Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Reguły walki

30.11.2015

Żarty - jeżeli kiedykolwiek były - właśnie się skończyły. Sieroty po "Okrągłym stole" przystąpiły do wściekłego ataku.

Nie będą przebierać w środkach, bo dla nich to jest racja przetrwania. Ich III RP właśnie zaczęła topnieć, ale pamiętajmy - to potężna góra lodowa. Nie dość, że ciągle jeszcze rzuca swój ogromny cień, to jeszcze wciąż posiada ogromne możliwości.

Tu niestety nie ma pola manewru.

Oni traktują to jak wojnę, nigdy nie pogodzą się z umniejszeniem swoich wpływów.

Oni, czyli beneficjenci "okrągłego stołu", ci którzy ukradli walkę "Solidarności".

Zaatakują ze wszystkich stron - z lądu, morza i powietrza.

Będą żłobić korytarze wewnątrz naszego świata, judzić, podpuszczać, szczuć.

Skorzystają ze wszelkich możliwości i wszelkiego wsparcia.

Nie zawahają się sprzymierzyć z wrogami Polski.

To nie tylko Targowica, to niesłychanie złośliwa i niebezpieczna narośl na polskim organizmie.

Piszę te słowa świadomy znaczeń jakie za nimi stoją.

Minął jednak moment próby budowy wspólnoty także z nimi. Odrzucili wyciągniętą dłoń z pogardą. Uważają nas za hołotę, obywateli drugiej kategorii.

Reguły wojny są inne niż prawidła pokojowego uzgadniania stanowisk.

Oni nie mają zamiaru nawet na milimetr ustąpić, nie wykazują dobrej woli - po prostu nie chcą porozumienia.

Jedyna ugoda z nimi polega na natychmiastowym oddaniu władzy przez obóz patriotyczny i pokornym nachyleniu karku pod ich rozzuchwalone jarzmo.

Wypowiedzieli nam bezwzględną wojnę.

Użyją wszystkich instrumentów, które posiadają. Posuną się do każdej manipulacji, byle tylko ich medialna przemoc była skuteczna.

Posiadają dobra armię: media, "opiniotwórcze salony", celebrytów wypromowanych na moralne autorytety (czasem byłe hotelowe prostytutki, które teraz pełnią rolę szacownych matron).  Mają głośne nazwiska, poparcie wielu wpływowych kręgów na Zachodzie, mają pieniądze - mają więc to wszystko, co PRL tak pracowicie przygotowywał do "transformacji". Operacja utworzenia III RP trwała przez całe lata osiemdziesiąte, dlatego układ utrzymał sie przez dwadzieścia pięć lat i miał trwać nadal - pomimo wymierania jego założycieli.

Zdobyliśmy się na zuchwałość odsunięcia ich od władzy, więc teraz musimy przyjąć na siebie cały impet rozwścieczonego Mordoru.

Dysponujemy chwilową przewagą - mamy prezydenta, mamy rząd - jak głęboko jednak sięgają nasze tabory, nasze materialne zaplecze?

Przeciwko zorganizowanej sile ataku ancien regime posiadamy tylko pospolite ruszenie.

To prawda, że okrzepłe w wieloletnich bojach, twarde, zdolne do ponoszenia wyrzeczeń - ale jednak niezorganizowane, nie ustawione w bojowym szyku.

Zaatakują z zewnątrz i...od wewnątrz.

Postpeerelowska bezpieka już przystąpiła do montowania frondy wewnątrz zwycięskiego obozu. Pojawią się radykałowie ostatniej minuty, nawciskają agenciaków, dywersantów i oszustów w szeregi chwiejnego jeszcze obozu nowego rządu. Będą mnożyć prowokacje, kreować afery, poddawać bezlitosnej presji liderów naszego obozu.

Nie silę się na obiektywizm, bowiem sytuacja jest nader poważna. Ich planem jest obalenie prezydenta i rządu w ciągu najbliższego półrocza.

Nigdy nie liczyli się z demokracją, przyjmowali jej sztafaż tylko w momentach gdy udawało się przechylić szalę na swoja stronę. Teraz - w imię obrony demokracji - zdobędą się na najbardziej podłe chwyty.

Walka z nimi, to nieustanne samoograniczenie się, wstąpienie do zakonu. Każdą słabość wykorzystają, każde potknięcie, rozbębnią na cały świat.

Oni już rozpoczęli antypolską konspirację.

Oni to środowiska służb specjalnych, wysocy oficerowie naraz odstawiani od żłobu, propagandyści z "GW", TVN, TVP, Polsatu i reszty polskojęzycznego rynku medialnego, oligarchowie wyrośli na esbeckich i wojskowych koneksjach, kapitał bezkarnie dotąd rabujący polskie społeczeństwo.

Już powstał ogromny fundusz służący wywróceniu nowych władz.

Juz pojawili się nowi "niepokorni": Lis, Olejnik, Żakowski, Sekielski, Morozowski, Pochanke, Kraśko....stroją się w szaty prześladowanych, biorąc do kieszeni dziesiątki tysięcy złotych.

Uaktywniono agenturę wewnątrz PiS...

Jak sie zatem bronić, jak walczyć?

Po pierwsze wszyscy, zaciskając zęby, musimy stanąć w obronie legalnej władzy.

Pucz "okrągłostołowców" właśnie trwa. 

Chcą nas zastraszyć, medialnym nahajem znów zagonić do kąta. Ruszyła najlepsza bolszewicka tresura w mediach.

Ten pucz zagraża nie tylko polskiej demokracji, zagraża po prostu Polsce. Jeśli wygrają - utracimy resztki naszej niepodległości.

Musimy błyskawicznie pozbawić ich stanowisk i wpływu na państwowe instytucje.

Walka z puczem musi się zacząć od higienicznego uporządkowania zaplecza.

Musimy zabrać im państwowe pieniądze. Musimy pozbawić ich wpływu na media publiczne. W ogóle bój o kształt rynku medialnego może zadecydować o rezultacie tego starcia.

Z TVP natychmiast należy usunąć takich ludzi jak czołowy propagandysta TVP (operujący z cienia) Andrzej Godlewski, jak Jacek Snopkiewicz (pierwszy szef postpeerelowskiego "Dziennika Telewizyjnego"), jak facet od "mokrej roboty" w TVN Tomasz Sekielski, jak Piotr Kraśko, Tomasz Lis, całe kierownictwo i wydawcy TVP Info, szef "dwójki" Kapuściński, szefowa TVP Kultura Janowska, szef TVP Historia - Doroszuk... jednym słowem należy tam wymienić całe kierownictwo aż do szczebla uczciwych prawowników (których w TVP, a wiem to z własnych doświadczeń, jest większość).

W służbach specjalnych należy wyeliminować nie tylko oficerów z postkomunistycznym rodowodem, ale także ludzi z "korporacji Bartłomieja Sienkiewicza", którzy - po 1990 roku - zgodzili się na budowanie nowej policji politycznej zamiast tworzenia profesjonalnego wywiadu i kontrwywiadu niepodległej Polski.

Najbliższe tygodnie będą decydujące - albo uda się nieodwracalnie złamać PRL w strukurach niepodległej Polski, albo zmiany ugrzęzną w tężejącym błocie oporu ludzi ancien regime.

Nie ma mrugania okiem, udawania że spór toczy sie tylko na medialne potrzeby.

To naprawdę jest poważna walka.

Ciągle zatem nie mogę zrozumieć polityków PiS biegających - jak kot z pęcherzem - do TVN i służących tam za worki do treningu dla postpeerelowców.

Jedynie bojkot tefauenowskich studiów może doprowadzić do realnych efektów. To stacja skrajnie zaangażowana w obronę postkomunistycznych przywilejów.

W walce z bojówkarzami Michnika i Waltera nie może być żadnych kompromisów. To oni narzucili nam logikę: wszystko, albo nic.

Ta właśnie logika musi stać się przyczyną ich klęski.

Do tego potrzebna jest jednak konsekwencja w działaniu i świadomość powagi sytuacji.

To nie jest zabawa. Tak poważnej walki nie toczyliśmy jeszcze od 1990 roku.

Jeśli zostaniemy pokonani, nie oczekujmy współczucia, bo nikt nie okaże współczucia Polsce.

Porażka teraz, to skazanie się na niesławną pamięć naszych dzieci i wnuków.

Wiem, że to wszystko brzmi bardzo patetycznie, ale musimy uświadomić sobie powagę sytuacji.

Teraz juz nie ma odwrotu - albo przejdziemy po nich do przodu i stworzymy podwaliny normalnego państwa, albo damy się rozbić i z powrotem zagnać do postkolonialnego chlewu.

Stać nas na rzeczy niepodległe, ale najpierw musimy rozbić siłę postpeerelu.

Oni boją się bardziej niż my. Oni mają o wiele więcej do stracenia.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook