźbą społecznego ostracyzmu. To "GW" dyktowała co jest mądre, ciekawe, popularne i co ma wartość. Jej protegowani wygrywali wybory. Inne media posłusznie ustawiły się w ordynku Wielkiego Naczelnego.
Aż przyszedł rok 2015 i salon "GW" przegrał wybory prezydenckie i parlamentarne. 

Publiczność zamarła w oczekiwaniu na to czy nowy obóz rządzący będzie miał na tyle siły, aby przestać słuchać dogmatów płynących z ulicy Czerskiej w Warszawie.

Pierwsze posiedzenia parlamentu to niestety bójka z tym osiedlowym chuliganem, nie jest łatwo.

Na razie chuligan dostał tęgie lanie, ale nie poddaje się - grozi, szantażuje, nadyma się aby przestraszyć wszystkich wokół. Chuligan obrósł w piórka - ma sporo pieniędzy i wielu silnych kumpli na obcych osiedlach. 
Kiedy jednak proces ozdrowieńczego lania przechyli szalę na korzyść obozu niepodległościowców chuligan będzie chciał kupić zwycięzców, obłaskawić ich, a także podstępnie podzielić.
To będzie kolejny trudny etap walki.
Jeśli i on przyniesie sukces, ludzie przejrzą na oczy - po kilku latach nie będą mogli uwierzyć, że dali się zastraszyć i omotać takiej kreaturze.

Przyjdzie czas, że nikt nie będzie w stanie uwierzyć, ze zespół tak wynaturzonych i głupich w istocie poglądów, stereotypów i bredni był w stanie wyznaczać drogę dużemu narodowi.

To jeszcze przed nami, ale już dziś - z wielkim ukontentowaniem - zauważam, że chuligan realnie zaczął się bać. Jego władczy dotąd ton przechodzi w jazgot i skomlenie. On już się boi, wie bowiem co traci i wie także, że po tej bójce pozostanie mu już tylko przemykanie chyłkiem pod murami.

Każda choroba musi się kiedyś skończyć, chyba że jest to choroba śmiertelna. Tego jednak po Polakach bym się nie spodziewał.

Czasem terapia bywa bolesna, trudna, pełna nawrotów choroby. Kiedy jednak na horyzoncie już majaczy zdrowy świt...pozostaje jedynie - z pełna determinacją - kończyć proces leczenia.

Potem nastąpi proces bolesnej rekonwalescencji. Cóż, tak to już nas Stwórca urządził.

Pierwsza dawka ozdrowieńczych medykamentów już została wstrzyknięta, teraz ważne aby nie zniweczyć jej lekkomyślnością, alkoholem korupcji, zarazkami oportunizmu i truciznami kłamstwa.
Warto.
"GW" już zaczęła rozpaczać nad swoja, coraz trudniejsza, sytuacją ekonomiczną. Mobilizuje swoich ludzi do puczu, buntu przeciwko ozdrowieńczej kuracji.
To nieuniknione. Jeśli ktoś myślał, że nie będzie bolało, to jest niepoprawnym fantastą.
Odsuniecie "GW", jej kaprawych sióstr TVN, "Polityki", "Newsweeka" i dalszej próżniaczej rodziny, żerującej na straszeniu, dzieleniu i wzbudzaniu złych emocji od realnego wpływu na władzę w Polsce jest zbyt pięknym zadaniem, aby mogły je zniweczyć małe swary, drobne potknięcia i niezaspokojone ambicje.
Idzie lepsze - trzeba tylko spokoju, determinacji i zagryzienia warg.
Niech sobie plują, straszą, przeklinają...już nie maja siły aby z powrotem zagnać nas do obory, która dla niepoznaki nazwana została Trzecią Rzeczpospolitą.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook